Przed sobotnim spotkaniem (19 września 2026 roku) wyżej w tabeli był LZS Dębno Polskie. Po rozegranych trzech spotkaniach miał komplet zwycięstw. Zespół udał się do gminy Jutrosin. Rywalizował z KS Szkaradowo. Przed piątą kolejką ta drużyna miała na swoim koncie pięć punktów.
Derby powiatu
Świetnie w mecz weszli gospodarze. Kapitalne 45. minut rozegrał Adrian Misiek. Zanotował klasycznego hat-tricka. W. 11 minucie był faulowany przez jednego z obrońców gości. Kapitan gospodarzy sam postanowił egzekwować rzut karny. Nie zmarnował go. Po kilkudziesięciu sekundach ponownie cieszył się z trafienia. Wykorzystał błąd defensywy gości. Trzeciego gola dołożył w 29. minucie. Do przerwy gospodarze prowadzili 3:0. Wynik był zasłużony. Pod bramką strzeżoną przez Mateusza Jamrożego nie działo się za wiele.
W 59. minucie za Michała Musiałowskiego wszedł Wiktor Kopij. Decyzja sztabu gości była świetna. Wprowadzony zawodnik doskonale wszedł w mecz. Najpierw wykorzystał nieporozumienie obrony gospodarzy, a po chwili cieszył się już z dubletu po ładnie przeprowadzonej akcji. Przyjezdni złapali wiatr w żagle. Starali się o odrobienie strat. Wśród miejscowych o włos od czwartego trafienia był Adrian Misiek. W sytuacji sam na sam z bramkarzem gości przeniósł jednak piłkę nad bramką.
W końcówce nerwów na wodzy nie utrzymał Wiktor Mruk. W 90. minucie zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę. Goście musieli radzić sobie w dziesiątkę. Gola na wagę remisu nie strzelili.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2. KS Szkaradowo zanotował drugie zwycięstwo w sezonie. Ekipa cieszyła się z sukcesu w starciu z lokalnym rywalem.
Dwugłos
Po spotkaniu gospodarze podziękowali kibicom za wsparcie. Cieszyli się wspólnie z nimi z trzech punktów.
- Założyliśmy sobie od początku spotkania wysoki pressing i to przyniosło nam efekty - powiedział po meczu Adrian Misiek, kapitan gospodarzy. - Strzeliliśmy między innymi właśnie te dwie bramki i to nam ułożyło ten mecz i w pierwszej połowie dodatkowo dołożyliśmy jeszcze jedną bramkę. Mieliśmy kolejne dwie, trzy sytuacje, żeby dołożyć, ale nie udało się. Fajnie za to broniliśmy. Druga połowa już troszkę gorzej wyglądała, w nasze poczynania wdało się trochę chaosu. Pierwsza bramka stracona po rykoszecie, padła głupia bramka dla gości. Z kolei drugi gol to ładna, składna akcja chłopaków z Dębna Polskiego, ale daliśmy radę wynik utrzymać. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego rezultatu - dodał.
Z sukcesu cieszył się także Wiktor Szponik, trener KS-u.
- Wyglądało to dobrze. Nie powiem, że bardzo dobrze, bo były elementy, które można poprawić - powiedział Wiktor Szponik. - Wiedzieliśmy, jak mocny skład ma LZS Dębno Polskie, jak punktuje w lidze, ale zagraliśmy na miarę 100% swoich możliwości. Pokazaliśmy, jak potrafimy grać, jak trenujemy i to przyniosło efekty w postaci trzech punktów. Wiadomo, chcemy wygrywać, chcemy piąć się w tabeli, walczyć o te górne miejsca. Taki jest nasz cel i tego się jak na razie trzymamy - dodał.
Jak postawę po zmianie stron ocenił trener gospodarzy?
- Za bardzo cofnęliśmy się w tej drugiej połowie po tej pierwszej straconej bramce, czego efektem była szybka stracona druga bramka. Później cofnęliśmy się jeszcze bardziej, ale mam nadzieję, że w kolejnych meczach takie błędy nie będą się zdarzały, że po tych straconych gdzieś tam bramkach nie pójdziemy tak nisko, tylko wejdziemy troszkę wyżej, będziemy grali tak jak od początku meczu i to będzie przynosiło efekty - podsumował.
Gospodarzom pogratulował Alex Herman, trener LZS-u. Wskazał, czego zabrakło jego drużynie.
- Zabrakło nam zaangażowania od początku. Przespaliśmy pierwsze minuty - skomentował Alex Herman, grający trener LZS-u. - Nie zagraliśmy tak, jak na lidera przystało i możemy na pewno mieć o to do siebie pretensje. Chciałbym jako trener, żeby to lepiej wyglądało, żebyśmy lepiej realizowali założenia taktyczne, jak i założenia indywidualne dla każdego poszczególnego zawodnika, ale takie mecze jak dzisiejszy też, niestety, się zdarzają, szczególnie na tym najniższym poziomie rozgrywkowym. Musimy uznać wyższość gospodarzy dzisiaj i gratuluję im zwycięstwa - dodał. - Zabrakło nam w pierwszej połowie przede wszystkim w tych fazach przejściowych zaangażowania, powrotów do defensywy. Ogólnie obrona dynamiczna całkowicie leżała w tym meczu i na pewno możemy mieć o to do siebie pretensje. Próbowaliśmy zmienić formację w drugiej połowie. Strzeliliśmy dwa gole, ale rywala nie dogoniliśmy - podsumował.
W szóstej kolejce KS Szkaradowo zagra na wyjeździe z Gromem Golina. Mecz zaplanowano 27 września o godz. 15.00. LZS Dębno Polskie zagra u siebie. 26 września o godz. 14.00 będzie podejmował Grom Czeluścin.
KS Szkaradowo - LZS Dębno Polskie 3:2 (3:0)
Bramki:
1:0 Adrian Misiek (11')
2:0 Adrian Misiek (12')
3:0 Adrian Misiek (29')
3:1 Wiktor Kopij (71')
3:2 Wiktor Kopij (73')
Skład KS-u: M. Jamroży - T. Chudy, Sz. Dolata (78' A. Sierpowski), B. Domaniecki, H. Jakubiak, H. Łęcki, A. Misiek, Maciej Misiek (62' M. Kubis), Marcin Misiek, J. Owczarek, D. Szafraniak (89' Miłosz Misiek)
Skład LZS-u: P. Niedbała - J. Dziubałka, R. Fiedak (61' M. Petrus), A. Herman, D. Kmieć (70' N. Białek), W. Mruk, M. Musiałowski (59' W. Kopij), H. Pokładek, R. Przybył (78' P. Cieślikowski), P. Skrzypczak, K. Szaroleta