W rozmowie z \"Życiem\" jeden z byłych pracowników podkreśla, że firma zalega z wynagrodzeniami. - Szefostwo mówi, że jest ciężko, że jest kryzys. Zwalniają od listopada. Najpierw zwolnili dziesięć osób, potem na początku stycznia siedem, później kolejnych pięć. Niektóre osoby miały umowy na czas określony i te umowy wygasały. Firma ich nie przedłużyła - wyjaśnia były pracownik \"Langnera\". (kp)
Jak wygląda sytuacja Zakładów Drobiarskich Langer? Czy jest tak źle, jak sugerują niektórzy byli pracownicy? Dlaczego firma zawiesiła ubój i jakie ma perspektywy? W aktualnym numerze \"Życia\" rozmowa z Antonim Langnerem (na zdj.), prezesem zarządu firmy.