Walka, piłkarskie emocje i świetne interwencje

Opublikowano:
Autor:

Walka, piłkarskie emocje i świetne interwencje - Zdjęcie główne
Autor: K. Kinder
Zobacz
galerię
72
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportAwdaniec Pakosław podejmował na własnym boisku CKS Zduny w spotkaniu Proton Klasy B, grupy 10. Mecz rozpoczął się o godzinie 11:00 i od pierwszych minut dostarczał emocji z uwagi na chęć zwycięstwa obu drużyn.
reklama

Szybkie otwarcie spotkania

Spotkanie rozpoczęło się bardzo źle dla gospodarzy. Już w 2. minucie zespół przyjezdny znalazł drogę do bramki i objął prowadzenie 1:0.

Goście nie zamierzali na tym poprzestać. W 14. minucie stworzyli sobie znakomitą, stuprocentową sytuację, jednak na ich drodze stanął Igor Skrzypczak. Bramkarz Awdańca popisał się świetną interwencją i uchronił swój zespół przed stratą drugiego gola.

reklama

W pierwszej połowie to CKS Zduny wydawał się nieco lepszym zespołem. Przyjezdni częściej konstruowali groźne akcje i kilkukrotnie byli blisko podwyższenia prowadzenia. Kolejną znakomitą okazję goście mieli w 43. minucie. Ponownie jednak świetnie zachował się Skrzypczak, który zanotował następną bardzo dobrą interwencję. Po pierwszej połowie zespół gości prowadził jedną bramką.

Awdaniec ruszył po przerwie

Po zmianie stron gospodarze zaczęli prezentować się zdecydowanie odważniej. Awdaniec częściej przedostawał się pod bramkę CKS-u i próbował doprowadzić do wyrównania. Z każdą kolejną minutą spotkanie stawało się coraz bardziej zacięte. Chwilę później doszło do faulu w polu karnym gospodarzy na zawodniku gości, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Przed ogromną szansą na podwyższenie prowadzenia stanęli zawodnicy CKS-u Zduny. Szansy na zdobycie bramki jednak nie wykorzystał zawodnik Gości, a bramkarz Awdańca pokazał jak w dobrej jest dyspozycji.
Zapytaliśmy go co poczuł w momencie obronienia rzutu karnego.

reklama

- Wiadomo, że obronienie karnego to dla bramkarza jest najlepszym uczuciem, tym bardziej gdy bronisz go przy stanie 0:1, gdzie próbujesz doprowadzić do wyrównania, a nawet wygrania meczu - powiedział Igor Skrzypczak.

Czerwona kartka i decydujący cios

Awdaniec musiał jednak od 74. minuty radzić sobie w dziesiątkę. Czerwoną kartkę otrzymał Bartek Kudak.

Do sytuacji doszło podczas walki o piłkę. Zawodnik przeciwnika pierwszy trącił futbolówkę, przez co zawodnik gospodarzy nie trafił w piłkę i przypadkowo, spóźnionym wejściem, nastąpił na stopę rywala w okolicach kostki.

reklama

Gra w osłabieniu dodatkowo utrudniła gospodarzom walkę o korzystny rezultat. Awdaniec próbował jeszcze odwrócić losy spotkania jednak chwile po tym w 83 w minucie, po zamieszaniu w polu karnym Awdańca, CKS Zduny zdobył drugą bramkę i praktycznie rozstrzygnął losy spotkania.

Ostatecznie CKS Zduny wygrał 2:0, choć wynik nie oddaje w pełni walki, jaką gospodarze podjęli szczególnie w drugiej połowie.

‘’Brakowało wykończenia i ostatniego podania’’

reklama

Po spotkaniu o jego przebieg zapytaliśmy Bartosza Sordona, zawodnika Awdańca Pakosław.

Spotkanie w naszym wykonaniu nie należało do najlepszych. W pierwszej połowie prowadziliśmy grę, przeciwnik wykorzystał błąd obrońcy. Mogli podwyższyć prowadzenie, ale nasz bramkarz stanął na wysokości zadania. W drugiej połowie od początku poszliśmy wyżej, mieliśmy kilka sytuacji, lecz brakowało wykończenia i ostatniego podania. Musieliśmy się otworzyć, żeby szukać bramki wyrównującej, co bardzo dobrze wykorzystali goście. Zrobili kontrę i bezpośrednią czerwoną kartkę zobaczył nasz obrońca, więc od około 70. minuty graliśmy w dziesięciu. Potem próbowaliśmy stworzyć sytuację, przeszliśmy na trzech obrońców, co poskutkowało drugą bramką dla gości. Musimy popełniać mniej błędów pod naszą bramką i stwarzać więcej akcji bramkowych - podsumował Bartosz Sordon.

Skrzypczak bohaterem gospodarzy

Jednym z najważniejszych zawodników niedzielnego spotkania był Igor Skrzypczak. Bramkarz Awdańca wielokrotnie ratował swój zespół, a dodatkowo obronił rzut karny przy wyniku 0:1. Zapytaliśmy go o to jak będą podchodzić do kolejnego spotkania po porażce która miała niestety miejsce w niedzielnym meczu.

- Do kolejnego spotkania podchodzimy jak do każdego, czyli będziemy walczyć o pierwsze punkty w lidze. Teraz czeka nas wyjazd do Krotoszyna na ciężki teren, gdzie mamy nadzieję, że uda nam się zdobyć punkty - zapowiedział bramkarz Awdańca.

Awdaniec Pakosław – CKS Zduny 0:2 (0:1)

Bramki:
0:1 Mahsum Elarslan (2’)
0:2 Dorian Bednarek (83’)


Skład Awdańca Pakosław
I. Skrzypczak – F. Astudillo Perdomo (65’ J. Puślecki), A. Cieplik, B. Kudak, M. Płóciennik (80’ A. Samol), K. Alfredo Silgado Hernandez, B. Sordon, L. Miguel Suarez Garcia (60’ P. Szczegóra), N. Szymałka (35’ F. De Jesus Hernandez Ospino), B. Obed Torres Jimenez, W. Zimny (46’ K. Nawrot)

Skład CKS Zduny
Z. Kuciński - M. Elarslan (75’ D. Bednarek), A. Ibron, K. Janeczek, M. Konieczny, M. Kwieciński (55’ O. Kuszaj), K. Maciaszek (90’ S. Macioch-Śmiałek), F. Sebastian Molano Riano, Y. Esteven Molano Riano (50’ E. Kuszaj), A. Skopyk, M. Woźniak (50’ M. Hajgenbart)

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo