Dramat w pakosławskich kanałach: „Wyławiamy nawet zdechłe kury”. Kulisy pracy nurków ściekowych

Opublikowano:
Autor:

Dramat w pakosławskich kanałach: „Wyławiamy nawet zdechłe kury”. Kulisy pracy nurków ściekowych - Zdjęcie główne
Autor: Udostępnione przez Annę Głowacz
Zobacz
galerię
8
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTo była operacja niczym z filmu sensacyjnego, ale jej tło było wyjątkowo mało filmowe. Przez kilka dni w reaktorze głównym oczyszczalni ścieków w Pakosławiu pracowali nurkowie. Powód? Ogromna ilość zanieczyszczeń, których mieszkańcy nigdy nie powinni wrzucać do toalet. Koszty takich działań idą w setki tysięcy złotych, a lista znajdowanych przedmiotów mrozi krew w żyłach.
reklama

Ekstremalne sprzątanie „pod napięciem”

Oczyszczalnia ścieków to organizm, który nigdy nie sypia. Pracuje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Właśnie dlatego, gdy dno reaktora głównego wymagało pilnego czyszczenia, nie można było po prostu „wyłączyć korków”. Konieczne było zatrudnienie specjalistycznej firmy nurkowej.

- Trzeba było tak zorganizować pracę, żeby można było dno reaktora głównego wyczyścić przy pełnej pracy oczyszczalni. Jedynym sposobem było zanurzenie się w ściekach, chodzenie po dnie reaktora i czyszczenie - tłumaczy Anna Głowacz, prezes spółki Wodociągi Gminne Pakosław.

Prezes relacjonuje, że w akcji brała udział czteroosobowa grupa specjalistów. Praca w takich warunkach to ogromne wyzwanie fizyczne i techniczne. Nurek, odcięty od świata zewnętrznego, polega wyłącznie na radiowym kontakcie i potrójnym zabezpieczeniu dopływu tlenu. W mętnej cieczy nie widzi niemal nic - musi polegać na dotyku.

reklama

Kosztowna bezmyślność. Ile płacimy za błędy w toalecie?

Anna Głowacz wyjaśnia, że niewłaściwe korzystanie z kanalizacji to nie tylko problem techniczny, ale przede wszystkim finansowy, który uderza w budżet spółki, a ostatecznie - w portfele mieszkańców. Wynajęcie ekipy nurków to koszt rzędu 12.000 zł za jeden dzień pracy. Cała operacja trwała blisko tydzień.

Wylicza także kolejne wydatki, które generują zatory:

  • Naprawy pomp - w ubiegłym roku serwis kosztował aż 200 000 zł.
  • Czyszczenie sieci (WUKO) - ponad 70 000 zł rocznie.
  • Monitoring i awarie - nieplanowane koszty związane z usuwaniem poważnych zatorów.
Szefowa wodociągów zaznacza, że przyczyną tych wydatków są przedmioty, które zamiast do śmietnika, trafiają do kanalizacji lub szamb. Zanieczyszczenia z domowych zbiorników, przywożone wozami asenizacyjnymi, są szczególnie uciążliwe, gdyż mimo filtrów, drobne i włókniste elementy przedostają się do reaktorów, blokując dyfuzory i niszcząc pompy.

reklama

Od chusteczek po... zdechłe kury

Lista „skarbów” wyławianych z kanalizacji w Pakosławiu jest długa i momentami szokująca. Największym wrogiem oczyszczalni są pozornie niewinne produkty higieniczne.

- Największą naszą zmorą są chusteczki nawilżane. Nawet jeśli na opakowaniu jest napisane, że można je wrzucać - nie wolno tego robić. One mają włókna syntetyczne, które nie rozpuszczają się w wodzie - ostrzega Anna Głowacz.

W kuchni największym problemem jest tłuszcz, który w kontakcie z zimną wodą twardnieje i tworzy „twarde jak beton” zatory. Jednak to znaleziska z sieci kanalizacyjnej budzą największe zdumienie. Pracownicy wyławiali już mopy, pędzle, ubrania, a nawet... zwierzęta.

reklama

- Najdziwniejsza rzecz? Kura. Zdechła kura. To jest niesamowite, że nawet takie rzeczy są wyławiane - wspomina prezes wodociągów.

Co może trafić do toalety?

Zasada jest prosta i warto ją zapamiętać, aby uniknąć awarii własnej rury i kosztownych remontów w gminie. Do toalety powinien trafiać wyłącznie papier toaletowy oraz produkty przemiany materii.

W kuchni należy pamiętać o sitkach w zlewach, które zatrzymają resztki jedzenia, a zużyty olej najlepiej przelewać do butelki i oddawać do punktów selektywnej zbiórki, zamiast wylewać go do zlewu. Do kanalizacji nie powinny trafiać także fusy z kawy i herbaty, obierki warzyw, chemikalia, farby, czy rozpuszczalniki.

Jak podsumowuje Anna Glowacz, dbanie o to, co spłukujemy, to nie tylko kwestia ekologii, ale również realna oszczędność i bezpieczeństwo dla całej społeczności.

reklama

 

 

 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo