Pogoda i nastroje na medal
Dzień przywitał uczestników przepięknym słońcem, co tylko podbiło i tak już gorącą atmosferę. Dwie grupy dzieci, uzbrojone w koszyczki i szerokie uśmiechy, stawiły się na start, gotowe do „kicania” i zabawy.
Oficjalnego powitania dokonał dyrektor biblioteki, ale prawdziwe rządy przejęła Pani Wiosna, która zaprosiła wszystkich do wspólnych tańców-wygibańców.
Trzy szalone zające w akcji
Punktem kulminacyjnym czwartkowego wydarzenia (2 kwietnia) było pojawienie się gości specjalnych. Z charakterystycznym kic, kic, kic na scenę (a właściwie na pałacowe trawniki) wkroczyły trzy szalone zające:
- Biblioś,
- Olmiś,
- Mela.
Zające nie przybyły z pustymi rękami - towarzyszył im wózek wypełniony po brzegi słodkimi niespodziankami. Rozpoczęło się wielkie poszukiwanie! Nie zabrakło przy tym żartów, małych psikusów ze strony uszatych bohaterów oraz okrzyków radości, gdy kolejne słodkości lądowały w koszyczkach.
- Śmiało możemy powiedzieć, że jeszcze tak rozbrykanego wydarzenia nie było w Gminie Pakosław - podkreślają organizatorzy z Gminnej Biblioteki Publicznej w Pakosławiu.
Niespodzianka
Każdy uczestnik tej „zającowej fety” opuścił pałacowe ogrody z pamiątkowym zającowym medalem oraz dodatkową niespodzianką. Energia dzieci i zaangażowanie rodziców sprawiły, że to spotkanie stało się wyjątkowym, bajkowym przeżyciem.
Sukces wydarzenia to zasługa współpracy wielu osób i instytucji. Wsparcie okazały: Pałac Pakosław, Fundacja MAPA, OlmiSky & Olmigraf i Przedszkole w Pakosławiu.