Reklama

KA 4 bez pucharu. "Przegraliśmy mecz na własne życzenie" [FOTO]

Opublikowano: czw, 15 paź 2020 23:22
Autor:

KA 4 bez pucharu. "Przegraliśmy mecz na własne życzenie" [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport

Miłe złego początki. Zawodniczki KA 4 prowadziły w starciu finału Pucharu Polski na szczeblu województwa z Juną-Trans Stare Oborzyska 1:0. Ze zwycięstwa w spotkaniu cieszyły się jednak piłkarki z powiatu kościańskiego. 

Środowy mecz - cztery dni po ostatniej rywalizacji obu ekip - odbył się w Piaskach. Prowadzili go sędziowie z powiatu rawickiego. Arbitrem głównym był Kacper Kendzia. Na liniach pomagali mu Kamil Mosiek i Kacper Sprutta. 

Gole po przerwie
W pierwszej połowie środowego spotkania żadna z drużyn bramki nie strzeliła. Po przerwie na prowadzenie wyszła ekipa KA 4. W 57. minucie po rzucie rożnym, przy próbie wybicia, piłkę do własnej bramki skierowała Laura Czudzińska. - Przeciwniczki "zafundowały" nam otwarcie meczu - przyznał po spotkaniu trener KA 4 Filip Kolasa. Radość z prowadzenie długo jednak nie trwała. Cztery minuty później było już 1:1. Agata Polowczyk faulowała we własnym polu karnym zawodniczkę ze Starych Oborzysk. Z jedenastu metrów nie pomyliła się Laura Czudzińska. 

KA 4 na 2:1 mogła wyprowadzić Łucja Teofilewska. Niestety, zawodniczka - mimo dogodnej okazji - trafiła w poprzeczkę. Chwilę później ekipa z powiatu kościańskiego podwyższyła. Po podaniu Wiktorii Szymankiewicz, na bramkę ruszyła Karolina Wlekła i - mimo asysty dwóch defensorek KA 4 - pokonała Kornelię Kaczmarek. Więcej goli w spotkaniu nie padło. - Przegraliśmy ten mecz na własne życzenie. Brakowało nam lidera. Jeśli takiego nie ma na boisku, który pozbiera zespół i da to "coś" od siebie, to, niestety, meczu się nie wygrywa - powiedział szkoleniowiec KA 4. - Zawodniczki ze Starych Oborzysk mentalnie były od nas o niebo lepsze. Podobała mi się ich postawa i zaciętość. Pogratulowałem im po meczu zwycięstwa. Życzę im jak najlepszych wyników w dalszej fazie pucharu - dodał Filip Kolasa.

Nagrody i wyróżnienia
Obie drużyny finałowego starcia uhonorowano nagrodami. Z pucharem i czekiem na 5.000 zł do Starych Oborzysk wróciły zawodniczki Juny-Trans. Ich rywalki uhonorowano kwotą 2.000 zł. 

Władze WZPN przygotowały także nagrody indywidualne. Trenerzy obu ekip zostali poproszeni o wybór jednej najlepszej zawodniczki w każdym zespole. W KA 4 wyróżniono 15-letnią Kornelię Kaczmarek. - Nie popełniła żadnego błędu jako jedyna na boisku. "Wyciągnęła" nam kilka sytuacji i notowała bardzo dobre interwencje, mimo tak młodego wieku. W tym meczu była dla mnie numerem jeden - ocenił Filip Kolasa. 

Skupią się na lidze
Przed KA 4 pozostaje gra na poziomie III ligi makroregionalnej. - Interesuje nas pierwsze miejsce. Zapewne takie same aspiracje ma zespół ze Starych Oborzysk. Do walki włączy się też Marcus Gdynia. Teraz skupiamy się na lidze i chcemy zbierać cenne punkty, by wywalczyć awans do drugiej ligi - podsumował trener KA 4.

KA 4 resPect - Juna-Trans Stare Oborzyska 1:2 (0:0)
Bramki: 1:0 - samobójcza (57'), 61' - Laura Czudzińska, 81' - Karolina Wlekła
Skład KA 4: Kaczmarek - Szymczak, Podworska (76' Jasiak), Grześkowiak, Polowczyk, Sierpowska, Teofilewska, Kołodziejczak, Roszkowiak (46' Rezler), Wełyczko (64' Dworniczak), Nowak 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE