Nowe cele klimatyczne i „ukryty podatek”
Konferencja prasowa odbyła się w piątek (6 lutego 2026 roku). Wzięli w niej udział działacze rawickiego oddziału stowarzyszenia KoLiber i Konfederacji.
Głos zabrała Anna Bryłka. Europosłanka Konfederacji mówiła, ż w przyszłym tygodniu Parlament Europejski ma głosować nad nowym celem klimatycznym na rok 2040, który zakłada ograniczenie emisji gazów cieplarnianych aż o 90% w porównaniu z poziomem z 1990 roku. Zdaniem europosłanki wybranej z Wielkopolski, najbardziej dotkliwym elementem tej polityki będzie wejście w życie systemu ETS 2.
- Bardzo mało poświęca się temu uwagi w debacie publicznej, a jest to kwestia kluczowa. To gigantyczny wzrost kosztów utrzymania gospodarstw domowych w Polsce - mówiła Anna Bryłka w Rawiczu. - ETS 2 to rozszerzenie systemu handlu emisjami na transport i budownictwo. Każdy, kto ogrzewa dom węglem, gazem czy olejem opałowym, zapłaci „zaszyty” podatek w cenie paliwa - dodała.
Droższe paliwo i węgiel
Podczas spotkania padły konkretne wyliczenia dotyczące tego, jak nowe przepisy mogą wpłynąć na portfele mieszkańców. Eksperci, na których powołuje się europosłanka, przewidują, że po pełnym wdrożeniu dyrektywy ceny surowców energetycznych drastycznie wzrosną:
- Litr oleju napędowego: droższy o ok. 60 groszy.
- Tona węgla: wzrost ceny nawet o 600 zł.
- Gaz ziemny: wzrost o ok. 400 zł za tonę.
Według przedstawionych danych przez europosłankę, przeciętne polskie gospodarstwo domowe może stracić na wprowadzeniu ETS 2 od 1.500 zł do nawet 7.000 zł rocznie.
- Zamiast redukcji emisji gazów cieplarnianych będziemy mieć redukcję zasobności portfeli Polaków - twierdziła.
Apel do rządu: „Idźmy śladem Czechów”
Anna Bryłka podkreśliła, że Polska, jako kraj wciąż w dużej mierze oparty na paliwach kopalnych w sektorze grzewczym, ucierpi na tych zmianach bardziej niż państwa Europy Zachodniej.
- Naszym zadaniem jest wywarcie presji na polski rząd, aby ta dyrektywa po prostu nie została zaimplementowana do naszego porządku prawnego - przekonywała poseł. - Tak robią dzisiaj Czesi. Powiedzieli, że nie będą wdrażać ETS 2. Polska powinna zrobić to samo. Oczywiście, Polska naraża się na kary finansowe, ale te kary finansowe będą i tak mniej mniej dotkliwe niż to, co mieliby zapłacić Polacy - dodała.
Co dalej?
Europosłanka zapowiedziała, że Konfederacja będzie kontynuować działania w Parlamencie Europejskim, próbując budować koalicję z posłami z innych krajów, które również zostaną mocno dotknięte nowymi opłatami. Podkreśliła jednak, że ostateczna decyzja o wdrożeniu przepisów leży w rękach obecnego rządu w Warszawie.
Otwarte spotkanie z europosłanką zaplanowano dzisiaj (6 lutego 2026 r.) w świetlicy wiejskiej w Roszkowie (gm. Miejska Górka). Początek o godz. 17.00.