Ferie zimowe wcale nie muszą oznaczać nudy przed telewizorem. Udowodnili to pracownicy biblioteki w Pakosławiu, zamieniając regały z książkami w bazę noclegową dla spragnionych przygód młodych czytelników. To był piątek inny niż wszystkie.
Gość specjalny i lekcja bezpieczeństwa
Zaczęło się od poważnego akcentu, choć w bardzo przyjaznej atmosferze. Tuż po rozpakowaniu walizek, bibliotekę odwiedziła asp. Barbara Lizak z Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu.
- Mamo! Tato! Spokojnie! My nic nie przeskrobaliśmy, jeszcze! - żartowali uczestnicy, przyjmując cenne rady dotyczące bezpieczeństwa podczas ferii.
W ramach podziękowania, pani aspirant otrzymała wyjątkowe wyróżnienie - Medal Przyjaciela Biblioteki. Po części oficjalnej przyszedł czas na to, co dzieci lubią najbardziej: warsztaty i zabawę.
Makramy, Belgijka i... wizyta z kosmosu
Harmonogram nocnego spotkania był wypełniony po brzegi. O godzinie 20:00 wystartowały warsztaty rękodzieła pod okiem Pauliny z „Ręką Plecione”, podczas których powstawały urocze, makramowe breloczki. Gdy palce nieco odpoczęły, do głosu doszły nogi - cała grupa wspólnie odtańczyła popularną „Belgijkę”.
Prawdziwy entuzjazm wybuchło jednak o 21:30. Na dzieci czekała niespodzianka, której nikt się nie spodziewał.
- Wizyta bajkowego gościa w bibliotece! Stich przyprawił dzieciaki o zawrót głowy! Niespodzianka mega udana! - relacjonuje Agnieszka Jeziorska z pakosławskiej książnicy.
Okazało się, że jeden Stich to za mało, dlatego na „ściance balonowej” pojawiły się aż dwie postacie z ulubionej bajki, wywołując prawdziwe szaleństwo radości.
Seans filmowy i (nieco spóźniony) sen
Po emocjach związanych z grami, łamigłówkami i wizytą gości, o 22:30 biblioteka zamieniła się w salę kinową. Wygodne śpiwory zastąpiły fotele, a dzieci mogły w końcu spróbować się wyciszyć. Choć, jak przyznają opiekunki, proces zasypiania był wyzwaniem.
- Kto by tu myślał o spaniu, przecież są ferie! Nie chcecie wiedzieć o której godzinie zasnęliśmy! - śmieje się Agnieszka Jeziorska.
Sobotni poranek przywitał wszystkich uśmiechem i wspólnym śniadaniem. „Nocowanek na bis” udowodniła, że biblioteka to nie tylko cisza i książki, ale przede wszystkim miejsce budowania relacji i niesamowitych wspomnień.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.