Do zdarzenia doszło 18 marca 2026 roku w samym centrum Rawicza. Sprawca wszedł do przychodni przy ul. Piłsudskiego, ale jego celem nie była wizyta lekarska. Przeszukując kurtki pozostawione na korytarzu, natrafił na kluczyki do samochodu.
Sprytny plan i szybka porażka
Mężczyzna nie musiał długo szukać łupu. Używając przycisku na pilocie, zlokalizował na pobliskim parkingu pasującego Opla Mokkę. Bez wahania wsiadł za kierownicę i odjechał. Jego podróż nie trwała jednak długo - auto zostało porzucone w rejonie dworca kolejowego.
Policjanci, dzięki błyskawicznej analizie nagrań z monitoringu miejskiego, szybko ustalili tożsamość sprawcy. Okazało się, że jest nim 55-letni mieszkaniec gminy Rogoźno.
Surowe konsekwencje „podwózki”
Zatrzymanie 55-latka ujawniło kolejny szokujący fakt - mężczyzna był kompletnie pijany. Badanie alkomatem wykazało niemal 2 promile alkoholu. Teraz odpowie przed sądem za dwa poważne czyny.
- Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Nie potrafił wyjaśnić motywów swojego zachowania. Usłyszał zarzuty krótkotrwałego użycia pojazdu oraz kierowania w stanie nietrzeźwości. Odzyskany Opel Mokka wrócił do właścicielki, która nie kryła zadowolenia z szybkiej i skutecznej pracy policjantów, podkreślając ich zaangażowanie oraz profesjonalizm - mówi Beata Jarczewska, rzecznik prasowa rawickiej policji.
Ta sprawa to przypomnienie dla wszystkich pacjentów i klientów punktów usługowych: nie zostawiajmy wartościowych przedmiotów, dokumentów ani kluczyków w kieszeniach ubrań w ogólnodostępnych poczekalniach.