Cztery gole w Sarnowie. "Wiedzieliśmy, jakie atuty mają goście, a jakie my" [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Cztery gole w Sarnowie. "Wiedzieliśmy, jakie atuty mają goście, a jakie my" [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: D. Bela
Zobacz
galerię
77
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportSarnowianka Sarnowa walczyła o pierwszy komplet punktów na własnym stadionie w rundzie wiosennej. Sobotnim rywalem (28 marca 2026 r.) była Tęcza-Osa Osieczna.
reklama

19. kolejka Red Box klasy okręgowej, gr. 4

Sarnowianka miała plan na to spotkanie. Miejscowi chcieli grać uważnie w obronie, ale i ruszać z groźnymi kontrami. Taki pomysł przyniósł gola na 1:0. Po zagraniu z głębi pola, Mikołaj Górniak dopadł do piłki, zwodem okiwał dwóch obrońców i po uderzeniu lewą nogą pokonał bramkarza gości. 

Miejscowi długo skutecznie się bronili. Świetnie między słupkami radził sobie Piotr Wojtyczka. Raz obronił strzał rywala w sytuacji sam na sam. Gospodarze wyprowadzali też groźne kontry. Blisko gola na 2:0 byli Adrian Roszak i Wiktor Kopij. Po ich uderzeniach piłka o centymetry mijała bramkę. 

Goście dłużej utrzymywali się przy piłce. W sobotnie popołudnie byli dobrze dysponowani. Marcin Szeibe pokonał bramkarza Sarnowianki dopiero w doliczonym czasie gry. Do przerwy było 1:1. 

reklama

Po zmianie stron przyjezdni zanotowali trafienie na 1:2, a w końcówce starcia na 1:3 z rzutu karnego. Miejscowi gola też strzelili. Piłkę w siatce umieścił Igor Pieprzyński. Mogło być 2:2. Gol nie został uznany. Sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej zawodnika Sarnowianki. 

- Wiedzieliśmy, jak jest dysponowany zespół rywala. Nie było przypadku w tym, że wygrał w Jutrosinie. My jednak celowaliśmy w 3 punkty. Nie baliśmy się tego zespołu. Wiedzieliśmy, jakie atuty mają goście, a jakie mamy my - komentuje Michał Rejek, trener Sarnowianki. - Szkoda, że popełniliśmy błąd w obronie w 46. minucie, schodzilibyśmy do szatni z 1:0. Druga połowa mogła inaczej wyglądać. Szkoda tego meczu, bo uważam, że graliśmy jak równy z równym, zabrakło nam koncentracji i dobrego wyprowadzenia piłki z naszej połowy boiska. Świetny mecz zagrał Bartek Biegała, a bardzo dobry - Adam Pawlak. Dopóki grał Paweł Bernadek, nic poważnego pod naszą bramką się nie działo, ale, niestety, złapał kontuzję. Pod względem urazów mamy plagę. Mam naliczonych 9 zawodników, którzy nie mogą zagrać, do tego dochodzą kartki. Teraz jedziemy do Jutrosina. Trudno powiedzieć, co będzie, muszę zobaczyć, kogo będę miał do dyspozycji. Nie z takich problemów jednak zespoły wychodziły, walczymy dalej - podsumował Michał Rejek.

reklama

Tęcza-Osa znalazła wiosną patent na każdy z zespołów z powiatu rawickiego, grających w klasie okręgowej. Wcześniej pokonała Ruch Bojanowo i Orlę Jutrosin.

Sarnowianka - Tęcza-Osa 1:3 (1:1)
Bramki
1:0 Mikołaj Górniak (14')
1:1 Marcin Szeibe (45'+1)
1:2 Jakub Homski (69')
1:3 Jakub Homski (83')

Skład Sarnowianki: P. Wojtyczka - M. Duszak, P. Bernadek (40' J. Wojtyczka), A. Pawlak, B. Biegała, D. Kramarczyk, W. Klima (64' F. Bojdo), W. Kopij (75' M. Rejek), M. Górniak (33' I. Pieprzyński), M. Straburzyński, A. Roszak 

Skład gości: F. Chwaliszewski - J. Grochowy, J. Prałat (65' J. Kamiński), M. Ratajski, K. Kaczyński (80' M. Wierzba), K. Stachowski, P. Łaszczyński, K. Knecht (74' P. Konieczny), Ł. Witkowski, M. Szeibe (85' M. Maćkowiak), J. Homski (88' K. Szalewski)

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
reklama
logo