Niewykorzystany karny i piękne trafienie
Pierwsze minuty sobotniego spotkania (5 września 2026 r.) były dość spokojne. Obie drużyny próbowały znaleźć odpowiedni rytm i stworzyć sobie dogodne okazje, jednak żadna ze stron nie potrafiła na dłużej przejąć inicjatywy. Gra była wyrównana, a sytuacji bramkowych było niewiele.
W 40. minucie Iskra miała znakomitą okazję na objęcie prowadzenia. Po nieprzepisowym zagraniu w polu karnym Sarnowianki arbiter wskazał na jedenasty metr. Do wykonania rzutu karnego podszedł Igor Baraniak. Zawodnik Iskry nie zdołał jednak pokonać Pawła Kląskały. Bramkarz gospodarzy wyczuł intencje strzelca i efektownie obronił rzut karny, utrzymując swój zespół w grze.
Sarnowianka szybko odpowiedziała. Zaledwie dwie minuty później gospodarze otrzymali rzut wolny tuż przed polem karnym. Do piłki podszedł Jonasz Wojtyczka i popisał się znakomitym uderzeniem. Piłka zatrzepotała w siatce, a Sarnowianka objęła prowadzenie. Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0.
Iskra wróciła do gry
Po zmianie stron spotkanie nabrało większego tempa. Obie drużyny zaczęły grać odważniej, a pod obiema bramkami pojawiało się coraz więcej zagrożenia. Sarnowianka nie musiała długo czekać na kolejne trafienie. Niespełna pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy gospodarze wywalczyli rzut rożny. Doskonale w polu karnym odnalazł się Jakub Siecla, który wykorzystał stały fragment gry i podwyższył prowadzenie Sarnowianki na 2:0.
Wydawało się, że gospodarze są na dobrej drodze do zdobycia kompletu punktów. Iskra nie zamierzała jednak składać broni i konsekwentnie szukała swoich szans. W 75. minucie goście ponownie otrzymali rzut karny po nieprzepisowym zagraniu w polu karnym Sarnowianki. Tym razem do piłki podszedł Vitalii Onyschenko, który zachował zimną krew i pewnym uderzeniem zdobył gola kontaktowego.
Podział punktów
Iskra uwierzyła, że w Sarnowie może jeszcze odwrócić losy spotkania. Zaledwie pięć minut później goście wykonywali rzut rożny. Igor Baraniak, który wcześniej nie wykorzystał jedenastki, zdecydował się na bezpośrednie uderzenie. Piłka znalazła drogę do bramki, a zawodnik Iskry w najlepszy możliwy sposób zrehabilitował się za niewykorzystany wcześniej rzut karny. Trafienie bezpośrednio z rzutu rożnego było jednocześnie ozdobą całego spotkania.
W końcówce obie drużyny próbowały jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale żadnej z nich nie udało się zdobyć kolejnej bramki. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Po meczu o jego ocenę i niedosyt związany ze stratą dwubramkowego prowadzenia zapytaliśmy Maksymiliana Dechnika z Sarnowianki Sarnowa. - Myślę, że mecz zagraliśmy bardzo dobrze - powiedział zawodnik gospodarzy. - Jest trochę niedosytu po tym, że przy strzeleniu dwóch bramek nie utrzymaliśmy wyniku do końca, ale nic się nie stało. Będziemy pracować dalej, poprawiać błędy, a trzy punkty przyjdą same. Jesteśmy bardzo ambitną drużyną - dodał Maksymilian Dechnik.
Sarnowianka Chojno Sarnowa - Iskra Długie Stare 2:2 (1:0)
1:0 Jonasz Wojtyczka (44’)
2:0 Jakub Siecla (50’)
2:1 Vitalii Onyschenko (75’)
2:2 Igor Baraniak (80’)
Skład Sarnowianki Chojno Sarnowa: P. Kląskała - F. Bojdo, D. Siecla, D. Szydłowski, J. Siecla (S. Bednarz 63’), J. Wojtyczka, W. Klima, M. Dechnik (J. Lisiecki 60’), A. Nowicki (O. Siecla 73’), K. Chorostowski, D. Kramarczyk
Skład Iskry Długie Stare: S. Wojciechowski - A. Podrzycki, M. Jurga, I. Baraniak, M. Piwek (D. Koźmiński 75’), V. Onyschneko, T. Piosik, D. Łuczak, A. Kurzawski, B. Nyczka, D. Nowaczyk
Komentarze (0)