Rawickie obchody, które poprowadził brygadier Krzysztof Skrzypczak, emerytowany funkcjonariusz KP PSP w Rawiczu, stały się żywą lekcją historii. Uroczystość zgromadziła nie tylko przedstawicieli służb mundurowych i klas wojskowych z I LO, ale przede wszystkim rodziny tych, których komunistyczny system próbował wymazać z kart dziejów.
Symbolika daty i tragiczna historia
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ustanowiony z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przypada 1 marca nie bez powodu. To właśnie tego dnia w 1951 roku w warszawskim więzieniu na Mokotowie wykonano wyroki śmierci na przywódcach IV Zarządu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.
- Uzasadnienie dołączonego do projektu ustawy głosiło, że postanowienie święta jest wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji patriotycznych, za krew przelaną w obronie Ojczyzny - przypomniano podczas uroczystości.
Rawicz - symbol stalinowskich represji
Podczas apelu przywołano nazwiska wielkich postaci polskiego podziemia, które cierpiały w Rawiczu, m.in. Kazimierza Pużaka, przewodniczącego Rady Jedności Narodowej, zamordowanego w tutejszym więzieniu w 1950 roku. Szczególnie poruszającym momentem było powitanie rodziny Antoniego Godziewskiego, rawiczanina straconego w 1946 roku, którego życiorys widnieje na pamiątkowej tablicy.
Burmistrz Rawicza, Grzegorz Kubik, w swoim przemówieniu podkreślił, że styczeń 1945 roku nie przyniósł upragnionego spokoju, lecz nową falę strachu i represji.
- Rawickie więzienie stało się symbolem epoki, symbolem systemu, który niszczył biografie, który próbował wymazać ludzi z pamięci, który chciał, aby po nich pozostało milczenie. (...) Wolność trzeba szanować, wolność trzeba chronić, wolność trzeba budować pracą i odpowiedzialnością - mówił Grzegorz Kubik.
Przesłanie dla młodych pokoleń
Obecność klas mundurowych oraz pocztów sztandrowych szkół powiatu rawickiego stała się fundamentem wystąpienia posła Jana Mosińskiego. Zwrócił on uwagę na okrucieństwo procesów pokazowych i próbę ukrycia miejsc pochówku bohaterów.
- Spychano ich do bezimiennych grobów, zasypywano wapnem, żeby nawet szczątki po nich nie pozostały. Mieli nie pozostać, ale powstali i zwyciężyli. (...) Pragnę was prosić, abyście jako ludzie młodzi pamięć o bohaterskich żołnierzach wyklętych nieśli w swoje dorosłe życie - apelował Jan Mosiński.
Uroczystość zakończyła się wspólną modlitwą poprowadzoną przez księdza prałata Wojciecha Prostaka oraz złożeniem kwiatów i zniczy w miejscach pamięci narodowej.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.