Sytuacja w polskiej ochronie zdrowia osiągnęła punkt krytyczny. Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) ogłosił akcję pod hasłem „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie!”, znaną również jako „Czarny tydzień”. Protest jest bezpośrednią odpowiedzią na drastyczne ograniczenia finansowania oraz brak zapłaty za wykonane już świadczenia, co doprowadziło do powstania luki finansowej szacowanej na miliardy złotych.
Apel z Rawicza
Szpital Powiatowy w Rawiczu Sp. z o.o., kierowany przez prezesa Tomasza Paczkowskiego, oficjalnie potwierdził swój udział w manifestacji. Jak podkreślają władze placówki, obecne wyceny Narodowego Fudnuszu Zdrowia nie pokrywają realnych kosztów leczenia, a narzucane odgórnie obciążenia spychają szpitale na skraj bankructwa.
Sytuacja finansowa szpitali stała się krytyczna, co zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu mieszkańców. Domagamy się rzetelnego dialogu i pilnej korekty planów finansowych NFZ - czytamy w oficjalnym komunikacie szpitala.
Kiedy i gdzie odbędzie się protest?
Kluczowym momentem akcji w Rawiczu będzie symboliczne odejście personelu od stanowisk pracy:
- Data: Środa, 22 kwietnia 2026 r.
- Godzina: 12:00
- Miejsce: Przed głównym wejściem do budynku Szpitala Powiatowego
Manifestacja potrwa kilkanaście minut. Dyrekcja zapewnia, że ciągłość opieki nad pacjentami w stanach nagłych zostanie zachowana.
Dlaczego szpitale protestują?
Ogólnopolska skala problemu jest przerażająca. Według danych OZPSP, straty szpitali sięgają 1,8 mld zł, a zaległości wymagalne to aż 4,2 mld zł. Główne postulaty protestujących to:
- Realna wycena świadczeń: Obecne stawki nie uwzględniają wzrostu cen energii, materiałów medycznych oraz ustawowych podwyżek wynagrodzeń.
- Rozliczenie nadwykonań: NFZ zalega z płatnościami m.in. za opiekę długoterminową oraz diagnostykę (TK, NMR, endoskopia).
- Stop „leczeniu na ślepo”: Ograniczenie finansowania diagnostyki zmusza lekarzy do podejmowania decyzji bez pełnego obrazu choroby, co może zagrażać życiu pacjentów.
Widmo „leczenia prywatnego”
Przedstawiciele szpitali ostrzegają, że dalsze ignorowanie problemu doprowadzi do wydłużenia kolejek i wypchnięcia pacjentów do sektora prywatnego. Jak zaznacza Tomasz Paczkowski, który pełni również funkcję Wiceprezesa OZPSP, walka toczy się o przetrwanie fundamentu systemu, jakim są placówki powiatowe.