Borowiak zaznacza jednak, że nie zamierza angażować się w lokalną politykę. - Jeżeli stowarzyszenie będzie działało politycznie i powstanie komitet wyborczy, to będę się od tego odcinał. Spotkałem się z panem Maćkowiakiem i osobami, które działają razem z nim. Nie wnikam w kwestię podziału stowarzyszenia. Będę współpracował, jeżeli chodzi o kwestię koncesji, ale unikał kontaktów z komitetem wyborczym, jeżeli takowy kiedyś miałby powstać - wyjaśnia poseł. (kp, fot. A.Fajczyk)
Więcej na ten temat we wtorkowym wydaniu \"Życia\".