Mieszkaniec Góreczek Wielkich, był sołtysem w latach 1998 - 2015 i radnym gminy Pakosław przez pięć kadencji. Wspierał rozwój wsi i lokalną społeczność. W czasie pełnienia funkcji sołtysa Franciszek Antkowiak angażował się w działania na rzecz budowy drogi łączącej Góreczki Wielkie z Domaradzicami. W trakcie jego kadencji wyremontowano kilka innych dróg, zbudowano sieć wodociągową i gazową. Przyczynił się do modernizacji budynku świetlicy oraz zagospodarowania przyległego terenu, wykonania placu zabaw, boiska oraz parkingu. Był także organizatorem spotkań integracyjnych dla mieszkańców. Działał również w Ochotniczej Straży Pożarnej w Góreczkach Wielkich. Za zaangażowanie w pracę na rzecz społeczności lokalnej Franciszek Antkowiak został wielokrotnie odznaczony. Otrzymał Srebrny i Brązowy Krzyż Zasługi, Złoty Medal za Zasługi dla Pożarnictwa, Złoty Medal za Zasługi dla Ruchu Ludowego oraz Medal im. Wincentego Witosa. 29 kwietnia 2015 r. został uhonorowany tytułem „Zasłużony dla Gminy Pakosław”.
Pedagog, człowiek bez reszty oddany działalności kulturalnej. Przez lata pracy w Zespole Szkół im. Stanisława Mikołajczyka w Miejskiej Górce wychował i ukształtował wiele pokoleń młodzieży. W latach 1983 - 1990 kierował ówczesnym Domem Kultury. Po kilkuletniej przerwie, w lipcu 2000 r., ponownie objął kierownictwo placówki, funkcjonującej od 1991 r. pod nazwą Ośrodek Kultury. Jednym z najważniejszych osiągnięć jego działalności było doprowadzenie do usamodzielnienia Ośrodka Kultury poprzez wyodrębnienie go pod względem organizacyjnym i budżetowym. Dzięki jego staraniom 1 stycznia 2001 r. placówka uzyskała status samorządowej instytucji kultury. Zmiana ta stworzyła nowe możliwości rozwoju i przyczyniła się do ożywienia życia kulturalnego w gminie Miejska Górka. Dariusz Drabik z zaangażowaniem pełnił funkcję dyrektora placówki przez kolejne dwa lata.
Przez wiele lat pełnił funkcję prezesa Powiatowej Ligi LZS w Rawiczu, której poświęcał swój wolny czas. Był obecny na każdej kolejce rozgrywek - od pierwszego do ostatniego meczu. Dbał o dokumentację, organizował spotkania przed rozpoczęciem sezonu, zapewniał ciągłość rozgrywek i wspierał drużyny w kwestiach organizacyjnych. Pełnił również rolę łącznika między sędziami a zespołami. W czerwcu tego roku uczestniczył w uroczystym zakończeniu rozgrywek w Dębnie Polskim, gdzie był jedną z osób wręczających nagrody.
Jego pasją była koszykówka, reprezentował rawicki klub i był jednym z wyróżniających się zawodników. Po występach w Rawiczu, karierę kontynuował w Lesznie i Koninie. W 2023 r. brał udział w obchodach 90-lecia koszykówki i 100-lecia sportu w Rawiczu. Uroczystość zorganizowano w domu kultury, a Tadeusz Kapała był jednym z nestorów, uhonorowanych przez rawickich działaczy.
Był zawodnikiem miejskogóreckiego klubu baseballowego Demony. Przez dwa lata aktywnie działał także w jego zarządzie, jako sekretarz. Odszedł nagle 5 lipca w wieku 31 lat.
Od 1982 roku był związany z placówkami edukacyjnymi gminy Pakosław. Kształcił uczniów w szkołach podstawowych w Pakosławiu, Pomocnie i w Sowach, a także Gimnazjum Gminnym w Pakosławiu (do czasu reformy oświatowej). Był nauczycielem dyplomowanym uczącym historii i wiedzy o społeczeństwie oraz prowadzącym bibliotekę szkolną. Interesował się historią Powstania Wielkopolskiego oraz dziejami ziemi rawickiej. Przez wiele lat był wiceprezesem Rady Głównej Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich. Zorganizował m.in. VII Ogólnopolskie Forum Nauczycieli Bibliotekarzy w Pakosławiu, a w 2003 r. został wyróżniony jako Bibliotekarz Roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Był organizatorem wielu wycieczek szkolnych, rajdów i spotkań. O sympatii i zaufaniu jakim go darzono świadczą wielokrotne wybory na opiekuna samorządu uczniowskiego, kierownika wycieczek czy opiekuna imprez.
Był komendantem gminnym ZOSP RP w Jutrosinie. Od lat aktywnie działał w OSP Ostoje. Angażował się w wiele inicjatyw w swojej jednostce, na terenie gminy Jutrosin czy powiatu rawickiego. W przeszłości pełnił funkcję zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Miliczu. Był aspirantem sztabowym. Swoją postawą, zaangażowaniem i spokojem budował autorytet, który na zawsze pozostanie w pamięci strażaków. Przez lata służby wychował kolejne pokolenia druhen i druhów, ucząc ich odpowiedzialności, odwagi i szacunku do munduru. Dla wielu był mentorem i przyjacielem. Najlepszym tego przykładem są obozy Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych, które współtworzył i, w których uczestniczył jako instruktor. Artur Pawlak pracował także w Przedszkolu w Szkaradowie.
Był wieloletnim pedagogiem i pierwszym kierownikiem Szkoły Podstawowej nr 4, w latach 1964 - 1975. Całe swoje życie zawodowe poświęcił edukacji i budowaniu fundamentów lokalnej oświaty, wychowując wiele pokoleń mieszkańców Rawicza i okolic. Zapisał się w historii regionu przede wszystkim jako charyzmatyczny lider i organizator. Obejmując stanowisko kierownika szkoły w 1964 roku, stanął przed wyzwaniem tworzenia placówki w trudnych czasach, wykazując się nie tylko profesjonalizmem pedagogicznym, ale i niezwykłym oddaniem sprawom społecznym. Przez ponad dekadę sprawowania funkcji kierowniczej (do 1975 roku) budował społeczność szkolną opartą na szacunku i dbałości o wszechstronny rozwój młodzieży. Dla swoich uczniów był mentorem, a dla współpracowników autorytetem, który zawsze służył radą i wsparciem. Jego wkład w rozwój edukacji pozostanie żywy w pamięci wszystkich tych, którzy mieli zaszczyt z nim współpracować lub uczyć się pod jego okiem.
Był przez około 40 lat był nieodłączną częścią Orkiestry Dętej Miejska Górka. Grał na bębnie marszowym i na tubie. Od czasu, gdy orkiestra działa jako stowarzyszenie, wchodził w skład jego zarządu pełniąc funkcję skarbnika. Przez lata angażował się także w lokalne przedsięwzięcia sportowe i rekreacyjne oraz kulturalne.
Były prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Rawiczu. Niezwykle zasłużony dla ochrony przeciwpożarowej, ceniony samorządowiec oraz społecznik, który poświęcił ponad sześć dekad na służbę lokalnej społeczności oraz rozwój ochotniczego pożarnictwa w powiecie rawickim. Związał się ze strażą pożarną jako niespełna 15-latek, składając ślubowanie w rodzinnych Piotrkowicach (powiat tarnowski), a w działalność rawickiej straży pożarnej włączył się na początku lat 60. W 1962 r. został prezesem OSP Rawicz i zaangażował się w przygotowania do obchodów 100-lecia jednostki. W kolejnych latach pełnił ważne funkcje w strukturach związku: od 1964 r. jako sekretarz, a od 1968 r. jako prezes Zarządu Oddziału Powiatowego OSP w Rawiczu. Przez dziesięciolecia współtworzył oraz rozwijał strażackie struktury na każdym szczeblu. Od 1976 r. stał na czele Zarządu Miejsko-Gminnego OSP połączonych gmin Rawicz i Sierakowo, pełnił funkcję wiceprezesa oraz prezesa Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku OSP w Lesznie. Od 1999 r. zasiadał w prezydium jako wiceprezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku OSP Województwa Wielkopolskiego. W latach 1992 - 2012 był członkiem Zarządu Głównego Związku OSP RP. Jako radny miejski (wybrany po raz pierwszy w 1960 r. w wieku zaledwie 21 lat) zasiadał w komisji rozpatrującej budowę nowej siedziby dzisiejszej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu. Z jego inicjatywy powiat rawicki stał się jedynym w Polsce, w którym regularnie organizowano ćwiczenia jednostek ratowniczo-gaśniczych oraz zawody dla ratowników medycznych. Był również pomysłodawcą unikalnego w skali kraju programu upamiętniania miejsc wiecznego spoczynku zmarłych strażaków, zapoczątkowanego w 2004 r. Zawodowo przez większość życia związany był ze Stolarską Spółdzielnią Pracy „Jedność Robotnicza” w Rawiczu, gdzie od 1965 r., aż do przejścia na emeryturę w 2002 r. pełnił funkcję wiceprezesa ds. technicznych. Oprócz pożarnictwa jego pasją była społeczna działalność w Lidze Obrony Kraju oraz sport. W młodości trenował podnoszenie ciężarów. Mimo licznych odznaczeń i wyróżnień, zawsze był bardzo skromny. W relacjach z ludźmi kierował się zasadą szacunku i otwartości, powtarzając, że funkcja to przede wszystkim służba.
Wieloletnia nauczycielka języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 1 w Rawiczu (Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 w Rawiczu). Była nauczycielką wymagającą, ale jednocześnie niezwykle życzliwą, życiową i z dużym poczuciem humoru - którego cechą charakterystyczną były cięte, ale jednocześnie błyskotliwe riposty. Od kilku lat nie mieszkała w Rawiczu, ale regularnie odwiedzała miasto.
Był jednym z najstarszych, wieloletnich członków Chóru „Arion”, działającego przy rawickim domu kultury, jego legendą. W wieku 90 lat w wciąż śpiewał w „Arionie”, niegdyś grał też w zespole „Echo”. Przez wiele lat pracował jako krawiec. Był najstarszym podopiecznym Domu Dziennego Pobytu w Rawiczu, zawsze uśmiechnięty, zabawiał uczestników spotkań grą na akordeonie.
Od 1978 roku do czerwca 2024 r. był sołtysem wsi Wydawy. Funkcję tę po nim przejął Stanisław Sobkowiak, ale Antoni Śliwiński nadal wchodził w skład rady sołeckiej. Decyzją Kapituły Odznaki Honorowej oraz uchwałami Zarządu Województwa Wielkopolskiego, 26 marca 2025 r. został wyróżniony Odznaką Honorową „Za zasługi dla województwa wielkopolskiego” - za wybitny wkład w rozwój gospodarczego, kulturalnego i społecznego życia swoich miejscowości, a także za wieloletnią, pełną zaangażowania pracę na rzecz lokalnych społeczności, która przyczyniła się do dynamicznego rozwoju regionu.
Współzałożyciel firmy TAD-LEN firmy o profilu produkcyjno-handlowo-usługowym. Siedziba przedsiębiorstwa, które założyli w 1992 r. bracia Tadeusz i Leon Świtała, znajduje się na Hazach w gminie Rawicz. Od ich imion wzięła się nazwa przedsiębiorstwa, które działało w Zielonej Wsi, a w 2016 roku zostało przeniesione do nowej siedziby w Wydawach. Specjalność firmy stanowi produkcja opryskiwaczy polowych i sadowniczych, kosiarek rotacyjnych i sadowniczych, a także pomp i części do opryskiwaczy. Maszyny trafiają do rolników w kraju i za granicą. Produkty firmy były nagradzane na targach rolniczych czy w konkursach. Tadeusz Świtała angażował się w działalność społeczną. Wspierał wiele inicjatyw na Hazach oraz całej w gminie Rawicz. Firma TAD-LEN była, m.in. sponsorem żużlowego Kolejarza Rawicz czy koszykarskiej Rawii.
Urodził się w Kuczynce koło Krobi. Był symbolem wierności klubowym barwom i jednym z filarów rawickiej piłki nożnej. Swoją piłkarską drogę rozpoczynał w LZS-ie Ciołkowo, następnie reprezentował LKS Trzciel oraz Obrę Zbąszyń. W wieku 19 lat został zawodnikiem przyzakładowego KS RAVIA oraz podjął pracę w Rawickim Zakładzie Mechanicznym i Odlewni Żeliwa - dzisiejszym Gazomecie. Był cenionym i szanowanym pracownikiem. Z firmy odszedł dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego. Z klubem z Rawicza pozostał związany przez całą swoją karierę sportową. Był piłkarzem nieprzeciętnym, obdarzonym niezwykle silnym strzałem, prawdziwym postrachem bramkarzy. Karierę rozpoczynał jako napastnik, z biegiem lat stał się reżyserem gry, by ostatecznie występować na pozycji ostatniego obrońcy. W latach 60. był zawodnikiem cenionym i zauważanym w całej Wielkopolsce, powoływanym do kadry Poznańskiego Związku Piłki Nożnej. Otrzymywał propozycje z czołowych klubów regionu, m.in. z Warty Poznań, jednak pozostał wierny barwom Rawii. Niestety, kontuzja kolana, której nie udało się w pełni wyleczyć, zahamowała rozwój jego kariery i była bezpośrednią przyczyną zakończenia gry w 1976 roku. W 2023 roku - z okazji 100-lecia Klubu Piłkarskiego Rawia Rawicz, został wybrany do najlepszej jedenastki piłkarskiej lat 1923 - 1973.
Wieloletni prezes klubu Pavart Rawicz, był nie tylko wizjonerem, który wprowadził speedrower na salony międzynarodowe, ale także pierwszym mentorem swojej córki, Anity Włodarczyk - utytułowanej młociarki, mistrzyni olimpijskiej. Andrzej Włodarczyk był postacią nietuzinkową. W czasach, gdy speedrower w Polsce dopiero raczkował, on patrzył znacznie dalej. Dzięki jego determinacji i talentowi dyplomatycznemu, zawodnicy z Rawicza zaczęli regularnie startować w Anglii, Holandii czy odległej Australii. Sprowadził do Rawicza wielkie imprezy - w tym Mistrzostwa Świata i Europy, czyniąc z lokalnego toru arenę zmagań najlepszych zawodników globu. Andrzej Włodarczyk zostanie zapamiętany jako człowiek, który udowodnił, że w małym mieście można realizować wielkie, światowe projekty.
Był wieloletnim sołtysem wsi Góreczki Wielkie, zasłużonym strażakiem, animatorem kultury i pasjonatem historii. Po II wojnie światowej Jan Zakrzewski wszedł w skład grupy reaktywującej Ochotniczą Straż Pożarną w Góreczkach Wielkich, przez lata pełnił funkcje w zarządzie, był sekretarzem, a następnie prezesem jednostki. Zaangażowanie pana Jana docenili mieszkańcy, powierzając mu w latach 1968-1978 funkcję sołtysa. Był gospodarzem, który potrafił jednoczyć ludzi. Prowadził amatorski zespół artystyczny i reżyserował przedstawienia teatralne, z którymi mieszkańcy występowali w sąsiednich miejscowościach. Jego wielką miłością były książki. Mimo sędziwego wieku, dużo czytał, szczególnie publikacje historyczne. Po pożarze domu w 2003 r. stracił bogaty księgozbiór i rodzinne pamiątki, ale nie stracił pogody ducha i pasji do literatury. Zmarł w wieku 98 lat. Był najstarszym mieszkańcem gminy Pakosław.
Przez wiele lat pracowała w rawickim kinie „Promień”, była również jego kierownikiem. W pamięci współpracowników pozostała jako ciepła, życzliwa i pomocna osoba.
Wieloletni kierownik muzyczny zespołu śpiewaczego „Pod Klonem”, działającego przy Ośrodku Kultury Sportu i Aktywności w Miejskiej Górce. Był muzykiem, opiekunem artystycznym i człowiekiem o wielkiej pogodzie ducha. Jako kierownik muzyczny dbał o repertuar, rozwój artystyczny grupy oraz przygotowanie członków zespołu do występów i przeglądów. Współpracownicy i podopieczni zapamiętają go nie tylko jako zaangażowanego muzyka, ale przede wszystkim jako człowieka niezwykle ciepłego, serdecznego i otwartego na innych. Był osobą niezwykle życzliwą, potrafiącą wesprzeć innych w trudnych momentach.