reklama

Debata w Dubinie. Ponad 300 osób broni szkoły. W tle groźba referendum

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Debata w Dubinie. Ponad 300 osób broni szkoły. W tle groźba referendum - Zdjęcie główne
Autor: M.Urbanowicz
Zobacz
galerię
16
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPonad 300 osób na spotkaniu, tysiąc podpisów pod petycją i widmo referendum nad władzami gminy - społeczność Dubina murem stanęła w obronie swojej szkoły. Choć burmistrz przekonuje, że przekształcenie placówki w filię to konieczność podyktowana „nieubłaganą matematyką” i demografią, mieszkańcy mówią o złamanych obietnicach wyborczych i zapowiadają walkę do końca.
reklama

Mieszkańcy Dubina w gminie Jutrosin jednoczą się w obronie swojej szkoły. To, co władze gminy nazywają „niezbędną reorganizacją”, rodzice i lokalni społecznicy postrzegają jako pierwszy krok do całkowitej likwidacji placówki. O co dokładnie chodzi?

Planowane zmiany: szkoła czy filia?

Zgodnie z zamierzeniami burmistrza Romualda Krzyżosiaka, które mają zostać poddane pod głosowanie na sesji rady miejskiej 13 stycznia 2026 roku, Szkoła Podstawowa w Dubinie przestałaby istnieć jako samodzielna jednostka. Plan zakłada:

  • Przekształcenie placówki w filię Szkoły Podstawowej w Szkaradowie.
  • Pozostawienie w Dubinie jedynie klas 1-3.
  • Przeniesienie uczniów klas 4-8 do Szkaradowa.
  • Przeniesienie do budynku szkoły lokalnego przedszkola.

Argumenty władz: demografia i finanse

Burmistrz argumentuje, że zmiany są wymuszone przez „nieubłaganą matematykę”. Główne powody to kryzys demograficzny (w 2025 roku w całej gminie urodziło się zaledwie 61 dzieci), koszty - roczna dopłata gminy do oświaty sięgnęła blisko 12 milionów złotych, co według włodarza paraliżuje inne inwestycje oraz infrastruktura - uczniowie starszych klas mieliby w Szkaradowie dostęp do lepszego zaplecza, w tym pełnowymiarowej sali sportowej.

reklama

Opór społeczny, banery i petycja

Mieszkańcy Dubina nie zgadzają się z tą wizją. W mediach społecznościowych ruszyła akcja „NIE dla likwidacji szkoły w Dubinie”, a na samym budynku zawisły banery protestacyjne. Rodzice przygotowali petycję podpisaną przez ponad 2.000 osób.  Podkreślają w niej, że szkoła choć kameralna jest nowoczesna (m.in. dwie pracownie komputerowe z konkursów NASK) i bezpieczna dla dzieci.

Sytuacja jest niezwykle napięta. Burmistrz zapewnia, że formalna „likwidacja” to tylko wymóg prawny do stworzenia filii, ale rodzice obawiają się tzw. „wygaszania” szkoły – scenariusza, w którym po kilku latach placówka zostanie zamknięta całkowicie.

reklama

Kluczowe rozstrzygnięcia zapadną podczas sesji 13 stycznia 2026 r. Do tego czasu trwają spotkania konsultacyjne. Jedno odbyło się dzisiaj (8 stycznia).

Matematyka burmistrza kontra dane mieszkańców. Czy szkoła w Dubinie zostanie filią?

W spotkaniu wzięło udział ponad 300 osób, w tym rodzice, nauczyciele i mieszkańcy miejscowości. Obecny był burmistrz gminy Jutrosin - Romuald Krzyżosiak oraz radni. Na początku włodarz raz jeszcze przedstawił argumenty przemawiające za tym, że korzystniejsze dla samorządu będzie formalne zlikwidowanie placówki i połączenie jej - jako filii - ze szkołą w Szkaradowie.

Swoje opinie raz jeszcze zaprezentowali także wszyscy związani z placówką w Dubinie - już na forum próbując przekonać władze do zmiany planów. Przy okazji pojawiły się także inne wątki dotyczące funkcjonowania miejscowej oświaty - chociażby niepewna przyszłość "Dydaktyka". Mieszkańcy wytknęli także włodarzowi niespełnione obietnice wyborcze, czyli między innymi kwestię braku żłobka.

reklama

Nie zgodzili się z informacjami z urzędu odnośnie danych demograficznych - przekonując, że według ich danych za 5 lat liczba uczniów wzrośnie, a nie zmaleje.

Zwracali uwagę na kameralność placówki, a jednocześnie wysoki poziom nauczania, przypominając wielu wybitnych absolwentów. Mieszkańcy akcentowali także, że szkoła jest zadbana tylko i wyłącznie dzięki pracy i zaangażowaniu społeczności Dubina, a nie władz, które - w ich ocenie - w placówkę nie inwestują wcale. 

O opinie zapytano także poszczególnych radnych. Ci wydają się być jeszcze niezdecydowani, bo tylko dwóch z nich jednoznacznie opowiedziało się za tym, że są przeciwni planowanym zmianom.

Choć temat jest trudny, atmosfera spotkania była spokojna, na zakończenie jednak mieszkańcy zasugerowali radnym, że... wystarczy tylko 700 osób, by zorganizować referendum i władze odwołać.

reklama

 

Do tematu wrócimy.

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
reklama
logo