W Jutrosinie zawrzało. Na szali leży los Zespołu Szkół im. Jana Pawła II oraz przyszłość dorosłych słuchaczy, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje na miejscu. Konflikt między wizją dyrekcji a twardymi argumentami finansowymi samorządu wszedł w nową, gorącą fazę.
Petycja w koszu, emocje na sesji
Pod koniec kwietnia 2026 roku radni miejscy pochylili się nad apelem ponad 300 osób, które domagały się włączenia Zespołu Szkół dla Dorosłych „Dydaktyk” do struktury Zespołu Szkół im. Jana Pawła II. Decyzja była jednak druzgocąca: petycję pozostawiono bez rozpatrzenia.
Przewodniczący komisji skarg, wniosków i petycji, Damian Szymkowiak, wskazał na „wady nieusuwalne” dokumentu, w tym brak wskazania reprezentanta oraz adresów sygnatariuszy.
- Nasza decyzja tak naprawdę nie mogła być inna - tłumaczył Mateusz Janicki, przewodniczący rady.
To formalne podejście spotkało się z goryczą dyrektor Emilii Stelmach:
- Przyjmuję te informacje, ubolewam, ale jest nadzieja. Chciałabym, żeby każdy z państwa sobie odpowiedział, co zrobił dla naszej szkoły. Jeżeli nie podejmiemy działań w kierunku włączenia szkoły zaocznej, to nie przetrwamy tego trudnego czasu - podsumowała.
„Z siedmioma klasami nas nie ma”
Prognozy dla jutrosińskiej placówki są alarmujące. W przyszłym roku mury szkoły opuści sześć klas maturalnych, a prognozowany nabór to zaledwie jedna klasa. Dyrekcja wprost mówi o przepaści demograficznej.
Rozwiązaniem ma być nowa petycja, złożona 7 maja 2026 roku przez Emilię Stelmach, dyrektor Zespołu Szkół im. Jana Pawła II. Argumenty zawarte w dokumencie są jednoznaczne:
- Ciągłość edukacyjna: Połączenie szkół pozwoli absolwentom Branżowej Szkoły I stopnia płynnie kontynuować naukę w Liceum dla Dorosłych bez konieczności dojazdów do Rawicza czy Milicza.
- Potencjał „Dydaktyka”: Obecnie w zaocznym liceum kształci się 85 słuchaczy, co dowodzi ogromnego zapotrzebowania na taką formę nauki w regionie.
- Efektywność zasobów: Szkoła przeszła termomodernizację i posiada nowoczesne pracownie, które mogą być lepiej wykorzystane.
- Wsparcie gospodarki: Zjazdy zaoczne ożywiają lokalny rynek i dają szansę na zatrzymanie młodych ludzi w gminie.
- Finansowe i prawne znaki zapytania
- Radni patrzą jednak na liczby. Subwencja na ucznia dorosłego jest znacznie niższa niż na młodzież szkolną, co budzi obawy o konieczność dopłacania do edukacji osób spoza gminy.
Nowa petycja wymusza jednak na władzach podjęcie tematu w ściśle określonym czasie. Jak czytamy w przepisach:
Termin rozpatrzenia petycji: zgodnie z art.10 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, nie później niż w terminie 3 miesięcy od dnia jej złożenia.
Walczą od połowy 2024 roku
Historia walki o włączenie „Dydaktyka” w struktury publiczne to kronika wieloletnich starań, które śledzić można co najmniej od połowy 2024 roku. Już wtedy dyrekcja Zespołu Szkół zapewniała o pełnej gotowości do przejęcia placówki, jednak na drodze stanął brak zgody radnych gminnych. Kolejne miesiące przyniosły eskalację napięcia: od pierwszej petycji złożonej jesienią 2025 roku, przez jej odrzucenie w listopadzie ze względu na „zbyt duże ryzyko finansowe” i niską subwencję oświatową (wynoszącą zaledwie 0,3 na słuchacza dorosłego), aż po obywatelski zryw absolwentów, którzy zebrali 300 podpisów pod kolejnym apelem. Mimo dramatycznych ostrzeżeń Jana Boruckiego o odpływie 130 uczniów do sąsiednich powiatów oraz emocjonalnych wystąpień Emilii Stelmach wskazującej na „ciszę w szkolnych korytarzach” po odejściu rekordowego rocznika, samorząd pozostawał nieugięty, forsując alternatywne rozwiązanie w postaci przejęcia szkoły przez stowarzyszenie. Obecna batalia, zapoczątkowana petycją z 7 maja 2026 roku, to kolejna próba przełamania tego wielomiesięcznego impasu w obliczu nieubłaganych danych demograficznych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.