Pasja do lokalności
Wielu z nas marzy o śniadaniu, które nie jest tylko „zapychaczem”, ale pełnowartościowym posiłkiem. Twórcy „Sznytki” postanowili wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom, otwierając biznes oparty na lokalności i prostym składzie.
Sekret smaku ma tkwić w produktach, które codziennie rano trafiają do kuchni - pieczywa, wędlin i warzyw od lokalnych producentów oraz nabiału z Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Rawiczu.
To nie jest korporacyjna produkcja masowa - to jedzenie przygotowywane tak, jak robiłoby się to we własnym domu, gdyby tylko starczyło nam rano czasu - zaznaczają właściciele punktu, który zlokalizowany jest przy ul. Henryka Sienkiewicza.
Coś dla mięsożerców i fanów warzyw
Menu „Sznytki” to ma być balans między tradycją a nowoczesnością. Znajdziemy tu zarówno klasyczną sznytkę z szynką i serem (dostępną także w mniejszej, „szkolnej”), jak i bardziej odważne propozycje. Są to m.in:
- Szarpana wieprzowina z piklami i autorskim sosem.
- Szarpany kurczak po azjatycku z kimchi i majonezem japońskim.
- Sznytka z burakiem i fetą - idealna opcja dla szukających lekkości.
Do tego codziennie dwie świeże, rozgrzewające zupy (np. krem z pieczonej papryki czy domowy rosół) oraz aromatyczna kawa z włoskiej palarni.
Od świtu i z dowozem
Lokal otwiera się już o 6:30, by być dobrym przystankiem w drodze do pracy czy szkoły. Od 8:30 rusza też z dowozami, dostarczając świeże śniadanie prosto pod twoje drzwi.
Wkrótce w wielu miejscach będzie można też znaleźć ulotki z naszą ofertą, a na lokalu pojawi się stosowny afisz - zapewniają właściciele "Sznytki".