Reklama

Wciąż nie ma zgody na likwidację placówki w Gościejewicach

Opublikowano: wt, 26 kwi 2022 12:30
Autor:

Wciąż nie ma zgody na likwidację placówki w Gościejewicach  - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Sąd administracyjny podtrzymał decyzję ministerstwa, które nie zgodziło się na zamknięcie szkoły w Gościejewicach. Władze gminy uważają jednak, że sąd wydając orzeczenie, oparł się na błędnej przesłance.

Decyzja władz gminy o zamknięciu placówki - ze względu na zbyt małą liczbę dzieci, które do niej uczęszczają, a w konsekwencji wysoki koszt utrzymania szkoły - zapadła w lutym 2021 r. 

Trudna, ale słuszna decyzja?

Podanie przez burmistrza Macieja Dubiela tej informacji do publicznej wiadomości wywołało w gminie spore kontrowersje.

- Nie będę ukrywał, że jednym z wariantów dalszego funkcjonowania sieci szkół jest ten, który przewiduje zamknięcie szkoły podstawowej w Gościejewicach i skierowanie dzieci z tego obwodu do szkoły w Bojanowie - powiedział wówczas włodarz prezentując analizę obrazującą wydatki ponoszone na utrzymanie wszystkich trzech szkół - z uwzględnieniem przede wszystkim placówki w Gościejewiach.    (...) Likwidacja czegokolwiek, a już na pewno placówek oświatowych to nie jest powód do dumy, ale po prostu trudna decyzja wynikająca z powstałych okoliczności - mówił Maciej Dubiel przedstawiając swoje stanowisko. Przekonywał, że w Bojanowie dzieci będą miały również odpowiednie warunki nauczania, na pewno będą bezpieczne, zaopiekowane. Zapewnił, że nie widzi żadnych problemów z dowozem, a dzieci nie będą rozdzielone i dokończą naukę w swoim gronie.

Rodzice oraz nauczyciele nie zgodzili się jednak z planami władz. Złożyli do urzędu kilka petycji, w których sprzeciwili się tym zamierzeniom, rozpoczęli także akcję protestacyjną - m.in. wieszając plakaty na szkolnym płocie.

Radni za, kuratorium i ministerstwo przeciw

Bojanowscy radni - mimo początkowych wątpliwości - podzielili argumenty burmistrza i odpowiednią uchwałą wyrazili zgodę na zamiar likwidacji placówki. Procedura ruszyła zgodnie z obowiązującym harmonogramem. Kolejnym krokiem było zasięgnięcie w tej sprawie opinii kuratorium oświaty. Wyraziło ono negatywą opinię. W maju gmina wniosła jednak o zaskarżenie tej decyzji do Ministerstwa Edukacji. Odpowiedź przyszła po ponad 3 miesiącach. 

Zarówno wcześniej kurator, jak i minister przyznali, że baza lokalowo-dydaktyczna w Bojanowie jest lepsza od tej w szkole w Gościejewicach, ale zaznaczyli też, że szkoła w Gościejewicach jest w stanie zapewnić uczniom warunki do właściwej realizacji podstawy programowej. Minister uważa również, że lepsza baza lokalowa szkoły w Bojanowie nie rekompensuje niedogodności związanych z koniecznością korzystania z dowozu, wydłużeniem drogi do szkoły, czy czasu pobytu poza domem. Samorząd nadal jednak obstawał przy zamiarze likwidacji i podjął kolejny krok.

Gmina złożyła zażalenie do sądu

Na postanowienie Ministra Edukacji i Nauki we wrześniu minionego roku gmina złożyła zażalenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

- Od samego początku rozmów o likwidacji szkoły powtarzałem, że dla mnie osobiście jest to trudna decyzja, ale konieczna, gdyż odpowiadam za całą gminę i jej finanse. Póki co, szkoła w Gościejewicach funkcjonuje bez zakłóceń i realizuje program nauczania, jak dotychczas. Mam nadzieję, że sąd w miarę szybko rozpatrzy naszą sprawę, tak aby w odpowiednim czasie zarówno dzieci, rodzice, nauczyciele, ale i organ prowadzący wiedzieli, jaka jest przyszłość szkoły - mówił kilka miesięcy temu burmistrz Maciej Dubiel.

Kolejne odwołanie?

Odpowiedź z sądu przyszła w marcu, ale była to tylko sentencja wyroku, więc gmina wystąpiła o jego uzasadnienie. Dotarło po około miesiącu - czyli tuż przed Wielkanocą. Jak przekazuje burmistrz Maciej Dubiel, Wojewódzki Sąd Administracyjny napisał, że gmina nie może zlikwidować szkoły, bo... popełniła błąd w procedurze.

- W kilkustronicowym uzasadnieniu nie analizowano żadnych argumentów, nie badano meritum sprawy, ale zarzucono nam to, iż nie wypełniliśmy ustawowego terminu 6 miesięcy i poinformowaliśmy kuratora światy o zamiarze likwidacji 30 marca, czyli na 5 miesięcy wcześniej. Tylko, że my rozpoczęliśmy procedurę aż o 17 miesięcy wcześniej przed planowaną datą likwidacji - zwraca uwagę burmistrz. 

Wyjaśnia, że szkoła nie ma być zlikwidowana z dniem 1 września 2021 roku, tylko 2022. Mówi, że to skład orzekający WSA popełnił błąd w analizie terminów prowadzonej przez gminę procedury. Potwierdziła to warszawska kancelaria, która reprezentuje samorząd w tej sprawie.

„Wyrok ten jest w sposób absolutny i oczywisty nieprawidłowy, a gmina dochowała wszystkich terminów niezbędnych dla likwidacji szkoły, w tym terminu zwrócenia się o opinie do kuratora. Sąd na skutek błędu lub niewiedzy, w jaki sposób oblicza się lata szkolne przyjął, że oznaczenie z końcem roku szkolnego 2021/2022 jako data likwidacji szkoły oznacza sierpień 2021, gdy tymczasem rok szkolny kończy się z końcem sierpnia 2022. Skarga kasacyjna w tej sprawie jest oczywista, przypuszczalnie też gmina będzie miała roszczenie odszkodowawcze” - czytamy w piśmie z kancelarii, a burmistrz przypomina, że wcześniej zarówno kuratorium, jak i minister nie podważali dochowania przez gminę terminów. - My od początku planowaliśmy, że jeśli dojedzie do likwidacji, to uczniowie zaczną naukę w Bojanowie dopiero od września 2022 roku - podkreśla włodarz.

Teraz sprawa trafi do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

- Ten ma dwie możliwości. Może orzekać o meritum, gdyby uznało, że poprzedni sąd zbadał sprawę, ale nieprawidłowo orzekł lub – co pewnie nastąpi – uzna, że należy cofnąć do rozpatrzenia przez poprzednią instancję, czyli WSA. Pewnie tak się stanie. Zostanie wyznaczony inny skład sędziowski, co pewnie potrwa znów wiele miesięcy - opisuje Maciej Dubiel. 

Uczniowie będą mieli połączone lekcje?

Póki co arkusze organizacyjne są przygotowane na kolejny rok szkolny, który w Gościejewicach będzie przebiegał normalnie, choć z pewnymi zmianami.

- Dalej musimy ponosić koszty na jej utrzymanie, które ciągle rosną. Dlatego, ze względu na bardzo mało liczne klasy, do których uczęszcza 5 lub 6 osób, zdecydowaliśmy o połączeniu nauki na niektórych zajęciach - przekazuje burmistrz. Zbliżone roczniki (klasy II i III, IV i V oraz VI i VII) będą wspólnie uczyły się plastyki, muzyki, wychowania fizycznego, czy języka angielskiego. W ten sposób na zajęciach obecnych będzie po kilkanaście dzieci. - Sam ustawodawca wskazał na taką możliwość. Zgodnie z prawem zajęcia można połączyć na połowie wymiaru godzin. Tak będzie. Nauczyciele zachowają etaty, ale nie będą już mieć nadgodzin - przekazuje burmistrz Bojanowa.

Obecnie w szkole w Gościejewicach uczy się 75 dzieci, a od września będzie ich 68. - Najliczniejsza dotąd klasa ósma - składająca się z 15 osób kończy edukację - a w jej miejsce przyjdzie pierwsza klasa licząca 7 uczniów i z roku na rok ich liczba będzie maleć - dodaje Maciej Dubiel.  Zastrzega, że jeśli do likwidacji kiedyś dojdzie, to najprawdopodobniej uda się to tak zorganizować, że istniejące w Gościejewicach klasy zostaną w całości włączone do tych samych roczników w bojanowskiej placówce.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy