„Światłem malowane”: Magia Doliny Baryczy w obiektywie debiutanta. Niezwykła wystawa w Rawiczu

Opublikowano:
Autor:

„Światłem malowane”: Magia Doliny Baryczy w obiektywie debiutanta. Niezwykła wystawa w Rawiczu - Zdjęcie główne
Autor: M. Urbanowicz
Zobacz
galerię
45
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaW piątkowy wieczór, 6 lutego, Muzeum Ziemi Rawickiej stało się bramą do innego świata. Mimo niesprzyjającej aury, tłumy mieszkańców przybyły na wernisaż debiutanckiej wystawy Piotra Dubickiego - glazurnika z zawodu, a z pasji mistrza fotografii przyrodniczej. „Światłem malowane” to nie tylko zbiór kadrów z pobliskiej Doliny Baryczy, to intymna opowieść o budzeniu się dnia, złotych godzinach i naturze, której na co dzień nie zauważamy.
reklama

Debiut, na który warto było czekać

Choć Piotr Dubicki fotografią zajmuje się od dziecka, to właśnie teraz zdecydował się pokazać światu efekty swoich wielogodzinnych zasiadek w dziczy. Adriana Miara, dyrektor Muzeum Ziemi Rawickiej, nie kryła radości z faktu, że artysta przyjął zaproszenie do zorganizowania wystawy.

- Bardzo się cieszymy, że pomimo tej niesprzyjającej pogody przyszliście państwo tutaj do nas, aby święcić święto Piotra, jego niezwykłej pasji do przyrody, do fotografii i do tego, co to jest najpiękniejsze obok nas - przywitała gości dyrektor Miara.

Zestaw zdjęć, który zawisł w galerii, to efekt starannej selekcji. Wyjątkowa aranżacja pozwoliła widzom poczuć klimat „złotych godzin” - tych krótkich chwil tuż po wschodzie słońca, kiedy światło ma niemal nieziemski charakter.

reklama

Ucieczka od zgiełku do Doliny Baryczy

Piotr Dubicki, mieszkaniec Kawcza, zawodowo prowadzi firmę budowlaną. Aparat jest dla niego odskocznią od codziennego pośpiechu. Podczas wernisażu autor podkreślał, jak ważna jest dla niego bliskość z naturą i pokazywanie świata, który rządzi się swoimi prawami od wieków.

- Krótkim filmem przenieśliśmy się wszyscy w zupełnie inny świat. Świat, który jest tak blisko nas, a zarazem tak daleko, gdyż na co dzień go nie zauważamy. Każde zdjęcie to uchwycona chwila, która ma swoją historię dłuższą lub krótszą - mówił podczas otwarcia Piotr Dubicki.

Dla artysty fotografia to dosłownie „rysowanie światłem”. Jego kadry powstają najczęściej o świcie, w naturalnym środowisku dzikich zwierząt, wymagając ogromnej cierpliwości i pokory wobec przyrody.

reklama

Od „Amiego” do profesjonalnej lustrzanki

Historia pasji Piotra Dubickiego to podróż przez technologiczną ewolucję fotografii. Zaczynał jako 7-latek od prostego aparatu rodziców, by później za zaoszczędzone kieszonkowe kupić legendarną Smienę Symbol.

- Oj, co to była za fotografia! Prosty aparat, klisze i ganianie po kumplach, żeby wywołać w ciemni, którą najczęściej była łazienka, kilkanaście zdjęć bardziej lub mniej interesujących - wspomina z uśmiechem autor.

Dziś, świadomie wykorzystując profesjonalny sprzęt i wiedzę zdobytą na kursach, Piotr Dubicki skupia się na lokalnej przyrodzie. Nie szuka egzotyki na odległych kontynentach - znajduje ją tuż obok, w najbliższej okolicy, pokazując, że to, co najpiękniejsze, często mamy na wyciągnięcie ręki.

reklama

 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo