Reklama

Reklama

Jeszcze 100 lat temu w centrum miasta stała synagoga. Dlaczego ją rozebrano?

Opublikowano: czw, 19 lis 2020 09:01
Autor:

Jeszcze 100 lat temu w centrum miasta stała synagoga. Dlaczego ją rozebrano? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Reklama

Kiedyś był to jeden z największych budynków w Jutrosinie. Dziś w jego miejscu - przy ul. Podgórnej - stoi prywatny budynek mieszkalny.

Jak podaje Muzeum Historii Żydów Polskich „POLIN”, po pożarze, który zniszczył „starą” synagogę członkowie jutrosińskiej gminy wysłali apel do gmin Prowincji Poznańskiej z prośbą o wsparcie i pomoc finansową w odbudowie bóżnicy.
Z powodu niewielkich ofiar, jakie otrzymano, w 1860 r. magistrat w Jutrosinie polecił rozesłanie okólnika (pismo urzędowe - przyp. red.) do poznańskich gmin żydowskich z prośbą o kolejne datki. Wskazano w nim na ogromne nakłady, jakie Żydzi z Jutrosina ponieśli na rzecz odbudowy szkoły i mykwy (w judaizmie zbiornik z bieżącą wodą do obmywania dla osób i naczyń, które zaciągnęły jakiegoś rodzaju nieczystość rytualną - przyp. red.) oraz brak 1.150 talarów na wykończenie budynku synagogi” - czytamy na portalu Wirtualny Sztetl.

Nową synagogę uroczyście otwarto i poświęcono 24 października 1861 r. Długo jednak ona czynna nie była.

 

Jak podaje muzeum, z powodu niewielkiej liczby mieszkańców wyznania mojżeszowego, w latach trzydziestych XX wieku synagogi już nie użytkowano.

5 grudnia 1924 r. ówczesny Wojewoda Poznański powierzył nadzór nad synagogą i całym majątkiem gminy żydowskiej w Jutrosinie miejscowemu magistratowi.

Cztery lata później burmistrz Izydor Kaminiarz wezwał Zarząd Gminy Żydowskiej w Lesznie do uporządkowania bóżnicy, która swym wyglądem szpeciła miasto. Groził, że jeżeli prośba nie zostanie wykonana, zrobi porządek z pomocą osób trzecich, za których pracę będzie musiał obciążyć gminę żydowską. Termin wyznaczył do 1935 r. „Oznaczać to mogło, że synagoga znajdowała się już wówczas w złej kondycji technicznej.

Gmina żydowska w Jutrosinie liczyła w tym czasie zaledwie kilka rodzin. Prawdopodobnie nie byli oni sami w stanie utrzymać takiego budynku” - informuje muzeum„POLIN”.

12 grudnia 1933 r. majątek ten został przepisany na własność Zarządu Gmin Żydowskich w Lesznie. Cztery lata później, 8 lipca, gmina odkupiła budynek synagogi od zarządu w Lesznie za cenę 1.250 zł.

Według aktu notarialnego kupna - sprzedaży, Urząd Wojewódzki Poznański zezwolił na sprzedaż nieruchomości - oprócz ołtarza i innych przedmiotów służących sprawowaniu kultu religijnego. Natomiast przedmioty takie jak awki, szafy i lampy sprzedano Gminie Miejskiej Jutrosin wraz z nieruchomością. Ta, z kolei, zobowiązała się nie używać obiektu na cele rozrywkowe - m.in. jako teatr, kino, restaurację, czy salę tańca.

W lutym 1938 roku jutrosiński magistrat odsprzedał bóżnicę Marianowi Schulzowi, a ten Fabianowi Kowalskiemu.

Jeszcze w tym samym roku dom modlitwy został rozebrany do fundamentów, na których wzniesiono budynek  mieszkalny.

- Pamiętam, jak przed laty znajdował się tam sklep - tzw. „tania jatka”, gdzie było sprzedawane mięso po tańszej cenie. Pochodziło one od zwierząt zdrowych, ale na przykład ze złamaną nogą. Pozyskane w ten sposób mięso kwalifikowane było jako to drugiego gatunku i trafiało właśnie do„taniej jatki” - wspomina miejscowy regionalista Ireneusz Mikołajewski.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +3 / -1

    neo

    W Rawiczu też była synagoga. Obecnie święte miejsce służy za parking.

  • rok temu | ocena +11 / -3

    Gość

    Koło taniej jatki strasznie śmierdziało a krew z uboju płynęła rynsztokiem. Nie mówiąc jaki odór był gdy bakutil przyjechał po odpady.

  • rok temu | ocena +8 / -11

    Czytelnik

    Dalej to rozdrapujcie.przyjda po swoje mienie