Świętowanie zaczęło się zgodnie z tradycją
Tegoroczne dożynki w Roszkowie rozpoczęły się mszą świętą u Ojców Franciszkanów na Goruszkach. Następnie uczestnicy przenieśli się na plac za świetlicą wiejską, gdzie o godz. 19.00 odbyły się tradycyjne przyśpiewki dożynkowe.
Organizatorami dożynek byli: sołtys, rada sołecka, koło gospodyń wiejskich oraz ochotnicza straż pożarna. Wydarzenie było bardzo dobrze zorganizowane. Nie zabrakło także pysznego poczęstunku. Na uczestników czekały lokalne przysmaki, które były dodatkową okazją do wspólnego biesiadowania i rozmów.
Zabawa trwała do rana
Po części oficjalnej przyszedł czas na to, na co wielu uczestników czekało najbardziej – zabawę taneczną. O muzyczną oprawę wieczoru zadbał DJ Kewin, który skutecznie zachęcał kolejne osoby do wyjścia na parkiet.
Trzeba przyznać, że frekwencja dopisała. Wśród uczestników można było spotkać osoby w różnym wieku – od najmłodszych po seniorów. Parkiet przez długie godziny był pełen tańczących, a atmosfera z każdą godziną robiła się coraz lepsza. Uśmiechy na twarzach uczestników najlepiej pokazywały, że mieszkańcy Roszkowa oraz okolic potrafią się wspólnie bawić.
Muzyka, taniec i rozmowy trwały aż do białego rana. Mimo upływających godzin chętnych do zabawy nie brakowało, a uczestnicy pokazali, że dożynkowa noc mogłaby trwać jeszcze dłużej.
Tegoroczne święto plonów w Roszkowie można więc uznać za bardzo udane. Była tradycja, wspólne biesiadowanie, dużo muzyki, a przede wszystkim mnóstwo ludzi, którzy tego wieczoru po prostu dobrze się bawili. To kolejny przykład na to, że wiejskie dożynki są nie tylko podsumowaniem rolniczego trudu, ale również doskonałą okazją do integracji całej lokalnej społeczności.
Komentarze (0)