Robi się coraz cieplej, a to zwiastuje imprezy plenerowe - już w najbliższą niedzielę o 9:00 odbędzie się pełna motoryzacyjnych emocji impreza wrak race na torze wylewisko - klapowo pod Bojanowem. Organizatorem imprezy jest firma Macii z Śmiłowa.
Charytatywnie pojadą dla Nadii
Imprezy organizowane na torze pod Bojanowem zawsze przygotowywane są dla wszystkich - zarówno dla fanów wyścigów wrakami, jak i całych rodzin, które nie mają planów na niedzielę. Nikt nie będzie się tam bowiem nudził - organizatorzy przyznają, że są dobrze przygotowani. Z informacji, których otrzymaliśmy spodziewać się możemy atrakcji dla dzieci, stoiska OSP, gastronomii i nie tylko. W razie słabej pogody organizatorzy będą mieli do dyspozycji ogrzewany namiot, który pozwoli się ogrzeć w przerwie od kibicowania i korzystania z atrakcji.Rywalizacja na torze standardowo podzielona została na kilka kategorii: Cywil open (500-3000), PRO do 1.6 (500-1600), PRO powyżej 1.6 (1601-3000)., Kobiety (500-3000). Cztery najlepsze zespoły w poszczególnych kategoriach otrzymają nagrody.
Bardzo ważnym aspektem jest wątek chartytatywny. Cała impreza zorganizowana jest dla Nadii, która choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Prowadzona będzie zbiórka, a także odbedą się licytacje - tu organizaotrzy proszą o zabranie ze sobą gotówki, bowiem tylko w taki sposób będzie można opłacić wygrane licytacje.
Walka Nadii trwa
Nadia to sześcioletni wulkan energii. Jak przyznają rodzice - nie usiedzi w miejscu dłużej niż pięć minut - nawet obiad zjada w biegu.
Kiedy tylko nadarza się okazja, Nadia towarzyszy mi i mężowi w naszej pracy w ochotniczej straży pożarnej. Uwielbia bawić się w strażaka, przymierzać kaski i udawać, że gasi pożary. Jest wielką fanką „Psiego Patrolu” – zna na pamięć imiona wszystkich bohaterów, a Marshall to zdecydowanie jej ulubieniec - czytamy w opisie zbiórki.
Nadia chodzi do zerówki, a jeszcze niedawno uwielbiała spędzać czas z koleżankami, kolegami i paniami opiekunkami. W domu czeka na nią młodsza, trzyletnia siostrzyczka, za którą bardzo tęskni i często o nią pyta. Niestety życie rodziny Nadii zmieniło się z dnia na dzień - pierwsze objawy wskazywały na przeziębienie - powiększone węzły chłonne i uskarżanie się na ból w nodze. Sytuacja jednak się pogorszyła.
Nóżka znowu zaczęła boleć, a w pachwinie pojawił się powiększony węzeł chłonny. Tym razem lekarz skierował nas na morfologię, zdjęcie RTG i USG. RTG i USG nie wykazały niczego niepokojącego, ale wyniki badań krwi były złe. Jeszcze tego samego dnia trafiliśmy do Przylądka Nadziei, gdzie rozpoczął się proces diagnostyczny. Tam usłyszeliśmy diagnozę, która przewróciła nasze życie do góry nogami – ostra białaczka limfoblastyczna. Ciągle próbujemy się z tym oswoić. To, co dotychczas wydawało się niemożliwe, stało się naszą rzeczywistością - relacjonują rodzice.
Leczenie Nadii to długi i wymagający proces, który wiąże się z bardzo wysokimi kosztami. Każda złotówka to krok w stronę zdrowia Nadii. Zbiórkę można wesprzeć klikając TUTAJ.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.