Współczesna szkoła to nie tylko podręczniki, ale przede wszystkim praktyczne umiejętności. Pokazała to młodzież z Jutrosina, Miejskiej Górki, Bojanowa i Rawicza, która stanęła do rywalizacji w ramach mistrzostw organizowanych przez Polski Czerwony Krzyż.
Trudne stacje i realne scenariusze
Zawodnicy musieli zmierzyć się z zadaniami, które odwzorowywały najczęstsze nagłe zachorowania i urazy. Na każdą stację mieli zaledwie 10 minut. To wystarczająco dużo, by pomóc, ale i wystarczająco mało, by popełnić błąd pod wpływem stresu.
- Najczęściej na mistrzostwach występują takie stacje pozoracyjne, które przedstawiają najczęstsze urazy i nagłe zachorowania. Młodzież w ciągu 10 minut ma za zadanie udzielić pierwszej pomocy zgodnie z procedurami. Najlepsi przechodzą dalej - wyjaśnia Justyna Kowalska-Zych, instruktor pierwszej pomocy PCK i sędzia główny zawodów.
Eksperci zauważają, że choć poziom przygotowania uczniów jest bardzo wysoki, to największym wyzwaniem pozostaje praca zespołowa i opanowanie emocji w nietypowych sytuacjach.
Regionalna duma i droga do finału
Organizatorem wydarzenia był Klub Honorowych Dawców Krwi PCK gminy Jutrosin. Prezes klubu, Adam Grzelak, nie krył zadowolenia z poziomu zawodów i zaangażowania lokalnych szkół.
- Mamy pięć drużyn, przedstawicieli szkół średnich z terenu powiatu rawickiego. Są to Zespół Szkół im. Jana Pawła II w Jutrosinie, szkoły z Miejskiej Górki i Bojanowa oraz dwie placówki z Rawicza - liceum i zespół szkół zawodowych. To już druga edycja, a kontynuacja na pewno będzie - zapowiada Adam Grzelak.
Zwycięska drużyna z etapu powiatowego nie kończy swojej przygody. Będzie reprezentować powiat rawicki na szczeblu okręgowym (wojewódzkim) w Kole. To ważny krok, bo tegoroczny finał ogólnopolski ma szczególne znaczenie dla mieszkańców Wielkopolski.
- W tym roku mamy to szczęście, że będziemy organizatorem 32. Mistrzostw Pierwszej Pomocy na etapie krajowym w Poznaniu. Już serdecznie zapraszam 13 czerwca na Cytadelę - dodaje Justyna Kowalska Zych.
Dlaczego to takie ważne?
Choć mistrzostwa mają formę rywalizacji, ich prawdziwy cel jest znacznie głębszy. Każdy z uczestników, niezależnie od zajętego miejsca, kończy zawody z „supermocą” - umiejętnością udzielenia pomocy drugiemu człowiekowi. Doświadczenie zdobyte podczas takich eliminacji procentuje na lata, budując w młodych ludziach pewność siebie i empatię.
W ubiegłym roku debiutująca drużyna z powiatu zaznaczyła swoją obecność na szczeblu wojewódzkim, zdobywając cenne doświadczenie. W tym roku apetyty na sukces są jeszcze większe, ale najważniejsza lekcja już została odrobiona: pierwsza pomoc to nie teoria, to odruch serca poparty wiedzą.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.