Reklama

Odnowiono figurę św. Krzysztofa

Opublikowano: 27 sierpnia 2021 08:00
Autor:

Odnowiono figurę św. Krzysztofa - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kolejny pomnik na terenie Bojanowa została odnowiona. To figura św. Krzysztof, stojąca przy skrzyżowaniu dróg w pobliżu cmentarza.

Reklama

Figurę świętego Krzysztofa, czyli patrona kierowców, znajdującą się przy miejscowym cmentarzu zna każdy bojanowianin - nie tylko ze względu na lokalizację, ale także okoliczności jej powstania. Została ufundowana przez Helenę i Józefa Grodowskich. Wiąże się z nią smutna i tragiczna historia.

Miała być ostrzeżeniem

- Moi dziadkowie w 1958 roku stracili 4-letniego syna Krzysztofa. Było to ich najmłodsze dziecko. Wybiegł za piłką na jezdnię i śmiertelnie potrącił go pijany kierowca. Brat mojego ojca zmarł na rękach swojej mamy, czyli mojej babci - opowiada Beata Sikora, wnuczka fundatorów figury. Jak relacjonuje, dziadkowie postanowili ufundować kapliczkę św. Krzysztofa, która miałaby być ostrzeżeniem dla innych kierowców. Choć do tragedii doszło przed Kaczkowem, pierwotnie miała ona stanąć przed ich domem - przy ul. Nowej. Z informacji uzyskanych od córki fundatorów - Janiny Grodowowskiej, wynika, że wspólnie z ówczesnym proboszczem - księdzem Zygmuntem Pilawskim - ustalili oni jednak, że stanie ona właśnie na skrzyżowaniu w pobliżu cmentarza. Tak się stało. Została postawiona w rok po śmierci ich syna. Choć Grodowscy ją zafundowali, została przekazana we „władanie” parafii.

Przywrócono dawną świetność

Helena i Józef Grodowscy zmarli w 1996 roku. W tym roku minęło 25 lat od ich śmierci, a ich wnuczka Beata Sikora wyszła z inicjatywą, by zniszczoną przez upływ czasu figurę św. Krzysztofa odnowić. Zajęli się tym nie specjaliści, ale parafianie, którzy niedawno odnowili figurę zlokalizowaną przy ulic Dworcowej. To oni przywrócili św. Krzysztofowi dawną świetność. - Za dokonanie tego dziękuję serdecznie Halinie Krzyżoszczak, Justynie Stachowiak-Maciejewskiej i jej córce. Swoimi złotymi rękami, wkładając wiele trudu i poświęcenia przyczyniły się do przywrócenia figurze dawnej świetności - mówi Beata Sikora. - Serdeczne podziękowania składam również Januszowi Kreczmerowi za udostępnienie sprzętu oraz Alicji i Ryszardowi Sowula - za dołożenie cegiełki do renowacji figury - dodaje wnuczka fundatorów.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 22 dni temu | ocena +0 / -0

    Mm

    Szkoda tylko że została odmalowana farbą olejną