Dramatyczne warunki na drugim piętrze szpitala
W Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym Szpitala Powiatowego w Rawiczu panują wysokie temperatury. Rodziny pacjentów alarmują, że wskaźniki na salach chorych pokazują od 34 do 36 stopni Celsjusza. Sytuację - według uch relacji - pogarsza nieprzerwanie pracujący sprzęt medyczny - respiratory oraz pompy od materacy przeciwodleżynowych, które dodatkowo nagrzewają powietrze.
– Na salach przebywają chorzy ludzie, którzy w żaden sposób nie są zabezpieczeni przed upałem i ciężko im funkcjonować - podkreśla autor interwencji, która trafiła do redakcji portalu.
Zarząd szpitala w oficjalnym piśmie podpisanym przez wiceprezes Ewę Kaźmieruk wyjaśnia, że wysokie temperatury mają charakter okresowy i wynikają z fal upałów.
Placówka wskazuje też, że dla pacjentów leżących i osłabionych tradycyjna klimatyzacja ze względu na ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych może stanowić zagrożenie. Jako środki zastępcze wdrożono podgumowane rolety zaciemniające, dokupiono wentylatory, zoptymalizowano wietrzenie sal oraz wzmocniono kontrolę nawadniania pacjentów.
Radna składa interpelację do starosty
Doraźne rozwiązania stanowczo krytykuje radna powiatu rawickiego Grażyna Kośmider, która 2 sierpnia złożyła oficjalną interpelację do władz powiatu.
– Serce mi pęka, jak podczas tych upałów widzę ludzi w szpitalu i w ZOL. Mam nadzieję, że przedstawiony poniżej problem spotka się z należytą uwagą i zostanie raz jeszcze przeanalizowany i osoby, które same w swych gabinetach mają klimę – na chłodno raz jeszcze zweryfikują sytuację i podejmą właściwe decyzję. Ludzie przebywający w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Rawiczu, a także w szpitalu powiatowym, nie mają możliwości samodzielnie zadbać o swój komfort i bezpieczeństwo. Wentylatory, rolety itp. to tylko doraźny element, ale przy 37 stopniach lub więcej i na górnych piętrach słabe to jest. Potrzebna jest więc klimatyzacja (choćby na korytarzach, jak mówią pracownicy). Tak dalej nie może być. To na organach prowadzących i nadzorujących – spoczywa odpowiedzialność za stworzenie ludziom warunków odpowiadających ich potrzebom i godności – pisze radna Grażyna Kośmider.
W treści interpelacji radna zwraca uwagę na świetlicę ZOL, gdzie przebywają schorowani pacjenci, a jedynym schłodzonym pomieszczeniem w obiekcie pozostaje gabinet zabiegowy. Dopytuje władze powiatu o plan zakupu klimatyzatorów przenośnych, analizy techniczne oraz zabezpieczenie środków finansowych.
Starosta Adam Sperzyński zapowiada projekt i szuka funduszy
Do sprawy bezpośrednio odniósł się starosta rawicki Adam Sperzyński, powołując się na ustalenia z rozmów z zarządem szpitala z 5 sierpnia 2026 roku.
– W dniu 05.08 rozmawialiśmy wspólnie z wicestarostą na temat klimatyzacji na ZOL-u z zarządem szpitala. Zarząd twierdzi, że z względu na m.in. pacjentów wentylowanych, dla których zwykła klimatyzacja stanowi nawet pewnego rodzaju zagrożenie, nie jest to łatwy do rozwiązania problem. Pieniądze sa wtórną kwestią, ale podstawową jest opracowanie kompleksowej dokumentacji projektowej instalacji wentylacyjno-klimatyzacyjnej całego budynku. Niestety, przy modernizacji ZOL realizowanej kilkanaście lat temu wentylacja pozostała wyłącznie grawitacyjna. Ze względu na obecnie występujące fale upałów to rozwiązanie jest już niewystarczające. Doraźnie podjęte działania tj. m.in. maty izolacyjne też nie są wystarczająco skuteczne. Szpital w tym roku otrzymał już od powiatu półtora miliona środków na inwestycje, więc zlecenie dokumentacji będzie mógł realizować. Gdyby była potrzeba sfinansowania tego zadania, to myślę, że środki finansowe szpital jako spółka przynajmniej częściowo posiada, a powiat również będzie wspierał to zadanie. Spróbujemy również pozyskać środki zewnętrzne. Chociaż nie ułatwia sprawy m.in. 1,5 mln zł należności jakie spółka posiada z tytułu nadwykonań za 2025 od NFZ niezapłaconych do dzisiaj. Nie jestem lekarzem ani ekspertem od wentylacji, żeby kwestię montażu i technologii tej klimatyzacji rozstrzygać, ale mogę powiedzieć jedno, że do mnie też docierają sygnały pacjentów i pracowników i zdaję sobie z tego sprawę, jak jest ciepło w trakcie upałów. Mamy świadomość, ze musimy ten problem rozwiązać ale z uwagi na zakres nie zrobimy tego na już - mówi starosta.
Jak zaznacza, podobny problem pojawia się na wyższych kondygnacjach szpitala, zwłaszcza na obecnym oddziale interny.
- On już jest częściowo lepiej zaizolowany po modernizacji dachu, ale to jeszcze nie jest wentylacja mechaniczna ani klimatyzacja. Mogę powiedzieć tyle, że oczywiście w głównym budynku - wraz z przebudową kolejnej kondygnacji - jest przewidziany montaż systemu wentylacji mechanicznej, bo taki już jest dzisiaj standard. Co do ZOL-u ustaliliśmy, że zarząd zleci niezwłocznie opracowanie dokumentacji, poprosiłem również pana prezesa o rozmowę z pracownikami i wyjaśnienie planowanych działań, jeżeli będzie możliwość doraźnej poprawy sytuacji innymi środkami to szpital również ma działać. Pamiętajmy, że spółka prowadzi aktualnie zadanie modernizacji II piętra na oddział geriatrii i przygotowujemy się do konkursu o środki na modernizację III piętra budynku głównego. Niezależnie od tego pragnę podkreślić ze kwestia warunków dla pacjentów i pracowników na ZOL jest dla nas równie ważna i postaramy się możliwie szybko rozwiązać również ten problem – deklaruje starosta Adam Sperzyński.
Przebudowa wymaga czasu i dokumentacji
Z ustaleń władz wynika, że przyczyną trudnej sytuacji jest przestarzała wentylacja grawitacyjna, zrealizowana podczas przebudowy ZOL-u kilkanaście lat temu. Obecnie zarząd szpitala ma niezwłocznie zlecić opracowanie dokumentacji projektowej nowej wentylacji mechanicznej i klimatyzacji.
Dodatkową barierą w realizacjach finansowych szpitala pozostają zaległe środki z NFZ - 1,5 mln zł nie zapłaconych do dziś należności za nadwykonania za 2025 rok. Powiat zapewnia jednak, że udzieli spółce wsparcia finansowego w kompleksowym rozwiązaniu problemu.