Co z obwodnicą Miejskiej Górki?
Temat istnieje od lat. Przez miejscowość przebiega droga krajowa nr 36. Zarządza nią Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu. Wiadomo, ile pojazdów przejeżdża przez miejscowość. To ponad 7.300 dziennie. Mieszkańcy od lat dopytują o obwodnicę. Zmieniają się rządzący w kraju, a planów budowy nowej trasy nie ma.
Jak mówił Karol Skrzypczak, burmistrz Miejskiej Górki, w trakcie poniedziałkowej konferencji na skwerku przy dawnym przedszkolu, gmina jest chętna do współpracy przy realizacji inwestycji. Mogłaby partycypować w części kosztów, związanych z dokumentacją obwodnicy. Dalsze kroki zależą jednak od zarządcy DK36.
Jednym z uczestników zakończenia inwestycji, polegającej na oddaniu do użytku zmodernizowanej trasy Miejska Górka - Annopol był Patryk Kosicki. Pełni funkcję poznańskiego dyrektora oddziału GDDKiA w Poznaniu. Zapytaliśmy go, czy jest szansa na budowę nowej trasy. Mieszkańcy nadal muszą być cierpliwi.
- Dzisiaj obwodnicy Miejskiej Górki nie ma w programie rządowym. Razem z burmistrzem i starostą czynimy starania, by w nim się znalazła. To kluczowe, by GDDKiA mogła realizować ją. Na dzisiejszym etapie robimy wszystko, żeby przede wszystkim wyznaczyć przebieg i ująć go w planach ogólnych, a także by zrobić pierwszy krok - uzyskać decyzję środowiskową - twierdzi Patryk Kosicki.
Dyrektor zauważył, że zdaje sobie sprawę z natężenia ruchu. Wie, że przez pobliską Sarnówkę przejeżdża ponad 13 tysięcy aut. Część kierowców jedzie dalej drogą województką w stronę Gostynia, a inni - w stronę Krotoszyna przez Miejską Górkę, w której jest zwarta zabudowa.
Kiedy zatem realnie byłaby szansa na wbicie pierwszej łopaty pod przyszłą obwodnicę? Dyrektor nie miał wątpliwości, że trzeba poczekać nawet kilka lat. Więcej w materiale filmowym