Debiut, na który warto było czekać
Choć Piotr Dubicki fotografią zajmuje się od dziecka, to właśnie teraz zdecydował się pokazać światu efekty swoich wielogodzinnych zasiadek w dziczy. Adriana Miara, dyrektor Muzeum Ziemi Rawickiej, nie kryła radości z faktu, że artysta przyjął zaproszenie do zorganizowania wystawy.
- Bardzo się cieszymy, że pomimo tej niesprzyjającej pogody przyszliście państwo tutaj do nas, aby święcić święto Piotra, jego niezwykłej pasji do przyrody, do fotografii i do tego, co to jest najpiękniejsze obok nas - przywitała gości dyrektor Miara.
Zestaw zdjęć, który zawisł w galerii, to efekt starannej selekcji. Wyjątkowa aranżacja pozwoliła widzom poczuć klimat „złotych godzin” - tych krótkich chwil tuż po wschodzie słońca, kiedy światło ma niemal nieziemski charakter.
Ucieczka od zgiełku do Doliny Baryczy
Piotr Dubicki, mieszkaniec Kawcza, zawodowo prowadzi firmę budowlaną. Aparat jest dla niego odskocznią od codziennego pośpiechu. Podczas wernisażu autor podkreślał, jak ważna jest dla niego bliskość z naturą i pokazywanie świata, który rządzi się swoimi prawami od wieków.
- Krótkim filmem przenieśliśmy się wszyscy w zupełnie inny świat. Świat, który jest tak blisko nas, a zarazem tak daleko, gdyż na co dzień go nie zauważamy. Każde zdjęcie to uchwycona chwila, która ma swoją historię dłuższą lub krótszą - mówił podczas otwarcia Piotr Dubicki.
Dla artysty fotografia to dosłownie „rysowanie światłem”. Jego kadry powstają najczęściej o świcie, w naturalnym środowisku dzikich zwierząt, wymagając ogromnej cierpliwości i pokory wobec przyrody.
Od „Amiego” do profesjonalnej lustrzanki
Historia pasji Piotra Dubickiego to podróż przez technologiczną ewolucję fotografii. Zaczynał jako 7-latek od prostego aparatu rodziców, by później za zaoszczędzone kieszonkowe kupić legendarną Smienę Symbol.
- Oj, co to była za fotografia! Prosty aparat, klisze i ganianie po kumplach, żeby wywołać w ciemni, którą najczęściej była łazienka, kilkanaście zdjęć bardziej lub mniej interesujących - wspomina z uśmiechem autor.
Dziś, świadomie wykorzystując profesjonalny sprzęt i wiedzę zdobytą na kursach, Piotr Dubicki skupia się na lokalnej przyrodzie. Nie szuka egzotyki na odległych kontynentach - znajduje ją tuż obok, w najbliższej okolicy, pokazując, że to, co najpiękniejsze, często mamy na wyciągnięcie ręki.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.