Petycja absolwentów: Chcemy szkoły blisko domu
Absolwenci szkoły branżowej w Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Jutrosinie i obecni słuchacze "Dydaktyka" wystosowali petycję do władz Jutrosina, w której domagają się połączenia placówki z Zespołem Szkół im. Jana Pawła II. Do sobotniego popołudnia (31 stycznia) pod apelem podpisało się 300 osób. Autorzy petycji podkreślają, że szkoła od ponad 30 lat kształci kolejne pokolenia pracowników i pozwala na zdobywanie średniego wykształcenia bez konieczności dalekich dojazdów.
- Zależy nam na istnieniu szkoły dla dorosłych na terenie gminy ze względu na niewielką odległość od miejsc zamieszkania i szybki dojazd, dogodne terminy i czas zajęć oraz znaną nam i kompetentną kadrę nauczycielską - czytamy w treści petycji.
Jej autorzy uważają, że silna oferta edukacyjna sprzyja pozostawaniu młodych ludzi w gminie i wzmacnia lokalną wspólnotę.
Radni odrzucają fuzję: „Zbyt duże ryzyko finansowe”
Podczas sesji rady miejskiej, która odbyła się 26 listopada 2025 roku, samorządowcy niemal jednogłośnie odrzucili poprzednią petycję o połączenie szkół, którą wystosowała dyrekcja placówki. Głównym powodem są kwestie ekonomiczne i skomplikowany system subwencji oświatowej. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji wskazała, że finansowanie ucznia w szkole dla dorosłych jest znacznie niższe niż w przypadku młodzieży.
- Podstawowa waga subwencyjna w 2025 roku na ucznia liceum dla dorosłych wynosi 0,3, podczas gdy dla ucznia szkoły dla dzieci i młodzieży 1,0 - argumentowała komisja.
Samorządowcy podnieśli również argument, że mieszkańcy gminy Jutrosin nie powinni finansować kształcenia osób z innych gmin. Jako alternatywę radni zaproponowali przejęcie szkoły przez lokalne stowarzyszenie.
Dyrektorzy ostrzegają przed kryzysem i odpływem uczniów
Emilia Stelmach, dyrektor Zespołu Szkół im. Jana Pawła II, nie kryła rozgoryczenia decyzją radnych. Według jej prognoz, szkoła stoi przed potężnym kryzysem demograficznym - w przyszłym roku mury placówki, którą kieruje, opuści aż sześć klas maturalnych, podczas gdy nabór może przynieść tylko jedną.
- Z siedmioma klasami w przyszłym roku to nas nie ma (...). Jeżeli nie podejmiemy działań w kierunku włączenia szkoły zaocznej, to nie przetrwamy tego trudnego czasu - ostrzega dyrektor Stelmach.
W podobnym tonie wypowiedział się Jan Borucki, wieloletni dyrektor „Dydaktyka”, który zapowiedział zakończenie swojej działalności w zakresie naboru. Przewiduje on, że około 130 potencjalnych słuchaczy zasili teraz szkoły w Rawiczu, Krotoszynie czy Miliczu.
- Oni się tam już cieszą. (...) A my zamkniemy szkołę i pomożemy im - mówił emocjonalnie Jan Borucki, apelując o niewysyłanie dzieci do innych gmin.
Do tematu będziemy wracać.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.