Od lat nie udaje się rozwiązać problemu odpadów w Przysiece Polskiej, mimo że interesują się nimi politycy, samorządowcy, urzędnicy i straż pożarna

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Od lat nie udaje się rozwiązać problemu odpadów w Przysiece Polskiej, mimo że interesują się nimi politycy, samorządowcy, urzędnicy i straż pożarna - Zdjęcie główne
Autor: KP PSP w Kościanie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościProtesty społeczne, dziesiątki pism wysłanych do najważniejszych osób w kraju, kontrole i postępowania administracyjne nie pomogły w rozwiązaniu problemu, którym dla mieszkańców Przysieki Polskiej w gminie Śmigiel jest zakład przetwarzania odpadów, prowadzony przez spółkę Polcopper. Batalia mieszkańców, strażaków i urzędników trwa blisko dziesięć lat.
reklama

Miejsce magazynowania odpadów w Przysiece Polskiej powstało pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku. Rozgłos, i to na skalę ogólnopolską, zyskało niemal dwadzieścia lat później, po serii dużych pożarów. Największe wybuchły w czerwcu i lipcu 2021 roku, w odstępie zaledwie kilku tygodni. Kłęby gęstego dymu widoczne były z odległości wielu kilometrów, akcje gaśnicze, w których udział brało dziesiątki strażaków, trwały kilka dni. 

Tablica Mendelejewa w powietrzu i ziemi?

Mieszkańcy zaczęli obawiać się o swoje zdrowie. Nie jest tajemmicą, że pożary odpadów oznaczają zanieczyszczenia powietrza. Dr inż. Jan Stefan Bihałowicz, pracownik naukowy Szkoły Głównej Służby Pożarniczej, w swojej rozprawie doktorskiej przeanalizował 79 pożarów składowisk, które wybuchły w Polsce w 2018 roku. 

reklama

 - Pożar, jako źródło kształtujące jakość powietrza, wpływa na wzrost stężeń zanieczyszczeń w jego najbliższym otoczeniu, a także wpływa na wzrost stężeń w oddalonych lokalizacjach, dzięki zjawisku transportu zanieczyszczeń w atmosferze. (...) Pożary składowisk odpowiadały za 2,17% całkowitej rocznej emisji pyłu PM₁₀ w Polsce, a emisja tlenku węgla z pożarów odpadów wynosi 0,84% całkowitej rocznej emisji. Emisje dwutlenku siarki, węgla, tlenków azotu i metanu z pożarów odpadów nie przekraczały 0,2% rocznych emisji tych związków - czytamy w streszczeniu pracy "Ocena wpływu pożarów składowisk odpadów na stan jakości powietrza atmosferycznego." 

Z kolei Greenpeace zwróciło uwagę na zanieczyszczenie gleby, będące skutkiem pożarów śmieci. Organizacja zleciła wykonanie badań próbek ziemi pochodzących z pogorzelisk w Trzebini i Zgierzu. Wyniki były porażające.

reklama

- Badanie wykazało we wszystkich próbkach obecność wysokich zawartości arsenu, ołowiu, kadmu, cynku i miedzi. Te metale ciężkie występują w środowisku w sposób naturalny, jednak w znacznie mniejszych ilościach. Tymczasem ich stężenia w większości próbek z badanych pogorzelisk kilkakrotnie przekraczały dopuszczalne zawartości dla terenów przemysłowych - czytamy w raporcie.

O tym, że takie pożary mogą stanowić zagrożenie, dobitnie świadczą alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, wysyłane za każdym razem, kiedy sterty śmieci znów zaczynają się palić. Wzywają one mieszkańców do zamknięcia okien i nie zbliżania się do płonących hałd w promieniu 500 metrów.

Dziesiątki rozmów, spotkań i pism 

Jeszcze zanim w 2021 roku strażacy na dobre ugasili płonące odpady, mieszkańcy Przysieki Polskiej zaczęli protestować. Od początku solidaryzowały się z nimi władze gminy Śmigiel. Podczas konferencji prasowej, zorganizowanej przez burmistrz Małgorzatę Adamczak, szefowa gminy przyznała, że sprawą zajmuje się od 2019 roku. W tym czasie wysłała dziesiątki pism, odbyła wiele rozmów i spotkań. O pomoc prosiła wielkopolskiego wojewodę i marszałka, a także 40 posłów reprezentujących województwo w parlamencie. Jak sama oceniała, wymiana korespondencji - w jej odczuciu - niczego do sprawy nie wniosła. 

reklama

Pożary w Przysiece Polskiej stały się także przedmiotem interpelacji radnych sejmiku województwa. Marek Sowa oraz Filip Żelazny pytali marszałka o działania podejmowane przez władze województwa.

- Jakie ewentualne działania może podjąć samorząd województwa, aby doprowadzić do trwałego usunięcia zlokalizowanej w tejże miejscowości hałdy śmieci? - dociekali radni w interpelacji wysłanej w czerwcu 2024 roku. 

Niespełna rok później, po potężnym pożarze, który przez dwanaście godzin gasiło 120 strażaków, Filip Żelazny wystąpił z drugą interpelacją.  

- Jakie działania zamierza podjąć Zarząd Województwa Wielkopolskiego, w tym pan Jacek Bogusławski, aby uniknąć podobnego pożaru w przyszłości i doprowadzić do zamknięcia tego wysypiska śmieci i zaprzestania prowadzenia tam tego rodzaju działalności? - dopytywał Filip Żelazny w marcu 2025 roku.

reklama

O to, co w sprawie pożarów zrobił rząd dopytywali z kolei parlamentarzyści. W czerwcu 2021 roku ówczesny poseł Grzegorz Rusiecki skierował pytania do ministra środowiska oraz resortu sprawiedliwości. Pytał o kontrole składowisk, prace nad zmianami przepisów regulujących działalność tego typu przedsiębiorstw, a także o ewentualne śledztwa w sprawie przyczyn pożarów.  

W czerwcu 2023 roku tematem zainteresowała się grupa posłów: Anita Kucharska-Dziedzic, Paweł Krutul, Maciej Kopiec, Monika Falej, Robert Obaz, Marek Rutka, Katarzyna Ueberhan, Katarzyna Kretkowska, Tadeusz Tomaszewski i Wiesław Szczepański.

- W latach 2017-2022 w Polsce wybuchały 754 pożary miejsc gromadzenia odpadów. Płonęły głównie odpady tworzyw sztucznych i tekstyliów, a także paliwa alternatywne i odpady niebezpieczne, w pojedynczych wypadkach wraki samochodów, odpady sprzętu elektrycznego i elektronicznego, odpady wielkogabarytowe, komunalne oraz papier i tektura - napisali posłowie, których interesowała przede wszystkim kwestia współpracy służb w zapobieganiu pożarom.

Posłowie pytają, ministrowie odpowiadają

Pożarami miejsc gromadzenia odpadów, nie tylko tego w Przysiece Polskiej, udało się zainteresować wielkopolskiego wojewodę oraz władze centralne. Pod koniec czerwca 2021 roku ówczesny wojewoda, Michał Zieliński spotkał się z przedstawicielami straży pożarnej, wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska oraz urzędu marszałkowskiego. Rozmawiano między innymi o przyczynach częstych pożarów. Przedstawiciele służb zgodnie twierdzili, że ogień pojawia się na skutek samozapłonów, spowodowanych przez wysokie temperatury.   

Na polecenie ówczesnej marszałek sejmu, Elżbiety Witek, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w 2023 roku przygotowało raport przedstawiający system nadzoru nad takimi miejscami, wraz z opisem mechanizmów współpracy poszczególnych służb upoważnionych do kontroli firm zajmujących się gromadzeniem i przetwarzaniem odpadów. 

- Jednostki Państwowej Straży Pożarnej nie są organami ścigania, a prowadzone przez nie działania kontrolno‐rozpoznawcze w głównej mierze skupiają się na sprawowaniu nadzoru nad przestrzeganiem przepisów przeciwpożarowych przez podmioty prawnie zobowiązane do zapewnienia ochrony przeciwpożarowej. (...) Komendant Główny PSP polecił komendantom PSP podjęcie wszelkich możliwych działań w celu oceny ograniczenia ryzyka związanego z zagrożeniami stwarzanymi przez miejsca nagromadzenia odpadów. (...)  Działania te są realizowane we współpracy z WIOŚ - czytamy w dokumencie.

Jak zapewniał resort, straż pożarna nie ma obowiązku udostępniania urzędnikom raportów z kontroli, jednak protokoły pokontrolne, w uzasadnionych przypadkach, są kierowane do prokuratury, sądów, czy innych organów. W tym samym roku ministerstwo środowiska zapewniało:

- Resort klimatu i środowiska monitoruje sytuację dotyczącą gospodarowania odpadami, m.in. w zakresie wprowadzonych regulacji i w razie konieczności będzie podejmował działania w tym przedmiocie - czytamy w odpowiedzi na interpelację poseł Moniki Falej. 

Przepisy są restrykcyjne, ale...

Najwięcej w sprawie gospodarowania odpadami w polskim systemie prawnym ma do powiedzenia urząd marszałkowski, który wydaje zezwolenia na prowadzenie takiej działalności. Ustawa regulująca zasady zbierania, magazynowania i przetwarzania odpadów została znowelizowana w 2018 roku. Powodem były między innymi częste pożary. Jej zapisy są dużo bardziej restrykcyjne w stosunku do tego, co obowiązywało wcześniej, także w kwestii określania ilości i rodzaju odpadów. Wprowadzono między innymi konieczność budowy zapór ogniowych, układania śmieci na tzw. "kanapkę" (odpady palne powinny sąsiadować z niepalnymi), czy magazynowania ich maksymalnie przez trzy lata. W założeniu, celem regulacji jest ograniczenie ilości i rodzajów odpadów gromadzonych przez przedsiębiorstwa, w tym to w Przysiece Polskiej.  

Firmy miały czas do marca 2020 roku na dostosowanie się do nowych wymogów. Zgodnie z prawem, także spółka z Przysieki Polskiej złożyła w terminie wniosek o wydanie zezwolenia na prowadzenie działalności na nowych zasadach. Jego procedowanie trwa od sześciu lat. W tym czasie odbyło się przynajmniej kilka kontroli przedstawicieli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz straży pożarnej. 

- Odbyło się sześć kontroli WIOŚ - na wniosek urzędu marszałkowskiego i jedna na wniosek Starostwa Powiatowego w Kościanie. Dotyczyły one planowanych przez firmę zmian, związanych z nowymi przepisami. Krótko mówiąc, opiniowaliśmy przyszłość i za każdym razem opinia była pozytywna - wyjaśnia Mirosław Żółtański, kierownik leszczyńskiej delegatury WIOŚ.

Przedstawiciele poznańskiego urzędu marszałkowskiego nie raz odpowiadali na pytania radnych, czy samorządowców niższych szczebli dotyczące działania miejsca magazynowania odpadów. 

- Marszałkowi Województwa Wielkopolskiego oraz Zarządowi Województwa Wielkopolskiego znany jest problem związany z magazynowaniem odpadów w Przysiece Polskiej. Obecnie procedowane są (...) zarówno wnioski o zmianę obowiązujących decyzji wydanych jeszcze przez Starostę Kościańskiego, w zakresie ich dostosowania do znowelizowanej ustawy o odpadach, jak również wnioski o wydanie nowych decyzji dotyczących gospodarki odpadami. Prowadzone sprawy są zawiłe i długotrwałe, ze względu na dokonywanie przez wnioskodawcę wielokrotnych uzupełnień i modyfikacji przedłożonej dokumentacji, co umożliwiają przepisy prawa - czytamy w odpowiedzi udzielonej w czerwcu 2024 roku radnemu Markowi Sowie przez Jacka Bogusławskiego, członka zarządu województwa.

Niemal dokładnie rok później przedstawiciel marszałka przygotował odpowiedź na interpelację radnego Filipa Żelaznego.

-  Na postanowienia tutejszego Organu [urzędu marszałkowskiego - przyp. red.] Wnioskodawca złożył zażalenia i równocześnie przedłożył kolejne wnioski, modyfikujące wnioski dotychczasowe. Po rozpatrzeniu złożonych zażaleń, Minister Klimatu i Środowiska (w kwietniu 2024 r.) uchylił zaskarżone postanowienia w całości i przekazał sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. W związku z powyższym, Marszałek Województwa Wielkopolskiego zobligowany był kontynuować postępowania. Należy podkreślić, że tutejszy Organ dąży do ograniczenia zarówno ilości jak i rodzajów odpadów magazynowanych przez Spółkę - czytamy w dokumencie, w którym Jacek Bogusławski wspomina także o zakończonej pozytywnymi wnioskami wizji lokalnej przeprowadzonej w lutym 2025 roku przez kościańską komendę straży pożarnej.

Władze województwa dwukrotnie - w czerwcu 2021 roku oraz w marcu 2025 roku - zwracały się do WIOŚ z wnioskiem o wszczęcie z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie wstrzymania działalności zakładu do czasu uregulowania stanu formalno-prawnego. Za każdym razem otrzymały odpowiedź, że nie ma ku temu przesłanek prawnych. W międzyczasie, w październiku 2024 roku, pracownicy urzędu marszałkowskiego przeprowadzili kontrolę spółki, stwierdzając nieprawidłowości w ewidencji odpadów. 

O losy postępowań w sprawie wydania nowych zezwoleń na działalność firmy zapytaliśmy biuro prasowe marszałka w marcu 2026 roku, czyli dokładnie sześć lat po rozpoczęciu procedury.

 - Długość procedury wydawania zezwoleń w zakresie gospodarki odpadami jest efektem działań wnioskodawcy, który korzysta z możliwości, jakie dają mu przepisy prawa. Notoryczne modyfikacje wniosku (zarówno w aspekcie formalnym, jak i merytorycznym) uniemożliwiają zakończenie procedury, a tym samym wydłużają proces wydawania decyzji. Niemniej jednak podkreślić należy, iż brak wydania decyzji dostosowawczych nie zwalnia prowadzącego zbieranie i przetwarzanie do przeprowadzenia stosownych prac inwestycyjnych na terenie zakładu, celem dostosowania miejsc magazynowania odpadów w szczególności do wymogów ochrony przeciwpożarowej, jak i przestrzegania przepisów prawa w tym zakresie - otrzymaliśmy odpowiedź od Jacka Bogusławskiego.

Zgodnie z wymogami prawa

Do pożarów w Przysiece Polskiej dochodzi co jakiś czas. Ostatni wybuchł w nocy 24 marca 2026 roku. Służby zwracają jednak uwagę, że ostatnie pożary nie mają tak dużego zasięgu i nie angażują tak dużej liczby strażaków, jak te sprzed kilku lat. Przedstawiciele spółki co pewien czas wydają oświadczenia dotyczące przyczyn powstawania ognia i działań podejmowanych w celu zminimalizowania skutków pożarów. Jedno z bardziej obszernych zostało wydane w marcu 2025 roku.

 - Polcopper prowadzi działalność zgodnie ze wszystkimi wymaganymi przepisami prawa, posiadając stosowne pozwolenia i zgody na przetwarzanie odpadów. Zakład objęty jest stałym monitoringiem wizyjnym, który umożliwia bieżącą kontrolę procesów, a także wyposażony jest w sprzęt ciężki przeznaczony do działań przeciwpożarowych. Wszystkie procedury bezpieczeństwa są regularnie aktualizowane i wdrażane w celu zapewnienia najwyższych standardów ochrony środowiska i ludzi - czytamy w komunikacie przesłanym do mediów. - Dzięki natychmiastowej reakcji i współpracy ze służbami, pożar został niezwłocznie zauważony, a personel zakładu podjął natychmiastowe działania zgodnie z obowiązującymi procedurami. (...) Dzięki posiadanemu sprzętowi ciężkiemu firma aktywnie uczestniczyła w działaniach, które miały na celu szybkie ugaszenie ognia.

O przyczynach pożarów na antenie Radia Poznań, w programie "W punkt", wyemitowanym 18 marca 2025 roku, mówił Piotr Rusiecki, prezes spółki. Jego zdaniem, ogień pojawia się na skutek błędów w segregacji odpadów.

-  Kontrolujemy wszystko to, co przyjeżdża, ale odpady są różnego rodzaju i pochodzenia. Nie zawsze da się wszystko skontrolować od A do Z. Przykładem mogą być zabawki, w których znajdują się baterie, mogące spowodować wybuch - argumentował. - Jest nam przykro, że jakiekolwiek zdarzenia tu się zdarzają. Cały czas pracujemy nad tym, żeby było tego coraz mniej i jest mniej - mówił. - Pożary to nieszczęśliwe wypadki. 

Coś jednak kuleje

 W marcu 2023 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport o zapobieganiu pożarom miejsc gromadzenia odpadów. 

- W 2020 r. w miejscach gromadzenia odpadów płonęły głównie odpady tworzyw sztucznych i tekstyliów, a także paliwa alternatywne i odpady niebezpieczne, w pojedynczych wypadkach wraki samochodów, odpady sprzętu elektrycznego i elektronicznego, odpady wielkogabarytowe, komunalne oraz papier i tektura - czytamy w raporcie.

Zdaniem NIK, w zapobieganiu pożarom ważną rolę pełni współpraca pomiędzy instytucjami wydającymi decyzje i kontrolującymi miejsca gromadzenia odpadów oraz strażą pożarną. 

- Tymczasem to właśnie ta współpraca kuleje, szczególnie w zakresie wymiany informacji, choć działania poszczególnych organów administracji publicznej odpowiedzialnych za nadzór nad miejscami gromadzenia odpadów były na ogół prawidłowe. Żaden ze skontrolowanych Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska (WIOŚ), urzędów marszałkowskich i starostw powiatowych nie dysponował kompletnymi informacjami o pożarach w miejscach gromadzenia odpadów, zaistniałych na terenie objętym ich właściwością i nie starał się tych informacji pozyskać, nie mógł więc dokonać wnikliwej analizy stanu zagrożenia ani przekazywać rzetelnych informacji na zewnątrz jednostki, np. w celu usunięcia odpadów gromadzonych nielegalnie - konkluduje NIK.

Kontrolerzy zauważyli także, że w sprawdzanych przez nich instytucjach szwankował  nadzór nad miejscami gromadzenia odpadów. Co więcej, żaden ze skontrolowanych wojewódzkich programów ochrony środowiska nie uwzględniał problematyki pożarów miejsc gromadzenia odpadów, a tylko jeden powiatowy program ochrony środowiska uwzględniał te zagadnienia. Zdaniem autorów raportu, konieczne jest doprecyzowanie przepisów dotyczących wymiany informacji oraz kontroli firm prowadzących gospodarkę odpadami.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo