Reklama

Póki zdrowie pozwoli, będzie pisał o straży

Opublikowano:
Autor:

Póki zdrowie pozwoli, będzie pisał o straży - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Od 20 lat prowadzi kroniki Ochotniczej Straży Pożarnej w Jutrosinie. Udokumentował ponad 50 lat działalności jednostki. Stefan Matysiak ze strażą pożarną jest związany od ponad 60 lat. Uzyskał wszystkie możliwe odznaczenia, m.in. Złoty Znak Związku, czy Medal Chomicza. Przez kilkanaście lat był prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w Jutrosinie i jednocześnie jej sekretarzem. - Zacząłem gromadzić historię jednostki jeszcze przed wojskiem, ale w czasie mojej służby wszystko zaginęło. Później odtworzyłem te dane - opowiada. Do tej pory działalność jutrosińskiej straży udokumentował w sześciu grubych tomach, liczących ponad 100 stron. Opisał w nich historię z ponad 50 lat. - Uważam, że należy uwieczniać działalność straży dla przyszłych pokoleń, bo teraz prowadzi ona bardzo szeroką działalność - tłumaczy Matysiak, który przez wszystkie te lata zamieścił w kronikach niemal każde wydarzenie z udziałem OSP, zebrania, uroczystości, wypadki, pożary, itp. Na wiele z nich sam jeździ, gdyż jest także autorem większości zdjęć zamieszczonych w księgach. Dodatkowo, wkleja do nich wszelkie wycinki prasowe mówiące o jutrosińskiej OSP oraz różnego rodzaju dokumenty. Co niezwykłe, wypisuje kroniki ręcznie... starym, 30-letnim piórem. Używa tylko czarnego atramentu. - Jestem wrogiem długopisów, czy pisaków. Może mają ładne kolory, a one z biegiem czasu bledną, a dobry atrament jest długowieczny i po wielu latach idzie wszystko odczytać - wyjaśnia Matysiak, który wypełnianiu kronik poświęca dużo czasu. Najpierw wykłada z nich strony. Przygotowuje sobie materiały, ołówkiem szkicuje linie na białych kartach kroniki, a później je wypełnia. Już gotowe księgi są niezwykle staranne i szczegółowe, nic więc dziwnego, że kilkakrotnie brały udział w konkursach na szczeblu wojewódzkim czy krajowym. Kiedyś w nagrodę za wzorcowe prowadzenie strażackiej kroniki, pojechał nawet na wycieczkę do Lwowa. - W tym roku, ze względu na chorobę, nie wysłałem ksiąg na konkurs, bo nie miałem uzupełnionych na bieżąco - tłumaczy jutrosinianin.

\r\n

Prowadzi także kroniki Miejsko-Gminnego Zarządu OSP w Jutrosinie. Pomagał w założeniu kronik w innych jednostkach, między innymi w Śląskowie, czy Ostojach. Mówi, że będzie się tym zajmował póki zdrowie pozwoli, ale byłby zadowolony, gdyby znalazła się osoba, która będzie jego działalność kontynuować. (JM)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE