Sarnowianka spada do klasy A
Za ekipą z Sarnowy trzydzieści spotkań w klasie okręgowej. W ostatnim meczu podejmowała na Stadionie Leśnym zespół Heliosa Czempiń. Lepiej w mecz weszli gospodarze. Piękną bramką popisał się Mateusz Straburzyński. Niestety, wraz z upływem czasu uwidoczniła się przewaga gości. Mecz zakończył się wynikiem 2:7.
- Do 20. minuty graliśmy jak równy z równym. Gdybyśmy w pierwszej połowie wykorzystali to, co mogliśmy, to mogliśmy wprowadzić 2 lub 3:0. Niestety, nastąpił pokaz wielu błędów indywidualnych, które skutkowały stratami bramek. W pięć minut straciliśmy trzy - komentuje Michał Rejek, trener Sarnowianki. - Schodziliśmy do szatni z wynikiem 1:4. No i kompletnie się rozsypaliśmy. Były też braki kondycyjne. Warto dodać, że Paweł Domagała wrócił, by pożegnać się z zespołem i strzelił bramkę z rzutu karnego. Rywale bardzo mocno atakowali i nas wypunktowali. Niestety, spadamy. Zobaczymy, co będzie z Sarnowianką.
Przed zespołem z Sarnowy konieczność zmiany trenera
Mecz z Heliosem Czempiń był jednocześnie ostatnim, w którym w roli trenera Sarnowianki wystąpił Michał Rejek.
- Oficjalnie dzisiaj podziękowałem, wcześniej dawałem znać, że odchodzę z klubu. Chciałbym podziękować prezesowi za danie mi szansy, jako trenerowi Sarnowianki. Gdyby nie on prawdopodobnie nie spróbowałbym sił w piłce seniorskiej, bo nie miałem takich planów, a dzięki prezesowi Górniakowi byłem w Sarnowie i mieliśmy tutaj naprawdę super momenty. Była świetna współpraca z zawodnikami. Niestety, w tym sezonie przyszły kontuzje, ale nie ma co się załamywać. Mam nadzieję, że Sarnowianka się pozbiera i będzie dobrze, bo zasługuje na to. Są tutaj fajni kibice i miejsce do prowadzenia zespołu. Wiele mnie to nauczyło. Jestem teraz naprawdę dużo lepszym trenerem. Porażki uczą bardziej niż zwycięstwa, a trochę ich miałem w tym sezonie na koncie i wiem, na czym teraz opierać swoją przyszłość, jak ma to wyglądać. Dziękuję za wszystko Sarnowiance - podsumowuje.
Sarnowianka zgromadziła 12 punktów. Żegna się z klasą okręgową. Spada do klasy A.