Tegoroczne zmagania w Izbicach przyniosły mnóstwo sportowych emocji. Rywalizacja odbywała się w licznych kategoriach – od najmłodszych adeptów sztuki jeździeckiej, przez pojedynki i pary, aż po spektakularne czwórki. Do walki o najwyższe trofea stanęły zarówno kucyki, jak i duże konie.
Dzieci i zaprzęgi parowe otworzyły rywalizację
Zmagania juniorów bezapelacyjnie wygrała Maria Naskręt na koniu Pinokio z Olszy, pokonując trasa bez punktów karnych w czasie 112,08 s. Drugie miejsce zajęła reprezentantka Masłowa, a trzecie Zuzanna Skoracka. W kategorii powożenia parą pierwsze miejsce zdobyła Maria Małecka (SKJ Chwałkowo), wyprzedzając Marcina Naworzyna reprezentującego Fundację Stworzenia Pana.
Zwycięzcy w kategoriach dużych koni
W klasie pojedynczych dużych koni (D-1) bezkonkurencyjny okazał się Wojciech Tyczyński ze Sworowa na koniu Maveria. Drugie i trzecie miejsce zdobyli odpowiednio Dariusz Owsianny (KJ Kalumet Boszkowo) oraz Dawid Sojka z Chumiętek.
W zaciętej rywalizacji par dużych koni (D-2) triumfował Wojciech Klupś z KK-Service Bukówiec Górny, powożący końmi Kros GJ i Chivas Regal. Podium uzupełnili Grzegorz Lipowy oraz Tadeusz Andrys. Wśród najbardziej wymagających czwórek (D-4) zwyciężył zaprzęg prowadzony przez Grzegorza Lipowego.
Bartkowiak i Rimke dominują w kucach
W rywalizacji kuciów pojedynczych (K-1) oraz par (K-2) podwójne zwycięstwo odniósł Jarosław Bartkowiak ze Śmigla, startując odpowiednio na koniach Czar JB oraz Czako i Cemi JB. Tuż za nim w kategorii par uplasowała się Dominika Rimke ze Stajni Przybyszów. Zawodniczka ta była również jedyną reprezentantką w pokazowej klasie czwórek kuców (K-4), kończąc przejazd z wynikiem zaledwie 3 punktów karnych.
Wyróżnienia specjalne i deklaracja na przyszłość
Oprócz pucharów sportowych organizatorzy wręczyli statuetki specjalne:
- Jarosław Bartkowiak został doceniony jako powożący „nie najmłodszy ze startujących” (najstarszy uczestnik).
- Piotr Sierakowski odebrał nagrodę za przygotowanie najładniejszego zaprzęgu.
- Łukasz Hałupka otrzymał tytuł największego pechowca zawodów po braku klasyfikacji w swojej kategorii.
Uroczystego wręczenia nagród dokonał wiceburmistrz Rawicza Paweł Szybaj. W swoim przemówieniu podsumowującym skierował do zebranych słowa: „do zobaczenia za rok”. Tym samym władze oficjalnie potwierdziły, że popularne zawody w powożeniu powrócą do Izbic w kolejnym sezonie.