Bez wątpienia najdłużej działającą w Rawiczu firmą rodzinną była Fabryka Maszyn, założona w 1862 r. przez Johannesa Linza. W posiadaniu rodziny Linzów firma znajdowała się do 1945 r. , czyli 83 lata. Zakład kilkukrotnie zmieniał nazwę i asortyment produkcji, jej tradycje kontynuuje „Gazomet”, w tym samym miejscu co Fabryka Maszyn (ul. Sarnowska 2). Biorąc pod uwagę cały ten czas, jest to już 163 lata.
Ponad 100 lat przy obecnej ul. Wojska Polskiego 10 istniał zakład fotograficzny. Pierwsze o nim dane pochodzą z 1880 r. Przez cztery lata zakład prowadził B.H. Fraustädter - Atelier Helios. Później zmieniały się zarówno nazwy ulicy, zakładu i właściciele, ale miejsce pozostało to samo. Po 1945 r. Czesław Płóciennik przejął zakład jako „Foto - Gwiazda” (później Foto Atelier) i w rękach rodziny Płócienników pozostał przez ok. 50 lat. Z początkiem lat 60. firmę prowadziła córka Czesława, Elżbieta Płóciennik, a od ok. 1975 r. do lat 90., syn Wenancjusz Płóciennik. Do dzisiaj można na budynku zobaczyć reklamę Foto Atelier. Inne rawickie firmy rodzinne również mają się czym pochwalić.
Apteka Miejska i Radziecka - w cieniu radzieckiego imperium?
Na zachodniej pierzei rawickiego rynku mieści wiele zabytkowych kamienic. Jedną z najciekawszych jest budynek opatrzony napisem: „APTEKA MIEJSKA I RADZIECKA”. Jej historia sięga prawie początków powstania miasta. Ewenementem jest fakt, ze w tym samym miejscu od prawie 380. lat działa sklep o medyczno-zdrowtnym asortymencie. Ponad 90 lat apteka była wsysalnością rodziny Teska.
Po śmierci założyciela Rawicza, Adama Olbrachta Przyjemskiego, kolejny właściciel Aleksander Mikołaj Kostka z Sztemberga w 1645 r. zatwierdził przywilej lokacyjny. Zezwolił magistratowi Rawicza na wybudowanie apteki. Władze miasta, na mocy tego zezwolenia, zatrudniły pierwszego „farmacopolę”. Pierwszym aptekarzem zatrudnionym przez miasto był Joachim Staudner . Mimo licznych trudności i sporych wydatków, wybudował od podstaw aptekę. Przestała działać podczas wojen szwedzkich, gdyż zabrakło lekarstw, a sam budynek groził zawaleniem. Kolejny właściciel Rawicza, Jana Opaliński, za odbudowę apteki nadał Joachimowi Staudnerowi do niej dziedziczne prawo. Zabronił wystawiania innych aptek, a także sprzedawania i sprowadzania do miasta lekarstw i ziół. Zakaz nie obejmował ,,aromat”, które mogli sprzedawać także korzennicy. Zioła na ból zębów sprzedawać można było jedynie na ustawowych jarmarkach. Joachim Staudner został także uwolniony od podatków i czynszu od domu mieszkalnego na okres dwóch lat. Po kilku latach rawicką aptekę przejął Wilkener, a od 1687 r. nowy przywilej na prowadzenie apteki otrzymał Jerzy Libman. W 1692 r. nową aptekę na polecenie magistratu wybudował Jakub Sauer. W Rawiczu do końca XVIII wieku wybudowano jeszcze jedną aptekę. W 1793 r. w mieście były dwie apteki, również dwie w Sarnowie.
Przed 1920 r. właścicielem „APTEKI MIEJSKIEJ I RADZIECKIEJ” był D. Gramse. Używał rachunków z nagłówkiem: „Kgl. 1645 priv. Stadt- und Rats - Apotheke, Rawitsch, Markt No. 85” (Królewska Uprzyw. 1645 Apteka Miejska i Radziecka). Po odzyskaniu niepodległości właścicielem obiektu został (od 1923 r.) Tadeusz Teski (stosował pieczęć o treści „PRZYW. APTEKA MIEJSKA w Rawiczu, Tadeusz Teski, Rynek 35, Tel. 80”). Rodzina pana Teskiego opiekowała się apteką do 1951 roku, to jest do czasu jej upaństwowienia przez Zarząd Aptek (późniejszy „Cefarm”). Ciekawostką jest fakt, że w czasach PRL-u, napis „APTEKA MIEJSKA I RADZIECKA” skrzętnie zakryto wielkim neonem, z lakonicznym napisem „Apteka”.
W1990 r. budynek (bez asortymentu aptecznego) powrócił do dawnych właścicieli - p. Teskich. Do 2016 r. tzw. „paraaptekę” Para-Farm (zioła i leki naturalne) prowadziła wnuczka Tadeusza Teski - Maria Teska. Od tego czasu w tym miejscu działa prowadzony przez Annę Jankowiak sklep zielarski Natur-Farm (sprzedaż detaliczna wyrobów farmaceutycznych).
Przymiotnik „radziecka” pochodzi od słów „rada miasta, radny, radźca”, a nie jak często jest kojarzony, od Związku Radzieckiego. Nazwa zawierała w sobie zobowiązania miasta i apteki. Była miejska bo udzielała wysokich ulg na leki dla biednych wystawione przez radę miasta, radziecka, gdyż właściciel apteki miał prawo zasiadać w Radzie Miejskiej jako radny.
Sklep cukierniczy LENA - kontynuacja rodzinnych tradycji
Słodki Sklep LENA (Wojska Polskiego 24), prowadzony przez Jarosława Pawlaka, kontynuuje blisko stuletnią rodzinną tradycję cukiernico-piekarską. W okresie międzywojennym Jadwiga i Brunon Pawlak prowadzili „kolonialkę”(sklep spożywczo-przemysłowy) przy ul. Paderewskiego 37 (obecnie Wojska Polskiego, sklep odzieżowy Bartek), który założyli jego rodzice.
Na początku lat 30-tych przenieśli sklep w inne miejsce - Wojska Polskiego 19 (była Piekarnia Kurasiak, obok zegarmistrza ), a 1936 r. zaczęli budować dom na skrzyżowaniu ul. Wojska Polskiego i Kopernika. Tam tez uruchomił swoja nową „kolonialkę”.
Po wybuchu II wojny światowej Brunon Pawlak jako członek Obrony Narodowej* walczył pod Kutnem . W listopadzie 1939 r. dostał się do niemieckiej niewoli i trafił do fortu w Toruniu. Do domu wrócił w 1945 r.
W czasie okupacji cała nieruchomość przy Berlinerstrasse 24 (obecnie Wojska Polskiego) z całym asortymentem została skonfiskowana przez Niemców i przekazana Karlowi Glatzowi, który był żołnierzem niemieckim rannym na froncie i w dowód zasług otrzymał przydział nieruchomości w Rawiczu .
Jadwiga Pawlak wraz z synem Mieczysławem zamieszkała u swoich rodziców przy ulicy Fridrichstrasse (obecnie ul. Wazów) i pracowała w swoim byłym sklepie jako sprzedawczyni.
Po II wojnie światowej w lipcu 1945 r. Jadwiga i Brunon Pawlakowie odzyskali dom i znów otworzyli sklep kolonialny. W końcu 1949 r. sklep ponownie został odebrany z całym towarem, lecz tym razem przez państwo polskie i oddany Powszechnej Spółdzielni Spożywców, a potem trafił w ręce Miejskiego Handlu Detalicznego. Brunon Pawlak poszedł do pracy w swoim wyuczonym zawodzie - był kowalem w „Gazomecie”.,
Dopiero po zmianach polityczno - społecznych w 1989 r. sklep ponownie wrócił do rodziny Pawlaków. Wnuk Brunona, syn Mieczysława, Jarosław Pawlak*, otworzył Słodki Sklep „LENA” . Od 2000 r. nawiązał współprace z Cukiernią „JOKER” z Miejskiej Górki. Z rodziną Pawlak związana jest również Piekarnia Toporski w Masłowie (założona w 1933 r. przez Wincentego Toporskiego). Wyroby tej firmy, którą teraz prowadzi Paweł Toporski, wnuk Wincentego, są dostępne w sklepie LENA.
*Jarosław Pawlak to znany w Rawiczu pasjonat fotografii, który zdobył popularność dzięki utrwalaniu uroków miasta i regionu na zdjęciach, a także dzięki swojemu działaniu, jak uratowanie świątecznej gwiazdy z wykopu na rawickim rynku. Pasję do fotografowania zaszczepił w nim Marian Klimaszewski - nauczyciel Szkoły Podstawowej nr 1, przez wiele lat prowadzący kółko fotograficzne przy rawickim domu kultury. .
Od kilkunastu lat Jarosław Pawlak fotografuje miejsca i budynki znajdujące się w starym mieście. Nie są to zdjęcia przypadkowe, ale wykonane w tym samym miejscu, gdzie zrobiono je kilkadziesiąt lat temu. Projektuje również pocztówki z widokami Rawicza, kalendarze oraz magnesy.
Jarosław Pawlak w swoich zbiorach posiada mnóstwo zdjęć różnych miejsc i obiektów wykonanych podczas poszczególnych pór roku. Czasem „nakłada” elementy starych fotografii na te nowe, ilustrując w ten sposób na jednej ilustracji różne okresy historyczne.
Prace Jarosława Pawlaka eksponowane były na kilku wystawach, dokumentujących życie w Rawiczu. Rozsławił miasto w całej Polsce, gdyż jego zdjęcia były pokazane w TVP INFO, TVP 1, poznańskim Teleskopie i Polsat News.
Poszczególne albumy tematyczne ze zdjęciami Jarosława Pawlaka, można zobaczyć na Facebooku - https://www.facebook.com/jprawicz/photos_albums
* Obrona Narodowa - ochotnicza formacja wojskowa I RP, istniejąca w latach 1937-1939. Była zorganizowana w systemie brygad i półbrygad przyporządkowanych dowództwom okręgów korpusów ( DOK), a następnie konkretnym armiom Wojska Polskiego.
Cukiernia w tym samym miejscu działa już ponad 80 lat
Jedną z najstarszych cukierni i piekarni w obrębie ziemi rawickiej jest firma rodzinna Skupin. Założył ją w 1945 r. Antoni Skupin, który wraz z małżonką Anną powrócił po wojnie do rodzinnego Rawicza.
Antoni Skupin z zawodu był piekarzem, uczył się u mistrza Kiepuly w Rawiczu. Pracę rozpoczął w funkcjonującej w czasie wojny piekarni przy ul. 17-go Stycznia 10 w Rawiczu. W 1959 r. najstarszy syn Antoniego, Bogdan, rozpoczął naukę rzemiosła cukierniczego we Wrocławiu u mistrza Jeziorka. Po zakończeniu szkoły i zdaniu egzaminu czeladniczego w 1962 r. Bogdan powrócił do piekarni ojca, by rozpocząć wprowadzanie produkcji cukierniczej . W 1970 r. Bogdan uzyskał dyplom mistrza cukiernictwa i ukończył Technikum Spożywcze, a od 1974 r. zaczął prowadzić rodzinną firmę. W 2008 r. przeszedł na emeryturę i pozostawił firmę swym spadkobiercom. Zmarł 16 listopada 2015 r. wieku 73 lat
Po latach wyroby cukiernicze zyskały sobie duże grono stałych klientów, dlatego w 1986 r. piekarnia i cukiernia zmieniła się w firmę produkującą tylko wyroby cukiernicze. Dużą rolę w prowadzeniu firmy w tym okresie odegrała Urszula, żona Bogdana. Od 1998 r. firma Skupin przekształciła się w spółkę Cukiernia ANNA, która pod tą nazwą funkcjonuje do dzisiaj.
Tradycję cukierniczą kontynuuje córka Bogdana i Urszuli, Anna, która ukończyła studia w zakresie Hotelarstwa i Gastronomii oraz uzyskała dyplom mistrzowski w zakresie cukiernictwa. Firma prowadzona jest do dzisiaj przez Annę Skupin-Sierpowską i jej męża Tomasza Sierpowskiego, którzy wracając do tradycji przywrócili wypiek wyrobów piekarskich. Warto dodać, iż nazwa Cukiernia „ANNA” nadana została na cześć żony Antoniego, która wraz z mężem wkładała całe serce i duży trud w prowadzenie powojennej piekarni. .
Cukiernia wciąż poszerza asortyment, wprowadzając nowe wzory, pomysły i smaki. Uczestniczy w wielu targach, spotkaniach branżowych i konferencjach. Pracownicy cukierni ukończyli szkolenia z zakresu dekoracji tortów w stylu angielskim, produkcji marcepanu i czekolady.
Wyroby Cukierni „ANNA” były wielokrotnie nagradzane. Co roku w marcu, podczas Gali Liderów Powiatu, burmistrz Grzegorz Kubik, wraz z pozostałymi włodarzami powiatu, nagradza liderów gmin. W 2019 r. uroczystą galę z gminnego kalendarza wykreślił COVID-19, ale nagrody laureatom roku Gminy Rawicz zostały wręczone. W kategorii Laur Przedsiębiorczości laureatem została Cukiernia „ANNA” - Anna Skupin-Sierpowska, Tomasz Sierpowski. Ewenementem jest fakt, że jeden ze sklepów firmowych z zapleczem produkcyjnym, jest prowadzony od 1945 r. w tym samym miejscu.
Źródła: Archiwum „Życia Rawicza”, Henryk Pawłowski „Staromiejski przewodnik - Rawicz”, Archiwum Jarosława Pawlaka, https://cukierniaanna.pl, Informacja Turystyczna MZR, Bractwo Kurkowe w Rawiczu
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.