W bojanowskiej restauracji "Błękitna" zorganizowano dziś, 21 listopada 2025 roku, niezwykłe wydarzenie. Niby tradycyjny zjazd absolwentów szkoły podstawowej, ale wydarzeniu towarzyszyła bardzo pozytywna energia, mnóstwo śmiechu, nie zabrakło też małych sentymentalnych "wycieczek" w przeszłość.
Szkoły już nie ma, wspomnienia pozostaną na zawsze
Na zjeździe spotkali się uczniowie Szkoły Podstawowej w Gościejewicach - placówki, która już nie działa. Decyzją rady miejskiej, poprzedzoną wieloma dyskusjami i analizami, została zlikwidowana. W pamięci byłych uczniów pozostanie jednak na zawsze. Na imprezie stawili się ci, którzy urodzili się w latach 1947-1960 i szkołę podstawową kończyli właśnie w tej bojanowskiej wsi.
- Drodzy absolwenci, witamy was z wielką radością i cieszymy się, że zechcieliście zaszczycić Zjazd Absolwentów Szkoły Podstawowej w Gościejewicach swoją obecnością. Choć atrament w kałamarzu wysechł, dzwonek szkolny ucichł, a splecione warkocze rozwiązał wiatr, to wierzę głęboko, że jest w was tamta młodzieńcza energia, ciągła radość i tornister pełen nowych marzeń. Życzę wszystkim tu zgromadzonym radości ze spotkania, dobrego humoru i zabawy do białego rana - mówiła organizatorka wydarzenia Monika Lehmann.
Lata mijają, a oni nadal piękni i młodzi
Młodzieńcza energia i ciągła radość zdecydowanie była podczas spotkania wyczuwalna. Choć był to pierwszy zjazd byłych uczniów, a od ukończenia placówki minęło wiele lat, czuli się w swoim gronie zupełnie naturalnie. Rozmowom i wspomnieniom nie było końca.
Przygotowano także okolicznościowy tort oraz film ze zdjęciami z lat szkolnych. Nie zabrakło też muzyki i dobrej zabawy na parkiecie.
Zadbano też o specjalną ściankę fotograficzną, a nawet o symboliczne szkolne tarcze.
- Nic się nie zmieniło. My też nie, nadal jesteśmy piękni i młodzi - zapewniali byli uczniowie Szkoły Podstawowej w Gościejewicach.