Wybieg dla psów przy ulicy Świętojańskiej w Rawiczu, w rejonie ROD „Zielony Fort” i dawnego poligonu, miał być bezpiecznym miejscem rekreacji dla czworonogów i ich właścicieli. Niestety, w weekendy przestrzeń ta rzekomo zamienia się w teren pełen zagrożeń. Skarżą się na to mieszkańcy, którzy na co dzień korzystają z tego miejsca i muszą zmagać się z lekceważeniem podstawowych zasad bezpieczeństwa przez odwiedzających okolicę.
Koszmary z weekendowych nocy przy ulicy Świętojańskiej
Problem koncentruje się wokół weekendów. Jak relacjonuje zaniepokojony mieszkaniec, w piątki i soboty, a także w nocy z soboty na niedzielę, przyjeżdżają tam samochodami grupy młodzieży. Zostawiają pojazdy w okolicy i wracają po nie później. W rejonie ogródków działkowych oraz terenów rekreacyjnych na dawnym poligonie przebywa wówczas bardzo wiele osób.
- Skutki tych wizyt są widoczne w niedzielne poranki. Teren pokrywa się mnóstwem śmieci, resztek jedzenia i potłuczonego szkła. Przepełnione kosze na śmieci pękają w szwach od opakowań po fast foodach – m.in. po sieci McDonald's – oraz resztek mięsa. Psy wyciągają odpady, co stanowi zagrożenie dla ich zdrowia - czytamy w piśmie otrzymanym od mieszkańca.
Pułapki ze szkła i celowo ukryte odłamki?
Jeszcze poważniejszym zagrożeniem jest rozbijanie szklanych butelek na terenie wybiegu. Właściciele czworonogów twierdzą, że wielokrotnie musieli sami sprzątać niebezpieczne odłamki, aby chronić łapy zwierząt.
Sytuacja przybiera drastyczny obrót, gdy w grę wchodzi celowe działanie. Jak wskazuje jeden z lokalnych mieszkańców:
- Zdarzyła się również sytuacja, w której rozbita butelka została umieszczona w ziemi ostrymi odłamkami skierowanymi do góry. Takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne i może doprowadzić do poważnego zranienia zwierzęcia lub człowieka.
Zamiast relaksu i swobodnej zabawy, spacerujący muszą nieustannie kontrolować każdy krok swoich pupili.
OSiR w Rawiczu komentuje sytuację
Mieszkańcy domagają się pilnych działań: częstszego sprzątania, kontroli terenu po weekendach oraz montażu kamery, która pomogłaby w identyfikacji wandali. O sprawę zapytanliśmy zarządcę terenu.
Jak podkreśla Maciej Szymkowiak, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rawiczu, który nadzoruje Nowy Poligon miejsce to jest codziennie sprzątane, ale mimo to trzeba zachować ostrożność.
- Niestety wszędzie może się tak zdarzyć, że ktoś nie umie się zachować i nie stosuje się do regulaminu korzystania z danej przestrzeni - zastrzega.
Niestety, póki co, OSiR nie ma w planach montażu kamery, która monitorowałaby psi plac zabaw.