Uruchomiła się czujka tlenku węgla
Tylko w niedzielę (24 maja) trzykrotnie uruchamiały się czujki tlenku węgla, które mieli zamontowane mieszkańcy ziemi rawickiej. W jednym przypadku doszło do awarii czujki, w innym - wyczerpały się baterie.
Jedno zgłoszenie o emisji czadu potwierdziło się. W niedzielę o godz. 18.39 rawiccy strażacy zawodowi udali się jednego z budynków wielorodzinnych.
- Włączony czujnik czadu w mieszkaniu pokazuje wartość 210. Czujnik jest w łazience, nikt nie chce pomocy medycznej, wszyscy wyszli z mieszkania - opisuje treść zgłoszenia mł. kpt. Rafał Spychalski, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Rawiczu.
Po chwili strażacy przyjechali pod wskazany adres. Ich działania trwały 40 minut.
- Lokatorzy znajdowali się na zewnątrz budynku. Przed jego opuszczeniem otworzyli okna. Nie uskarżali się na dolegliwości - dodaje oficer.
Działania zastępów polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ratownicy w aparatach ochrony dróg oddechowych weszli do budynku. Ich miernik wskazał 240 ppm w łazience. To tam znajdował się piecyk gazowy. Urządzenie zostało wyłączone, a mieszkanie przewietrzono.
Po pewnym czasie strażacy sprawdzili wszystkie pomieszczenia w budynku. Tlenku węgla już nie wykryli. Zalecono lokatorom, by nie użytkować piecyka gazowego do czasu jego przeglądu przez serwisanta.
Czad jest śmiertelnie niebezpiecznym gazem
Tlenek węgla określa się mianem cichego zabójcy. Blokuje dostęp tlenu do organizmu. Nie widać go, nie słychać ani nie czuć. Od października 2025 roku w wyniku zatrucia tlenkiem węgla zmarło 69 osób.
Obecność czadu wykrywa czujka. Urządzenie sygnalizuje, gdy nastąpi emisja śmiertelnie niebezpiecznego gazu.