Rawia nie przystąpiła do meczu w optymalnym składzie. Brakowało czterech podstawowych zawodników: Karola Deki, Dawida Twardowskiego, Patryka Biegały i Adama Lipowczyka.
- Mimo tego pozostali chłopacy pokazali ogromny charakter i udźwignęli ciężar spotkania - ocenił po spotkaniu Sebastian Lorek, trener Rawii.
Więcej kartek niż goli
W Rawiczu spotkali się sąsiedzi w tabeli. Przed ósmą kolejką gospodarze mieli na swoim koncie dziesięć punktów, a goście - jeden mniej. Obie ekipy ambitnie podeszły do meczu. Zamiast wielu goli, były kartki. Sędzia wyjmował je aż ośmiokrotnie.
Obie ekipy kończyły mecz w osłabieniu. Zdecydowanie dłużej z przewagą zawodnika grali goście. W 20. minucie murawę musiał opuścić Jakub Skrzypek. Zawodnik gospodarzy pozbawił rywali realnej szansy na zdobycie gola przez gości. Sfaulował zawodnika z Krobi. Rawiczanie przez ponad siedemdziesiąt minut musieli sobie radzić w dziesiątkę.
- Czerwona kartka bezdyskusyjna - nie ukrywał po meczu Sebastian Lorek, trener Rawii.
Czerwoną kartkę obejrzał także grający trener Krobianki. W końcówce meczu Wojciech Bzdęga powiedział o kilka słów za dużo, które doszły do uszu sędziego. Arbiter nie miał wątpliwości. Nakazał zawodnikowi gości opuszczenie murawy.
Dwa trafienia
W spotkaniu padły dwa gole. W pierwszej części meczu przyjezdni zanotowali trafienie z rzutu wolnego. Z 20. metra uderzał Michał Płocharczyk. Po zmianie stron odpowiedział ładnym uderzeniem Oskar Cierniak.
W całym meczu przewagę mieli goście. Dłużej utrzymywali sie przy piłce. Niewiele z tego jednak wynikało. Bramkarz Rawii, Michał Wolny był na posterunku.
- Zespół zapracował całą drugą połową, aby zdobyć bramkę - skomentował Sebastian Lorek. - Zagraliśmy słabą pierwszą połowę, natomiast to już jest historia. Nie żyjemy ani złą pierwszą, ani bardzo dobrą drugą częścią spotkania i tym, że mimo wszystko, grając w dziesięciu, wyrównaliśmy wynik, co trzeba docenić. Zespół pokazał charakter - dodał.
3 października Rawia ponownie zagra u siebie. Będzie podejmowała KKS Kalisz II. Pierwszy gwizdek o godz. 16.00.
- Musimy pokazać taką determinację w grze, jak w drugiej połowie - podsumował trener Rawii.
Gorzki smak remisu dla gości
W gorszym nastroju z Rawicza wyjeżdżała ekipa gości.
- Strzeliliśmy bramkę. Przeciwnik grał w dziesiątkę. Po tym wydarzeniu można było powiedzieć, że będziemy kontrolować przebieg meczu. Pierwsza połowa tak wyglądała, ale trzeba to było bardziej udokumentować. Tego nam zabrakło. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Rawia będzie się ograniczać do długich piłek i stałych fragmentów gry, że takich rozwiązań będą szukać, tak też było. Straciliśmy bramkę na początku drugiej połowy. Ciężko nam szło przebijanie ataków przez linię obrony rywali. Mieliśmy sporo stałych fragmentów gry w drugiej połowie, ale ich nie wykorzystaliśmy. Musimy nad nimi nadal popracować. Mamy niesmak, chcieliśmy trzech punktów, ale tak się potoczyło, że swoich sytuacji nie wykorzystaliśmy. My nie jesteśmy zadowoleni, ale zapewne zespół z Rawicza ten punkt szanuje - dodał.
Rawia - Krobianka 1:1 (0:1)
Bramki:
0:1 Michał Płocharczyk (16')
1:1 Oskar Cierniak (49')
Skład Rawii: M. Wolny - S. Orłowski, O. Cierniak, T. Pokładek (29' J. Kapała), J. Skrzypek, J. Widerski (77' F. Pląskowski), T. Wawrzyniak, B. Bojanowski, K. Jurdeczka, B. Głowacz (23' M. Marszałek), K. Cugier (78' K. Nowak)
Skład Krobianki: B. Żalik - B. Paris (73' R. Boroński), Jędrzej Knapp, W. Bzdęga, M. Płocharczyk, F. Dubaniewicz (53' F. Bałuniak), M. Hajduk, K. Paterczyk (56' M. Mucha), H. Piotrowski, M. Jędraszczyk (55' Joachim Knapp), S. Sprutta