10-kilometrowa trasa przebiegała leśnymi duktami. Start i meta znajdowały się w centrum Janowa. - Na starcie stanęło kilkadziesiąt osób. Było to grono zawodników głównie z powiatu rawickiego - informuje Łukasz Mikołajewski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Jutrosińskiego Sportu, organizatora biegu.
Na każdego uczestnika czekał pamiątkowy medal. Jak podkreśla prezes, nie było tu liczenia czasu ani podium dla laureatów. - Tak będzie wyglądała każda Leśna Dycha. To ma być impreza integrująca środowisko biegowe - zaznacza.
Impreza należała do bardzo udanych. Nie była ona wcześniej nagłaśniana ze względów bezpieczeństwa i ryzyka przybycia dużej ilości osób. - Tu serdeczne podziękowania należą się wszystkim zaangażowanym osobom, a zwłaszcza sołtysowi Janowa - Franciszkowi Tatarkowi za udostępnienie miejsca na zorganizowanie naszych zawodów i radnemu Mateuszowi Janickiemu za wsparcie - podsumowuje Łukasz Mikołajewski.
Ale nie tylko bieg tutaj się liczył. - Wpisowe na bieg przeznaczyliśmy dla chorych dzieci mieszkających w okolicy: Alanka Jakubowskiego i Helenki Wojtyczki. Dzieci czekają pilne operacje - podkreśla prezes.
Komentarze (0)