Przed sobotnim spotkaniem (19 sierpnia) wyżej w tabeli był LZS Dębno Polskie. Po rozegranych trzech spotkaniach miał komplet zwycięstw. Zespół udał się do gminy Jutrosin. Rywalizował z KS Szkaradowo. Przed piątą kolejką ta drużyna miała na swoim koncie pięć punktów.
Derby powiatu
Świetnie w mecz weszli gospodarze. Kapitalne 45. minut rozegrał Adrian Misiek. Zanotował klasycznego hat-tricka. W. 11 minucie był faulowany przez jednego z obrońców gości. Kapitan gospodarzy sam postanowił egzekwować rzut karny. Nie zmarnował go. Po kilkudziesięciu sekundach ponownie cieszył się z trafienia. Wykorzystał błąd defensywy gości. Trzeciego gola dołożył w 29. minucie. Do przerwy gospodarze prowadzili 3:0. Wynik był zasłużony. Pod bramką strzeżoną przez Mateusza Jamrożego nie działo się za wiele.
W 59. minucie za Michała Musiałowskiego wszedł Wiktor Kopij. Decyzja sztabu gości była świetna. Wprowadzony zawodnik doskonale wszedł w mecz. Najpierw wykorzystał nieporozumienie obrony gospodarzy, a po chwili cieszył się już z dubletu po ładnie przeprowadzonej akcji. Przyjezdni złapali wiatr w żagle. Starali się o odrobienie strat. Wśród miejscowych o włos od czwartego trafienia był Adrian Misiek. W sytuacji sam na sam z bramkarzem gości przeniósł jednak piłkę nad bramką.
W końcówce nerwów na wodzy nie utrzymał Wiktor Mruk. W 90. minucie zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę. Goście musieli radzić sobie w dziesiątkę. Gola na wagę remisu nie strzelili.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2. KS Szkaradowo zanotował drugie zwycięstwo w sezonie. Ekipa cieszyła się z sukcesu w starciu z lokalnym rywalem.
Dwugłos
Po spotkaniu gospodarze podziękowali kibicom za wsparcie. Cieszyli się wspólnie z nimi z trzech punktów.
- Założyliśmy sobie od początku spotkania wysoki pressing i to przyniosło nam efekty - powiedział po meczu Adrian Misiek, kapitan gospodarzy. - Strzeliliśmy między innymi właśnie te dwie bramki i to nam ułożyło ten mecz i w pierwszej połowie dodatkowo dołożyliśmy jeszcze jedną bramkę. Mieliśmy kolejne dwie, trzy sytuacje, żeby dołożyć, ale nie udało się. Fajnie za to broniliśmy. Druga połowa już troszkę gorzej wyglądała, w nasze poczynania wdało się trochę chaosu. Pierwsza bramka stracona po rykoszecie, padła głupia bramka dla gości. Z kolei drugi gol to ładna, składna akcja chłopaków z Dębna Polskiego, ale daliśmy radę wynik utrzymać. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego rezultatu - dodał.
Z sukcesu cieszył się także Wiktor Szponik, trener KS-u.
- Wyglądało to dobrze. Nie powiem, że bardzo dobrze, bo były elementy, które można poprawić - powiedział Wiktor Szponik. - Wiedzieliśmy, jak mocny skład ma LZS Dębno Polskie, jak punktuje w lidze, ale zagraliśmy na miarę 100% swoich możliwości. Pokazaliśmy, jak potrafimy grać, jak trenujemy i to przyniosło efekty w postaci trzech punktów. Wiadomo, chcemy wygrywać, chcemy piąć się w tabeli, walczyć o te górne miejsca. Taki jest nasz cel i tego się jak na razie trzymamy - dodał.
Jak postawę po zmianie stron ocenił trener gospodarzy?
- Za bardzo cofnęliśmy się w tej drugiej połowie po tej pierwszej straconej bramce, czego efektem była szybka stracona druga bramka. Później cofnęliśmy się jeszcze bardziej, ale mam nadzieję, że w kolejnych meczach takie błędy nie będą się zdarzały, że po tych straconych gdzieś tam bramkach nie pójdziemy tak nisko, tylko właśnie gdzieś wejdziemy troszkę wyżej, będziemy grali tak jak od początku meczu i to będzie przynosiło efekty - podsumował.
Gospodarzom pogratulował Alex Herman, trener LZS-u. Wskazał, czego zabrakło jego drużynie.
- Zabrakło nam zaangażowania od początku. Przespaliśmy pierwsze minuty - skomentował Alex Herman, grający trener LZS-u. - Nie zagraliśmy tak, jak na lidera przystało i możemy na pewno mieć o to do siebie pretensje. Chciałbym jako trener, żeby to lepiej wyglądało, żebyśmy lepiej realizowali założenia taktyczne, jak i założenia indywidualne dla każdego poszczególnego zawodnika, ale takie mecze jak dzisiejszy też, niestety, się zdarzają, szczególnie na tym najniższym poziomie rozgrywkowym. Musimy uznać wyższość gospodarzy dzisiaj i gratuluję im zwycięstwa - dodał. - Zabrakło nam w pierwszej połowie przede wszystkim w tych fazach przejściowych zaangażowania, powrotów do defensywy. Ogólnie obrona dynamiczna całkowicie leżała w tym meczu i na pewno możemy mieć o to do siebie pretensje. Próbowaliśmy zmienić formację w drugiej połowie. Strzeliliśmy dwa gole, ale rywala nie dogoniliśmy - podsumował.
W szóstej kolejce KS Szkaradowo zagra na wyjeździe z Gromem Golina. Mecz zaplanowano 27 września o godz. 15.00. LZS Dębno Polskie zagra u siebie. 26 września o godz. 14.00 będzie podejmował Grom Czeluścin.
KS Szkaradowo - LZS Dębno Polskie 3:2 (3:0)
Bramki:
1:0 Adrian Misiek (11')
2:0 Adrian Misiek (12')
3:0 Adrian Misiek (29')
3:1 Wiktor Kopij (71')
3:2 Wiktor Kopij (73')
Skład KS-u: M. Jamroży - T. Chudy, Sz. Dolata (78' A. Sierpowski), B. Domaniecki, H. Jakubiak, H. Łęcki, A. Misiek, Maciej Misiek (62' M. Kubis), Marcin Misiek, J. Owczarek, D. Szafraniak (89' Miłosz Misiek)
Skład LZS-u: P. Niedbała - J. Dziubałka, R. Fiedak (61' M. Petrus), A. Herman, D. Kmieć (70' N. Białek), W. Mruk, M. Musiałowski (59' W. Kopij), H. Pokładek, R. Przybył (78' P. Cieślikowski), P. Skrzypczak, K. Szaroleta