Mikołaj Klupś zmarł 5 lipca. U sportowca doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mimo długiej resuscytacji krążeniowo-oddechowej, nie udało się go uratować.
Pogrążone w żałobie jest miejskogóreckie środowisko baseballowe. Mikołaj Klupś był nie tylko zawodnikiem klubu, ale i od dwóch lat aktywnie działał w zarządzie klubu. Był jego sekretarzem. Baseballem pasjonował się od dzieciństwa.
- Z wielkim żalem i pękniętymi sercami musimy poinformować o odejściu na wieczny spoczynek naszego PRZYJACIELA, BRATA, KUMPLA Z BOISKA i PODWÓRKA MIKOŁAJA KLUPSIA 22#, który odszedł od nas tak nagle i niespodziewanie, że brak słów żeby opisać tą ogromną stratę - podkreśla w mediach społecznościowych klub Demony Miejska Górka, składając jednocześnie bliskim zmarłego wyrazy współczucia.
- Jeszcze wczoraj wymienialiśmy podania, uśmiechy i piątki na boisku. Dziś, ani jutro nie rzucimy do siebie piłki... nie wzniesiemy oklasków za pięknego hita na prawe zapole, po obejrzeniu najpiękniejszego zamachu w naszej drużynie...
Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia.