Kierowca busa miał blisko promil i... brak uprawnień
Wczoraj, 7 listopada około godziny 21:00, dyżurny rawickiej policji otrzymał niepokojące zgłoszenie dotyczący kierującego pojazdem na drodze ekspresowej S5. Z relacji świadków wynikało, że styl jazdy kierowcy Fiata Ducato wskazywał, iż może znajdować się on pod wpływem alkoholu.
Z zawiadomienia wynikało, że kierowca zjechał na Miejsce Obsługi Podróżnych (MOP) Folwark i tam został zatrzymany. Okazało się, że za kierownicą busa siedział 34-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego.
Jak relacjonuje rawicka policja, pierwsze badanie przeprowadzone na miejscu wykazało u 34-latka 0,44 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został przewieziony na komendę w celu wykonania dalszych procedur. Kolejne pomiary wykazały obecność alkoholu w organizmie wahającą się od 0,51 mg/l do 0,31 mg/l, co ostatecznie potwierdziło, że kierujący prowadził pojazd pod wpływem alkoholu.
To jednak nie był koniec problemów kierowcy. Po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych bazach danych okazało się, że nie posiada on w ogóle uprawnień do kierowania pojazdami kategorii B. Sprawa nieodpowiedzialnego kierowcy znajdzie swój finał w sądzie.
Rekordowe stężenia u rowerzystów w Niemarzynie
Tego samego dnia rawiccy policjanci interweniowali również wobec dwóch kierujących jednośladami, którzy zdecydowali się na jazdę "na podwójnym gazie". Obie interwencje miały miejsce w Niemarzynie.
-
Pierwszy z rowerzystów wpadł w ręce mundurowych o godzinie 13:15. Przeprowadzone badania 47-letniego mężczyzny wykazały 0,97 mg/l oraz 1,04 mg/l alkoholu w organizmie, czyli ponad 2 promile.
-
Do drugiego zdarzenia doszło tuż przed godziną 20:00. Tym razem kontrolowany 40-letni rowerzysta wydmuchał jeszcze więcej – badania wykazały 1,25 mg/l oraz 1,32 mg/l alkoholu.
Obaj mężczyźni zostali ukarani przez policjantów wysokimi mandatami karnymi – każdy z nich musiał uiścić grzywnę w wysokości 2,5 tysiąca złotych.