Co to za inwestycja i dla kogo powstają bloki?
Projekt realizowany przy ul. Targowej to największe przedsięwzięcie mieszkaniowe w historii samorządu Rawicza. W ramach inwestycji powstają cztery nowoczesne, wolnostojące, sześciokondygnacyjne budynki.
Łącznie w kompleksie znajdzie się 100 lokali mieszkalnych o powierzchni od 35 do 70 m², które mają odpowiadać na potrzeby osób o niskich i przeciętnych dochodach. Całe osiedle zaprojektowano z myślą o najwyższych standardach: budynki są w pełni dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, posiadają nowoczesne rozwiązania energooszczędne, a w ich sąsiedztwie przewidziano m.in. garaże, komórki lokatorskie, wózkarnie, a także wygrodzony plac zabaw i tereny zielone.
Skąd gmina wzięła pieniądze na ten cel?
Tak ogromna skala budowy wymagała potężnych nakładów finansowych. Na realizację zadania opiewającego na kwotę kilkudziesięciu milionów złotych gmina pozyskała gigantyczne wsparcie zewnętrzne z Funduszu Dopłat BGK oraz Krajowego Planu Odbudowy - całkowity koszt budowy bloków opiewa na kwotę 42 079 359,10 zł. Wkład własny samorządu wyniósł zaledwie około 2,6 mln zł.
Harmonogram pod lupą: Dlaczego zmieniono terminy?
Pierwotnie zakładało się, że budowa zakończy się 5 października 2026 roku. W trakcie realizacji – ze względu na wymogi i uwarunkowania narzucone przez BGK – gmina próbowała skrócić prace tak, aby sfinalizować je wcześniej, do 31 sierpnia 2026 roku.
Ostatecznie jednak powrócono do pierwotnego, październikowego terminu. Urzędnicy wskazują na dwa główne czynniki o charakterze obiektywnym, na które samorząd nie miał żadnego wpływu:
- Odwołania w przetargu: Protesty firm startujących w procedurze przetargowej zablokowały plac budowy i opóźniły jej realny start o około trzy miesiące.
- Warunki atmosferyczne: Wyjątkowo trudna i długa zima spowolniła roboty ziemne oraz konstrukcyjne na początkowym etapie inwestycji.
Czy gmina straci pieniądze? Jest jasna deklaracja
Wokół przesunięcia terminów narosły obawy, czy kilkunastodniowa obsuwa nie doprowadzi do utraty dotacji z Banku Gospodarstwa Krajowego. Centrum Informacyjne Burmistrza oraz władze miasta uspokajają: pieniądze są bezpieczne, a gmina nie ponosi ryzyka finansowego.
Zarówno opóźnienia przetargowe, jak i kapryśna aura to okoliczności niezależne od samorządu, co – jak zakładają urzędnicy – zostanie w pełni uwzględnione przez BGK. Zgodnie z procedurami, ostateczne rozliczenie umowy z bankiem nastąpi w listopadzie 2026 roku, czyli dokładnie miesiąc po planowanym na październik zakończeniu robót budowlanych.