"Ten post wywoła pewnie sporą dyskusję, ale to dobrze. Bo Wasze zdanie ma dla mnie ogromną wartość. Czasami w komentarzach i rozmowach mówicie o „betonozie” w odniesieniu do naszego rynku. Czy się z tym zgodzę? Po części tak. Przydałoby się więcej zieleni, ale to wymaga zgody konserwatora, który na etapie projektowania naszego rynku w 2016 roku zgodził się (po dużych negocjacjach z projektantem) na maksymalnie 12 nowych drzew. Więcej zieleni uzyskać wtedy nie mogliśmy. Ale teraz pojawiła się szansa na zmianę" - napisał na swoim profilu społecznościowym na Facebooku burmistrz Grzegorz Kubik.
"Nie jestem człowiekiem, który broni czegoś dla zasady"
- Jest teraz przyzwolenie na zmniejszanie powierzchni utwardzonych. Chciałbym to wykorzystać. Zamierzam spotkać się z projektantem naszego rynku i porozmawiać o możliwych zmianach. Zanim się z nim spotkam, chciałbym zapytać Was o to, co myślicie o uzupełnieniu rynku o nową zieleń, nowe nasadzenia? Czy to dobry pomysł? Co warto zmienić? Będę z uwagą czytał każde Wasze zdanie. Nie jestem człowiekiem, który broni czegoś dla zasady. Stawiam na rozwiązania praktyczne. Należy stosować rozwiązania na dany moment możliwe, a jak prawo pozwala na zmiany, dyskutować o nich - podkreśla Grzegorz Kubik.