Wystawa zatytułowana „Kobieta na pocztówce i fotografii”, która odbyła się w ramach Nocy Muzeów, przyciągnęła do jutrosińskiej placówki zarówno stałych bywalców, jak i osoby, które próg muzeum przekroczyły po raz pierwszy. Wydarzenie było owocem współpracy Gminnego Centrum Kultury i Rekreacji, Biblioteki Publicznej oraz pasji lokalnego kustosza.
Kolekcja liczona w tysiącach
Sercem wystawy były zbiory Ireneusza Mikołajewskiego, kustosza Muzeum Ziemi Jutrosińskiej. Choć zaprezentowano jedynie ułamek jego archiwum, wybór dokonany przez Kamilę Malechę, dyrektor Biblioteki Publicznej, zachwycił odwiedzających.
- Wystawę robiliśmy z panią dyrektor biblioteki. Pokazane pocztówki to jest taka maluteńka część moich zbiorów. Mam chyba z osiem albumów z samymi kobietami, a jeden album posiada 200 pocztówek. Z tych albumów pani Kamilka powybierała sobie te panie, które ona by widziała, żeby je pokazać - opowiada Ireneusz Mikołajewski.
Na pytanie o źródło tak potężnej kolekcji, kustosz odpowiada z uśmiechem, podkreślając ponadczasowy charakter kobiecej urody.
- Kobieta mnie zawsze pasjonowała i pasjonuje. Byłyście, jesteście i będziecie piękne. Pokazuję młodzieży i paniom, jak wyglądały kobiety dawniej - a wyglądały przepięknie. Każdy to piękno inaczej widzi - wyjaśnia kustosz.
Noc pełna pytań i odkryć
Mimo późnych godzin, frekwencja dopisała. Goście nie tylko oglądali pocztówki, ale też chętnie zagłębiali się w historię całego muzeum. Pojawiły się osoby, które nigdy wcześniej nie odwiedziły placówki, dopytując o kulisy powstawania zbiorów i lokalne dziedzictwo.
Sukces wydarzenia to także zasługa oprawy wizualnej, o którą zadbał Sebastian Kowalski z lokalnego centrum kultury.
- Przymierzaliśmy się do tej wystawy parę razy, ale dopiero teraz się udało. Sebastian zrobił oświetlenie od ulicy, pięknie błyskały lampy. Każdy mógł wchodzić, oglądać i o wszystko pytać - dodaje kustosz.
Co dalej? Kobiety, dzieci i Powstańcy
Choć wystawa o kobietach była niezwykle bogata, kustosz przyznaje z przymrużeniem oka, że nie wszystkie karty zostały odkryte. Niektóre pocztówki, ze względu na swoją śmiałość lub wyjątkowy charakter, pozostały w albumach. Jednak pasjonaci historii w Jutrosinie nie będą się nudzić.
- Wystawa o kobiecie się jeszcze nie kończy, ale zmieni ją wystawa o dziecku - tych zdjęć mam jeszcze więcej! - zapowiada Ireneusz Mikołajewski.
W planach są już kolejne wydarzenia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.