World Trophy to jeden z najbardziej wymagających i nieprzewidywalnych formatów w sporcie cięcia i rąbania drewna. Zawodnicy rywalizują w systemie pucharowym, a każdy błąd - ułamek sekundy straty może przekreślić szanse na podium. Zadaniem jest błyskawiczne wykonanie czterech widowiskowych konkurencji: Stock Saw, Underhand Chop, Single Buck i Standing Block Chop.
Michał Dubicki potwierdził przynależność do światowej czołówki
Michał Dubicki rozpoczął zmagania od kwalifikacji, osiągając ósmy czas wśród 16 startujących zawodników. W pierwszej rundzie Polak, po zaciętej walce, pokonał Holendra Redmera Knola, rozstrzygając pojedynek w ostatniej konkurencji. W ćwierćfinale los skojarzył go z aktualnym mistrzem świata, Nowozelandczykiem Jackiem Jordanem. Bieg był niezwykle wyrównany, jednak fenomenalna forma rywala, który w tym starciu pobił rekord świata World Trophy, pozwoliła mu awansować dalej.
Dla pochodzącego z Konar zawodnika, który na co dzień prowadzi własny tartak, start w Budapeszcie był kolejnym potwierdzeniem przynależności do ścisłej światowej czołówki. Choć tym razem nie udało się stanąć na podium, wynik Dubickiego budzi ogromny szacunek i potwierdza, że polski sportowy timbersport ma mocne fundamenty w Wielkopolsce. Tytuł mistrza World Trophy 2026 ostatecznie powędrował do Jacka Jordana z Nowej Zelandii, który w wielkim finale ponownie wyśrubował rekord świata.
Warto dodać, że w Budapeszcie rywalizowali również inni przedstawiciele polskiej sceny timbersportu. W zawodach Rookie World Championship (mistrzostwa młodych zawodników) wystąpił Mikołaj Groenwald, zdobywając cenne doświadczenie na arenie międzynarodowej.
Polscy kibice będą mogli ponownie kibicować Michałowi Dubickiemu już 12-13 września podczas zawodów European Trophy oraz Mistrzostw Polski w Barzkowicach. Najlepsi zawodnicy kraju powalczą następnie w październiku o medale Mistrzostw Świata w Stuttgarcie.