Dlaczego ogłoszono konkurs? Odejście dotychczasowej zastępczyni
Cała procedura rekrutacyjna nie ruszyła w próżni. Konieczność wyłonienia zastępcy dyrektora Centrum Usług Społecznych w Rawiczu pojawiła się po tym, jak pełniąca tę funkcję Bogusława Olszewska zecydowała się na zmianę ścieżki zawodowej i przyjęła posadę w innej gminie - jest kierownikiem Ośrodka Pomocy Społecznej w Bojanowie.
To właśnie to pociągnęło za sobą konieczność uruchomienia naboru, który – w zamyśle władz – miał płynnie zapewnić ciągłość zarządzania placówką.
Jak przebiegały dotychczasowe poszukiwania?
Okazało się, że sprawa nie dzie prosta. Gmina ogłaszała konkurs już pięciokrotnie. Za każdym razem procedura kończyła się jednak bez rozstrzygnięcia, ponieważ nadsyłane aplikacje nie spełniały wymagań formalnych określonych w ogłoszeniach lub w ogóle nie było chętnych.
Czego wymaga gmina od kandydatów?
Zgodnie z wymogami stawianymi w dotychczasowych naborach, fotel zastępcy dyrektora CUS w Rawiczu to posada przeznaczona wyłącznie dla doświadczonych profesjonalistów. Aby komisja konkursowa w ogóle dopuściła kandydata do dalszego etapu, konieczne jest spełnienie rygorystycznych kryteriów ustawowych:
- Posiadanie wykształcenia wyższego (magister lub licencjat).
- Legitymowanie się ukończoną specjalizacją z zakresu organizacji pomocy społecznej.
- Udokumentowanie co najmniej 3-letniego staż pracy w pomocy społecznej, w tym przynajmniej 2 lat na stanowisku kierowniczym w podmiotach realizujących usługi społeczne.
Burmistrz Grzegorz Kubik: „Może za szóstym razem los się do nas uśmiechnie”
Dlaczego dotychczasowe próby zawiodły? O kulisach rekrutacji i problemach z obsadzeniem wakatu opowiada burmistrz Rawicza, Grzegorz Kubik, zwracając uwagę na specyfikę napływających zgłoszeń oraz wyzwania, z jakimi – w jego ocenie – mierzą się także inne samorządy:
– Zastanawiam się, czy my stawiamy zbyt wysokie warunki, bo to nie jest tak, że nikt się nie zgłasza, bo kandydatury nie spełniają właśnie tych wymogów podstawowych związanych z zatrudnieniem – tłumaczy burmistrz Grzegorz Kubik.
Mimo pięciokrotnego braku rozstrzygnięcia, samorząd nie traci optymizmu i liczy na przełom w nadchodzącym naborze.
Liczymy na to, że może w końcu los uśmiechnie do nas, bo zawsze w tych kadrowych sprawach nam się udawało znaleźć właściwą osobę. Jestem dobrej myśli – podsumowuje burmistrz.
Kolejna, szósta szansa na znalezienie wiceszefa CUS w Rawiczu otworzy się w połowie listopada. Czy tym razem na biurku komisji wyląduje aplikacja spełniająca wszystkie kryteria? Czas pokaże.