Zespół D. Staśkowiaka schodził do szatni z 13 punktową przewagę, ale już pod koniec drugiej kwarty było wiadomo, że do gry nie wróci najwyższy w ekipie Rawii, Sz. Kulon (5 przewinień). Na początku trzeciej odsłony przewaga rawiczan wynosiła nawet 18 punktów, ale systematycznie topniała. W czwartej zaczęła się gra nerwów. MKS doskoczył nawet na 5 „oczek”. Pękł pod napięciem ostatnich minut. - Zespół pokazał charakter - mówił trener Rawii, D. Staśkowiak. - Jestem bardzo zadowolony z postawy całej drużyny. Podjęła walkę z wyżej notowanym przeciwnikiem. Zwycięstwo bardzo cieszy. Mam nadzieję, że dzięki niemu zespół uwierzy we własne możliwości, które są bardzo duże. Nowy rok zespół D. Staśkowiaka rozpocznie od meczów wyjazdowych. 9 stycznia zmierzy z niepokonanym Kormoranem Sieraków, a kilka dni później zagra w Poznaniu z wiceliderem - Pyrą. Do własnej sali powróci 22 stycznia. O godzinie 10.00 rozpocznie mecz z Polonią Leszno.
(teka)
Rawia Rawicz - MKS MOS 68:59
17:10 19:13 17:18 15:18
Rawia: Moryson 33, Kulon 5, Nadrowski 3, Pacholczyk 19, Klupś 8
MKS: Szymczak 6, Majewski 7, Marszałek 21, Jaworski 4, Kaźmierczak 16, Janowski 3, Piaskowski 2