Pułapka „naturalnych” odpadów
Segregacja śmieci stała się naszą codziennością, ale pewne produkty wciąż budzą wątpliwości. Choć kości i mięso są pochodzenia organicznego, w systemie gospodarki odpadami traktuje się je zupełnie inaczej niż obierki z ziemniaków czy resztki jabłek.
Zgodnie z wytycznymi ekspertów, tego typu resztki spożywcze stanowią spore wyzwanie dla procesów utylizacji.
Dlaczego kości nie są „BIO”?
Wiele osób zakłada, że kości po pewnym czasie zamienią się w kompost. W rzeczywistości proces ten wygląda inaczej:
- Długi czas rozkładu: Kości rozkładają się znacznie dłużej niż miękkie części roślin, co utrudnia produkcję nawozu w profesjonalnych instalacjach.
- Zagrożenie sanitarne: Resztki mięsne stanowią potencjalne zagrożenie sanitarne.
- Miejsce w czarnym koszu: Ze względu na powyższe czynniki, kości oraz mięso powinny bezwzględnie trafiać do czarnych pojemników na odpady zmieszane.
O czym jeszcze warto pamiętać?
Prawidłowa segregacja to nie tylko dbanie o środowisko, ale także higiena w naszym najbliższym otoczeniu. Resztki odzwierzęce w nieodpowiednim pojemniku mogą szybciej gnić i przyciągać szkodniki. Trzymanie się zasady: „mięso i kości - kosz czarny” to najprostszy sposób na uniknięcie kłopotów podczas segregacji.