Reklama

Wykorzystali nadarzającą się okazję i okradli mieszkańca Rawicza. Zostali zatrzymani

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: archiwum portalu

Wykorzystali nadarzającą się okazję i okradli mieszkańca Rawicza. Zostali zatrzymani - Zdjęcie główne

foto archiwum portalu

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Dwaj mieszkańcy województwa dolnośląskiego będą odpowiadali przed rawickim sądem. Są podejrzani o kradzież elektronarzędzi. Mienie odzyskano.

Z ustaleń policji wynika, że do kradzieży doszło w miniony czwartek (5.01.2023), około godziny 13.00.

- Mieszkaniec gminy Rawicz, prowadzący firmę budowlaną, zaparkował samochód dostawczy przy ul. Sarnowskiej w Rawiczu, na parkingu przy jednym z marketów - informuje asp. sztab. Beata Jarczewska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu. - Na odkrytej skrzyni ładunkowej pojazdu miał elektronarzędzia. Zostawił samochód na kilkanaście minut. Gdy wrócił, zobaczył pustą „pakę”. Ktoś ukradł elektronarzędzia o wartości niemal 8 tysięcy złotych - dodaje.

Sprawę zgłoszono policji. Zajęli się nią rawiccy kryminalni. Ustalenie podejrzanych o kradzież zajęło im kilka godzin. W jaki sposób wpadli na ich trop, policja nie ujawnia.

- Złodziejami okazali się dwaj mieszkańcy powiatu górowskiego, mężczyźni w wieku 24- i 36 lat. Z ustaleń wynika, że przejeżdżali oni samochodem przez nasz powiat, zatrzymali się na tym samym parkingu, gdzie stał samochód z elektronarzędziami i widzieli, że w pobliżu nikogo nie ma. Wykorzystali nadarzającą się okazję i przełożyli cały sprzęt do swojego auta - opisuje asp. sztab. Beata Jarczewska.

Policjanci udali się do domów obu mieszkańców Dolnego Śląska. W trakcie przeszukania znaleźli wszystkie skradzione elektronarzędzia, które zwrócono pokrzywdzonemu.

- U starszego z mężczyzn znaleźli też 1,5 grama metamfetaminy, za co dostał on kolejny zarzut. Jednak to nie wszystko. Okazało się, że na przełomie listopada i grudnia dokonał on trzech kradzieży paliwa na stacjach benzynowych w Rawiczu i Miejskiej Górce, o łącznej wartości prawie 1.500 złotych. Wyszło też na jaw, że 36-latek ma aktywny sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, a prowadził samochód zarówno, gdy przyjeżdżał na kradzież na stacje paliw, jak i podczas kradzieży elektronarzędzi. Zatem zakaz złamał czterokrotnie, za co usłyszał cztery zarzuty - podsumowuje Beata Jarczewska.

Obu podejrzanym grozi do 5 lat więzienia. Byli już karani za przestępstwa przeciwko mieniu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE