Żądni goli, ambitni, konsekwentni i skuteczni. Nowe oblicze Rawii [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Żądni goli, ambitni, konsekwentni i skuteczni. Nowe oblicze Rawii [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Dawid Bela
Zobacz
galerię
193
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW rundzie wiosennej 2025/2026 Rawia uległa Polonii 1908 Marcinki Kępno. Wynik brzmiał 0:2. Zespoły ponownie spotkały się przy ul. Spokojnej. Rawiczanie pokazali inne oblicze.
reklama

Porażka wiosną

Kwietniowe spotkanie zakończyło się rezultatem 0:2. Bramka gości była wówczas jak zaczarowana.

- Goście z Kępna zasłużenie sięgają po 3 oczka - mówił po meczu w kwietniu 2026 roku Sebastian Lorek, trener Rawii. - Za mało stwarzamy sytuacji, mamy problemy z prowadzeniem gry, postawieniem się fizycznie oraz szybkościowo przeciwnikowi, popełniamy błędy w grze obronnej, które skutkują utratą bramek, jak dwa tygodnie temu, gdzie nie wyciągamy wniosków. Na domiar złego, gramy bez czterech podstawowych zawodników, których na poziomie piątej ligi samą młodzieżą nie da się zastąpić - dodał. 

Sukces w nowym sezonie

Inne oblicze zaprezentowała Rawia w niedzielnym meczu (16 sierpnia). Mecz poprzedziła efektowna eskorta. Piłkarzy wyprowadzali adepci z Młodej Rawii. W przerwie najmłodsi zademonstrowali swoje umiejętności na murawie.

reklama

Dla Rawii i Polonii było to drugie spotkanie w sezonie 2026/2027. Gospodarze pokazali nowe, ambitne oblicze. Stwarzali sytuację za sytuacją, grali pressingiem, umiejętnie i z pomysłem. Przyjezdni też konstruowali ciekawe akcje. Pracy nie brakowało też Michałowi Wolnemu. Długo zachował czyste konto.

Pierwszego gola strzelił Patryk Biegała. W 36. minucie uderzył precyzyjnie z rzutu wolnego. Obrońca gości starał się wybić piłkę. Za nim stał bramkarz. Ostatecznie piłki nikt nie wybił i zatrzepotała ons w siatce. Do strzelca gola szybko podbiegli koledzy z gratulacjami.

Kolejne bramki oglądaliśmy po przerwie. Na 2:0 podwyższył Michał Widerski, który po samotnym rajdzie pokonał bramkarza gości. W 60. minucie było już 3:0. Patryk Biegała dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne. Doskonale ustawiony był Sebastian Orłowski. Zgrał piłkę głową na środek pola karnego. Do piłki dopadł Karol Deka i umieścił piłkę w siatce. 

reklama

Przyjezdni odpowiedzieli w 77. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Wychodzącego Michała Wolnego wyprzedził Sergio Machado Simascas i umieścił piłkę w siatce. Goście starali się o drugiego gola, ale to Rawiczanie byli bliżsi podwyższenia. Oddawali kolejne strzały, ale więcej bramek nie padło. Mecz zakończył się wynikiem 3:1. 

Czy była to Rawia, którą na co dzień chce oglądać jej trener?

- Jeśli chodzi o wyniki, jak najbardziej - mówi Sebastian Lorek, trener Rawii. - Jeśli chodzi o poszczególne fazy gry to były momenty dobre i złe. Wracając do meczu tydzień temu, stworzyliśmy sobie również tyle samo dogodnych sytuacji co dziś, a potrafiliśmy tylko jedną zamienić na bramkę, więc widoczny jest progres w zachowaniu pod bramką rywala, nad czym pracowaliśmy w mikrocyklu - dodał. 

reklama

Czy pressing, który można było oglądać przez sporą część spotkania to element, który będzie w sezonie 2026/2027 Rawię wyróżniać?

- Daliśmy się od 60.-65. minuty zepchnąć do niskiej obrony poprzez liczne zmiany rywala oraz wysoką jakość wprowadzanych nowych zawodników plus brak kilku naszych chłopaków z powodu wyjazdu. Trzeba to oddać, iż przeciwnik potrafił też kilkukrotnie zagrozić naszej bramce. Musimy zaakceptować fakt, że nie zawsze drużyna będzie w posiadaniu piłki i będziemy szukali możliwości odbioru piłki. W trakcie meczu często musieliśmy być przygotowani na wysoką obronę lub niską oraz doskok do rywala w odpowiednich momentach, który przyniósł pozytywny skutek w postaci końcowego wyniku. Czwarty ligowy mecz bez porażki, jedziemy dalej - podsumowuje trener.

reklama

Zadowolony z wywalczenia kompletu punktów był Adam Lipowczyk, obrońca Rawii. 

- To zwycięstwo bardzo dobrze smakuje. Za nami pierwszy mecz na własnym terenie. Przeciwnik był bardzo trudny. Zagraliśmy tak, jak ustaliliśmy przed meczem. Wszystkie plany zrealizowaliśmy. Wygraliśmy dzięki konsekwentnej grze. Mamy cztery punkty, szkoda poprzedniego meczu, tego remisu, ale trzeba szanować to, co jest - mówi Adam Lipowczyk, obrońca Rawii, który powrócił do zespołu po kilku latach. - Mam bagaż doświadczeń z innych klubów. Rawia to klub z mojego miasta, więc fajnie wrócić do macierzystego ośrodka - podsumował. 

W najbliższej kolejce Rawia zagra na wyjeździe. 22 sierpnia o godz. 17.00 zagra w Piaskach z miejscową Koroną.

Rawia - Polonia 3:1 (1:0)

Bramki:
1:0 Patryk Biegała (36')
2:0 Jakub Widerski (51')
3:0 Karol Deka (60')
3:1 Sergio Machado Simascas (77')

Skład Rawii: M. Wolny - M. Marszałek, A. Lipowczyk,  S. Orłowski (90' A. Pawlak), B. Głowacz, O. Cierniak, P. Biegała (65' F. Plaskowski), J. Widerski, T. Wawrzyniak, K. Cugier (75' M. Stachowiak), K. Deka (75' K. Nowak)

Skład Polonii: Z. Rahbarian - M. Czekaj, F. Kędzierski (82' M. Markowski), F. Ndukong, S. Agmaz Maza, V. Okemeziem Chizara (66' J. Kozłowski), S. Forka Fonkeng, J. Lewandowski, K. Rydzewski (70' E. Ndumbe), S. Machado Simascas, I. Czerwiński (75' D. Szreter)

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo