Mistrzynie Polski powitane w szkole w Sierakowie
Droga na szczyt była pełna emocji. Po zwycięstwie na szczeblu wojewódzkim, drużyna z Sierakowa udała się do miejscowości Głuchołazy, by reprezentować Wielkopolskę na arenie ogólnopolskiej. W jej składzie były w większości zawodniczki z Akademii Futbolu Lejdis Rawia Rawicz, gdzie trenuje je Kacper Kendzia.
Szkołę w Sierakowie reprezentowały: Maja Pawliczuk, Iga Banaszczak, Julia Ciura, Lena Wawrzynek, Milena Winiarska, Rita Miętkowska, Nina Nowak, Laura Tyca i Luiza Tyca. Ich trenerem w Głuchołazach był nauczyciel Marcin Masełkowski.
Drużyna wywalczyła mistrzostwo kraju.
- Drogie dziewczyny, chciałbym wam pogratulować wyjątkowego sukcesu. Ranga tego sukcesu do was chyba jeszcze nie dotarła, jak to jest wielkie osiągnięcie. Myślę, że to będzie trudne do powtórzenia, ale znając waszą determinację i zaangażowanie, wiem, że wiele sukcesów przed wami, czego wam życzę - mówił do uczennic Paweł Szybaj, wiceburmistrz Rawicza. - Drodzy uczniowie, zobaczcie, jak warto wygrywać, trenować, kształcić umiejętności, flesze, złoto się sypie, popularność - dodał, mówiąc do pozostałych zgromadzonych w holu.
Zwrócił również uwagę na to, że na ten sukces składa się wiele czynników.
- Dobra organizacja ze strony dyrektora, dobra opieka i treningi na zajęciach wf-u, klub Lejdis Rawia również robi swoje. Myślę, że jeszcze wielokrotnie o was usłyszymy, czego wam życzę - podsumował, zapraszając złotą drużynę na sesję rady miejskiej gminy Rawicz.
Głos zabrał także Andrzej Szyszko, dyrektor Szkoły Podstawowej w Sierakowie.
- Nawet w najśmielszych snach nie wyobrażałem sobie, że po tak wspaniałym sukcesie - tak bardzo niedawno - w Pucharze Tymbarku, dzisiaj będziemy mogli świętować tak wspaniałe osiągnięcie sportowe - mistrzostwo Polski w piłce nożnej dziewcząt. Chciałbym dziewczynom pogratulować i wręczyć im kwiaty - mówił Andrzej Szyszko, dyrektor Szkoły Podstawowej w Sierakowie.
Dumny z postawy zawodniczek był także ich nauczyciel i trener Marcin Masełkowski.
- To jest ogromna sprawa. Pokonaliśmy 9-10 tysięcy szkół w Polsce. Jechaliśmy z nastawieniem bojowym. Przez 5 meczów grupowych przeszliśmy jak burza. Po wyjściu z grupy z pierwszego miejsca. Trafiliśmy na trzecie miejsce z grupy B. Wygraliśmy. Później graliśmy z pierwszym miejscem z grupy B. Niestety, przegraliśmy 0-1. Dziewczyny były załamane. Czapki z głów do rodziców, pomogli w uspokojeniu dziewczyn. Przyszedł ostatni mecz, wiedziałem że zwycięstwo lub remis dadzą złoty medal. Przy remisie w głębi duszy się cieszyłem. Poszedłem do organizatorów, by się upewnić. Gdy zobaczyłem wielki napis Sierakowo - 1. miejsce - krzyczałem przez całe boisko. Zapanowała radość i euforia - dodał. - Za nami ogromna feta w szkole. Trudno powstrzymywać łzy. Złote konfetti, szpaler, bardzo dziękujemy: panu dyrektorowi, że umożliwił wyjazd, radzie rodziców, że dołożyła cegiełkę do wyjazdu, burmistrzowi, też finansowo nam pomógł. Bez was nie byłoby tego sukcesu, bo byśmy tam nie pojechali. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do ogromnego sukcesu. O szkole w Sierakowie jest dzisiaj głośno w całej Polsce - podsumował.
Więcej w materiale filmowym.